Czynniki kształtujące podaż

96
finanse-bankowość-rachunkowość-księgowość
Wybory produkcyjne wytwórców są ograniczone przez wiele aspektów zarówno natury czysto ekonomicznej, jak i fizycznej (technologicznej). Podstawowa restrykcja fizyczna to rzadkość dóbr oraz technologiczne ograniczenie proporcji czynników produkcji.

Jeśli chodzi o bariery ekonomiczne, producent znajduje się pomiędzy ceną finalną wytworzonego przez siebie produktu a kosztami swojej działalności, na którą składają się ceny dóbr oferowanych przez innych producentów oraz przez posiadaczy pierwotnych czynników produkcji. To, w jakim stopniu potrafi wykorzystać owo pole manewru, mówi o jego skuteczności jako przedsiębiorcy.

Decyzje produkcyjne każdego wytwórcy ograniczone są, po pierwsze, warunkami fizycznymi produkcji, a po drugie – ekonomicznymi, które oddziałują w dwóch aspektach: cen dóbr produkcyjnych i rynkowej ceny jego towaru. Z jednej strony to dla każdego producenta dane, z drugiej jednak jako przedsiębiorca może on w mniejszym lub większym stopniu na nie wpływać.

Na początek omówmy kwestię fizycznych warunków produkcji. Wytwarzanie każdego dobra wymaga połączenia dóbr produkcyjnych (czynników produkcji, dóbr wyższych rzędów) w pewnych określonych proporcjach. Zgodnie z prawem malejących przychodów istnieją pewne optymalne konfiguracje czynników produkcji, dla których jest ona największa. Przykładowo, piekarz może użyć 100 g mąki, 10 g drożdży i pół jajka, aby wypiec dobrą bułkę. Jeśli zwiększy ilość mąki, bułka stanie się twarda i niezbyt smaczna. Jeśli wsypie jej za mało, ciasto będzie półpłynne i bułki nie uda się upiec. Podobnie ma się sprawa z konstrukcją innych produktów – od betonu do komputery. Dlatego każdy producent musi zakupić dobra produkcyjne w odpowiednich proporcjach – wyrzucanie części składników zwiększałoby jego koszty, niedobory skutkowałyby pogorszeniem jakości towaru.

Prawo malejących przychodów ma też jedną bardzo ważną implikację – otóż żaden producent nie jest w stanie zwiększać produkcji w nieskończoność. Bierze się to z faktu, że on sam stanowi w pewnym sensie czynnik produkcji – ze względu na umiejętności, pracę koordynatora procesu wytwórczego itp. Inne czynniki, których w końcu zaczyna brakować, to czas i przestrzeń, czyli wielkość terytorium fabryki i kwestie logistyczne, takie jak odległość poszczególnych składników produkcji.

Z drugiej strony prawo malejących przychodów na początku może przyspieszyć rozrost pewnych przedsięwzięć, które dla optymalnego poziomu produkcji wymagają większych obszarów, większej liczby pracowników itp. Taki pozytywny rezultat nazywamy efektem skali, a jego przykładem jest choćby wysoka produktywność dużych fabryk samochodów w porównaniu do niewielkiej małych manufaktur.

Zajmijmy się teraz czynnikami ekonomicznymi mającymi wpływ na wielkość produkcji. Powiedzieliśmy, że z jednej strony wytwórca jest ograniczony cenami dóbr produkcyjnych, czyli kosztami produkcji, a z drugiej cenami finalnymi jego produktu. Najpierw przyjrzyjmy się cenom gotowych produktów. Producent wpływa na nie w niewielkim stopniu – ceny są kształtowane przede wszystkim przez konsumentów w procesie subiektywnej wyceny różnych dostępnych na rynku dóbr. Jeśli popyt na dane dobro spadnie, wytwórca może jedynie obniżyć cenę oferowanego przez siebie towaru i ciąć koszty produkcji oraz oddziaływać na konsumentów poprzez rozmaite działania marketingowe: od reklamy po lepsze ustawienie jego produktu na półce sklepowej. Należy jednak pamiętać, że marketing to także tylko jeden z czynników produkcji, którego produktywność jest ograniczona prawem malejących przychodów – nie da się sprzedać dobra wyłącznie za pomocą marketingu.

