10 przykazań tradera na giełdzie

476
arbitraż na giełdzie

Fenomen gry na giełdzie polega na tym, że nie ma jednego skutecznego sposobu na osiąganie ponadprzeciętnych zysków za każdym razem. 10 przykazań tradera na giełdzie to zbiór przydatnych porad, które mogą złagodzić skutki trudnych początków przygody z giełdą.

1. Poznaj rodziców swojej spółki

Wybór spółki do portfela należy do najtrudniejszych zadań dla każdego inwestora i tradera. Dr Alexander Elder podczas październikowej konferencji w Warszawie przyrównał wybór giełdowej spółki do poszukiwania swojej życiowej wybranki. Jeśli poznajesz dziewczynę, najpierw poznaj jej matkę i babcię.

To tak jak z wykresem historycznym spółki – najpierw przyjrzyj się, jak zachowywał się kurs w przeszłości, a dowiesz się, jak spółka będzie wyglądała w przyszłości. Elder został zapytany przez jednego z uczestników, co będzie z PZU, spółką, która zadebiutowała w maju 2010 roku. Spojrzał na wykres spółki, po czym odrzekł: ta dziewczynka jest jeszcze za młoda, by cokolwiek o niej powiedzieć.

2. Nie bądź zachłanny

Wielu inwestorów podejmuje próby polowania na dołki i górki, aby w ten sposób jak najtaniej kupić i jak najdrożej sprzedać akcje. W praktyce ta słuszna idea ginie w natłoku niespodziewanych pogłębień dołków oraz chciwości, która przeszkadza traderowi w wyjściu z inwestycji przy określonym wcześniej kursie. Zamiast zrealizować spory zysk, inwestor zaczyna oczekiwać więcej, co w skrajnych przypadkach kończy się stratami na takich pozycjach.

3. Nie rozmawiaj o swoich akcjach

Inwestorzy uwielbiają rozmawiać o akcjach spółek, które posiadają w portfelu i – niestety – robią to nagminnie. W pracy, w domu, w gronie znajomych i przyjaciół. Rozmawiając o spółce, przedstawiając jej zalety i przekonując, że warto ją kupić, inwestor angażuje swoje ego. Zdaniem Eldera od tej chwili inwestor jest związany z walorami emocjonalnie i gdy akcje będą tracić 30-40 proc., nie zdecyduje się na ich sprzedaż, bo jest przekonany, że w końcu się „odbiją”. Przecież sam do tego wszystkich przekonywał.

4. Popatrz, gdzie jesteś

W zależności od cyklu koniunkturalnego, w jakim w danej chwili znajdują się rynki, warto przyjmować nieco inną taktykę. W hossie często sprawdza się zasada „kup i trzymaj”, bo jeśli nawet w krótkim terminie kurs akcji spadnie, to często spółka szybko wraca do długoterminowego trendu wzrostowego. W czasach słabej koniunktury nie trzyma się akcji długo. W tym przypadku lepiej „kupić rano i sprzedać wieczorem”.

5. Nie podejmuj pochopnych decyzji

Pojedyncza cena akcji lub formacja na wykresie może być bardzo myląca. Podobnie jak fotografia robiona grupie ludzi, nie oddaje tego, co wydarzyło się przed chwilą lub co lada moment się wydarzy. Podejmowanie decyzji inwestycyjnych na podstawie tylko jednej takiej fotografii, bez analizy wcześniejszej wyceny spółki, może prowadzić do zakupów akcji w najmniej korzystnym momencie.

6. Bądź cierpliwy

Dr Alexander Elder przyrównuje trading do chłopaka, który próbując nawiązać kontakt, zagaduje do dziewczyny. Jeśli próba się nie uda, robi to samo z kolejną. Odnalezienie odpowiedniej – tej jedynej – spółki (lub spółek) do portfela wymaga cierpliwości. Jeśli wybrana spółka pasuje do charakteru tradera i jego tolerancji ryzyka, przybliża go do finalnego celu, jakim jest osiągnięcie zysku. Nieudana próba nawiązania relacji ze spółką może wynikać choćby z dużej zmienności kursu spółki lub podatności na decyzje polityków.

7. Miej stalowe nerwy

Kupuj, gdy leje się krew – miał powiedzieć angielski bankier Nathan Rothschild w przededniu bitwy pod Waterloo, zalecając kupno przecenionych akcji. Człowiek nienawidzi przegrywać. Gdy przychodzi kryzys i portfel wykazuje spore straty, giełda staje się dla inwestora najgorszym utrapieniem. Bardzo często to właśnie wtedy pozbywa się swoich akcji. W najlepszym przypadku już dawno nie powinien mieć takich walorów w portfelu, lecz czekać z gotówką na „giełdowy przelew krwi”.

8. Bój się małych rybek

Optymistycznie nastawiony byk wchodzi do rzeki, nie bojąc się małych rybek. Te następnie okazują się drapieżnymi piraniami, które wieloma małymi ugryzieniami powalają giełdowego byka z nóg. Elder uważa, że inwestor musi kontrolować systematyczne nadgryzanie portfela przez niewielkie straty na giełdzie. W innym wypadku na koniec miesiąca okaże się, że w sumie stracił nawet kilkadziesiąt procent.

9. Zawężaj spojrzenie

Trader poszukujący spółek do portfela spogląda najpierw na ich kilkuletni wykres. Dopiero 2-3 letnia perspektywa pozwala ocenić, czy daną spółką warto się zainteresować. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, horyzont czasowy należy stopniowo zawężać. Gdy „zawężanie obrazu” skutkowało coraz większym przekonaniem do spółki, przed oczami inwestora ukazał się wykres tygodniowy lub dzienny. To właśnie wtedy zostaje podjęta finalna decyzja o momencie wejścia w daną spółkę. Choć w bardzo krótkim okresie spółka może zaskoczyć spadkami, inwestor zdaje sobie sprawę, że na poziomie strategicznym podjął dobrą decyzję.

10. Opanuj prostą matematykę

Łatwość obracania liczbami to warunek konieczny dla każdego tradera. Gdy matematyka nie sprawia już trudności, każdy trader musi pamiętać o trzech najważniejszych liczbach każdej operacji: wejście, cel i stop. Wejściem staje się cena akcji, po której nabyte zostaną walory spółki. W tym samym momencie określany zostaje cel, czyli kurs, przy którym nastąpi wyjście z inwestycji i realizacja zysku. Ostatnia liczba to stop, który zakłada maksymalną stratę, jaką gotowy jest ponieść trader w danej operacji.