Historia Pokera

256

To oczywiste, że poker nie może być starszy niż karty, których używa się do gry, przy czym talii kart używano w Chinach w XIII wieku, a w Europie pojawiły się w zestawach zawierających 52 karty w Wenecji (Włochy) ponad 700 lat temu. Do tego czasu trzy inne imperia – indyjskie, perskie i egipskie – wywarły wpływ na strukturę talii kart. Niemal od samego początku układ fi gur w kartach wyglądał tak jak obecnie, z 13 kartami w czterech kolorach pierwotnie znanych jako miecze, kije, puchary i dukaty oraz z młodszym wicekrólem, starszym wicekrólem i królem stojącymi najwyżej w hierarchii. Kwestia jak doszło do tego, że as stał się kartą wyższą od króla w czasach kiedy tylko Bóg był ponad nim, pozostaje nadal niewyjaśniona. Dość powiedzieć, że w którymś momencie as został najwyższą kartą, nadal mogąc być wykorzystanym do ułożenia najniższego strita i stając się najsilniejszą kartą w większości gier.

Współczesna wersja gry w pokera najprawdopodobniej wzięła swoją nazwę z jednego z trzech źródeł: z niemieckiej gry Pochen albo Pochspiel, która była popularna od XV wieku; z francuskiej gry Poque, której nazwa prawdopodobnie wywodziła się od starofrancuskiego czasownika poquer, co znaczyło obstawiać, a w której kluczowym elementem gry był blef i wnoszenie zakładów (ta francuska gra mogła pochodzić od swojej niemieckiej poprzedniczki); lub wreszcie od słowa „poke”, którego używał świat przestępczy we wczesnych latach Stanów Zjednoczonych jako szyfru do określenia kryjówki z pieniędzmi. Niezależnie od tego jak się pojawiła, nazwa jest świetna i idealnie pasuje do tej gry.

Skąd się wzięła obecna moda na odmianę no-limit Texas hold’em? Cóż, istnieją pewne tropy, ale w przeważającej mierze są to tylko hipotezy. W artykule z 16 sierpnia 1968 roku wydrukowanym w czasopiśmie LIFE A.D. Livingston (znany zawodowy pokerzysta oraz uznany autor materiałów na ten temat) pisze o pokerze, o tym jak się w niego gra, jak szeroko jest znany i jak szybko stał się modny. Artykuł wzbudził zainteresowanie grą do tego stopnia, że wielu spośród jak się szacuje 40 milionów pokerzystów zaczęło w nią grać. Według Livingstona, na początku grę często określano zwrotami „Hold Me Darling”, „Tennessee Hold Me” czy „Texas Hold ‘em”. Tak jak w przypadku innych potyczek nazewniczych, obecnie wiemy już, która nazwa przyjęła się na stałe.

Według niektórych relacji, w odmianę hold’em po raz pierwszy zagrano w Robston (stan Teksas, USA) w 1905 roku, ale prawdopodobnie nigdy nie będziemy mieć co do tego pewności. Oto jedna z moich ulubionych historii o tym, jak to się wszystko zaczęło:

Pewnej długiej i gorącej nocy na południu kraju grano w grę stud, a dokładniej w jej ostatnią modną wersję, w którą gra się siedmioma kartami. W czasie tego maratonu została postawiona dosyć znaczna suma pieniędzy i w miarę jak czas mozolnie posuwał się do przodu jeden z graczy, uznawany za frajera, przez cały czas po wyłożeniu ostatniej zakrytej najwyraźniej zdawał się otrzymywać kartę, której akurat potrzebował. Dzięki tej ostatniej karcie wygrywał jedno rozdanie za drugim. Podczas gdy przeciwników ciągle prześladował pech, pan Szczęściarz nieustannie trafi ał bingo. Pozostali gracze wiedzieli, że w końcu kiedyś musi przegrać… tylko kiedy?

W końcu jeden z jego przeciwników nie mógł już wytrzymać. Tracąc panowanie nad sobą wypalił: „Gdybyś musiał grać takimi kartami jak ja, nie miałbyś absolutnie żadnych szans! Nigdy w życiu nie udałoby ci się mnie pobić! Nigdy w życiu byś nie wygrał! Nigdy!”

„Pan Szczęściarz” roześmiał się: „Chyba żartujesz! Naprawdę w to wierzysz? W takim razie przekonajmy się! Od tej pory będziemy grać jeden na jednego z jedną kartą zakrytą, a pozostałe karty będą takie same. Potrzebuję tylko jednej zakrytej karty, żeby cię pobić. Tylko jednej!”.

Pan Maruda i Zrzęda zdał sobie sprawę, że jeśli wykluczy kiepsko grającego szczęściarza z gry, mogą się na niego posypać gromy ze strony pozostałych graczy, więc zamamrotał coś do siebie a po chwili zaproponował: „Jedna zakryta karta to według mnie żadna sztuka, równie dobrze moglibyśmy od razu wyłożyć karty; proponuję dwie zakryte karty… i nikogo nie musimy odsuwać od gry. Im więcej graczy, tym weselej!”