Jeśli chodzi o koszty produkcji, przedsiębiorca ma tu pewne pole do manipulacji. Po pierwsze, może wybierać różnych dostawców, a w razie potrzeby płacić im mniej lub więcej. Względem dostawców czynników produkcji producent jest bowiem ekonomicznie w sytuacji analogicznej do tej konsumenta – to jego popyt na takowe kształtuje ich cenę. Jeśli zatem wskutek spadku popytu na rynku konsumenckim obniżyły się ceny produktów, zwykle spadnie również zapotrzebowanie producentów na czynniki produkcji, obniżając ceny tychże.

To, jak poważny będzie ów spadek, zależy głównie od specyfiki dóbr produkcyjnych – czyli od tego, czy da się je przenieść do innego procesu produkcyjnego. Jeśli dobra są bardzo niespecyficzne, tj. można je spożytkować na wiele różnych sposobów, wówczas producent ma niewielki wpływ na kształtowanie się cen tychże – gdy popyt na nie w danym sektorze spadnie, oferenci sprzedadzą je na innym rynku za niewiele niższą cenę. Jeżeli jednak są to czynniki specyficzne, jakich używa się tylko w jednym procesie produkcji, wpływ wytwórcy na ich cenę będzie decydujący. W niektórych sytuacjach takie specyficzne czynniki produkcji mogą być tworzone przez innego producenta z niespecyficznych dóbr wyższego rzędu. Wtedy ich cena nie poddaje się w znaczącym stopniu zmianom innych cen.

Wspomniany piekarz może próbować wybrać odmienne fizyczne konfiguracje czynników produkcji, które dadzą ten sam lub podobny produkt. Powiedzmy, że zamieni zwykłą mąkę pszenną na krupczatkę. Aby wypiec dobrą bułkę, wystarczy, że zmiesza 90 g krupczatki, 10 g drożdży i pół jajka. Jeśli cena krupczatki jest taka sama jak mąki pszennej, zamiana będzie dlań wyraźnie opłacalna, o ile klienci równie chętnie nabędą nową bułkę. W pewnych warunkach może się okazać, że przy mniejszym popycie przedsiębiorca będzie musiał ograniczyć produkcję, co tak zmieni proporcje używanych w niej czynników, że opłacalna okaże się rezygnacja z niektórych na rzecz innych.

Powiedzmy, że piekarz zużywa dziennie 100 kg mąki i 10 kg drożdży, sprzedając
1 000 bułek. Wskutek spadku popytu może sprzedać tylko 500 bułek. Ze względu na spadek produkcji liczba bułek w piecu zmniejszyła się na tyle, że łatwiej je spalić, więc aby otrzymać 500 sztuk, piekarz musi wypiekać 550, bo 10% się marnuje. Zwiększa to jego koszty. Usłyszał jednak, że bułki z mąki krupczatki nie ulegają spaleniu. Zastępuje więc zwykłą mąkę pszenną krupczatką i wypieka 500 bułek. Jeśli cena krupczatki była np. o 5% wyższa niż cena mąki zwykłej, i tak rekompensuje to 10% straty piekarza. Zamiast płacić o 10% więcej za mąkę (pomijając dodatkowy koszt jajek czy drożdży), piekarz płaci tylko o 5% więcej za 500 bułek. Zauważmy, że proporcja zmieniła się wskutek zmiany stosunku liczby pieców (1 sztuka) do innych czynników produkcji. Piekarz mógłby więc też np. kupić mniejszy piec.

Jak widać, przedsiębiorca napotyka ograniczenia w różnych aspektach, a jednocześnie dysponuje wieloma narzędziami pozwalającymi polepszyć własną sytuację na rynku. Tylko od jego sprawności zależy, na ile będzie w stanie owo położenie wykorzystać. Co istotne, czynniki technologiczne ściśle wiążą się z ekonomicznymi – wszelkie problemy dostosowawcze natury fizycznej przedsiębiorca w swoich kalkulacjach traktuje jako czynniki ekonomiczne, ponieważ najważniejsza dla niego jest kalkulacja pieniężna.