„Hmmmm”, odparł Pan Szczęściarz. „Myślę, że inni mogą zagrać, jeśli im nie przeszkadza, że zmieniliśmy zasady gry”.

„Zacznijmy od dwóch zakrytych kart, tak jak w grze 7 card stud, a pozostałych 5 kart niech będzie kartami wspólnymi – za każdym razem odkrywamy jedną kartę na środku stołu i każdy, kto jest w grze, może jej użyć”, zaproponował Pan Maruda i Zrzęda.

„Okej”, zgodził się pan Szczęściarz. „Dwie karty własne i pięć kart wspólnych na stole, a przed odkryciem każdej kolejnej karty runda licytacji. Czy to cię powstrzyma od użalania się nad swoim pechem?”.

„Tak”, odpowiedział skarcony Pan Maruda i Zrzęda, który wiedział, że nie należy narzekać z powodu dobrej passy słabego gracza.

I tak właśnie narodziła się gra „hold them”. Później jej nazwa została skrócona do hold’em, a ponieważ odmiana ta była najbardziej popularna w Teksasie, wkrótce stała się znana jako „Texas hold’em”. Podróżujący po Teksasie gracze, z Doylem Brunsonem na czele, grali w nią za pieniądze leżące na stole, bez limitu, i dzięki współpracy z Bennym Binionem z Horseshoe Casino w Las Vegas, NLHE stała się ulubioną grą mistrzostw świata w pokerze. Dziś gra ta jest często określana mianem „pokera”, gdyż przez wielu jest uważana za najbardziej wymagającą odmianę pod względem złożoności i koniecznych umiejętności.

Z czasem wielu graczy doszło do wniosku, że gra byłaby ciekawsza i bardziej dynamiczna, gdyby trzy pierwsze karty wspólne zostały odkryte od razu, bez kolejnych rund licytacji poprzedzających każde odkrycie; tak oto narodził się fl op. Nieprzypadkowo zresztą, gdyż ta zmiana sprzyjała lepszym graczom, którzy teraz mogli od razu zobaczyć 5 kart, zanim na dobre zaangażowali się w grę.

Kiedy zrozumiano, jak ważna w tej grze jest pozycja, pojawił się wędrujący dookoła stołu „button”, czyli krążek, który co rozdanie przesuwał się o jedną pozycję i wskazywał symbolicznego rozdającego w bieżącym rozdaniu, dzięki czemu każdy miał cyklicznie szansę licytowania jako ostatni.

W miarę upływu czasu zmianie uległa część terminologii. Na przykład, fl op nie jest już określany jako „turn”, jak to miało miejsce na początku w Teksasie i w stół stukamy palcami, kiedy czekamy, a nie kiedy wchodzimy za wszystko; podstawy gry się jednak nie zmieniły.

Częściowym powodem fascynacji odmianą hold’em był fakt, że jednocześnie mogło w nią grać do 22 graczy, więc podczas prywatnych spotkań pokerowych liczba uczestników nie musiała być redukowana do 8, tak jak w pokerze 7 card stud. Zawsze znalazło się miejsce dla takiego miłego gracza jak Pan Szczęściarz, który pojawiał się zazwyczaj z kieszeniami pełnymi pieniędzy. Taki wyjątkowy gracz, obecnie powszechnie określany jako „fi sh” (słaby), nie musiał już czekać z boku, dopóki ktoś inny nie opuścił gry. Ze względu na praktyczne ograniczenia przy rozdawaniu kart i usadzaniu graczy przy stole, w grze rzadko kiedy jednak brało udział więcej niż 12 uczestników, a stoły były skonstruowane dla 12, 11, 10, 9 i sporadycznie dla 8 lub mniejszej liczby graczy.

Hold’em dotarł do Las Vegas (stan Nevada, USA) w latach 60-tych i na początku był rozgrywany tylko w wersji z zakładem ante (obowiązkowy zakład, który gracze wnosili do puli przed rozpoczęciem rozdania). W Golden Nugget, w okolicach centrum, grą na najwyższe stawki był 10-20 limit hold’em z ante w wysokości 50 centów. Wkrótce pojawił się jeszcze zakład w ciemno (ang. blind) o wartości $5, który wędrował wokół stołu, poczynając od pierwszego gracza na lewo od buttona. Gracze chcieli, aby gra przebiegała szybciej i nie znosili ciągłych dyskusji o tym, kto nie wniósł opłaty ante, więc ostatecznie zakłady ante zostały zastąpione drugą ciemną o wartości $5. Później normą stała się gra 15-30 (ciemne $5 i $10 wpłacane przez dwóch kolejnych graczy za buttonem) z pierwszym przebiciem do 25. Wkrótce wartość dużej ciemnej (ang. big blind) została podwyższona do $15, z pierwszym przebiciem do 30. W końcu małą ciemną (ang. small blind) podniesiono do $10, co jest obecnie standardem w grze 15-30 limit hold’em i tak już prawdopodobnie zostanie na dłużej.

Limit hold’em o ustalonej strukturze licytacji był najbardziej rozpowszechnioną grą, dopóki około 2002 roku nie stały się popularne telewizyjne relacje z pokerowych rozgrywek. Wówczas to no-limit hold’em (NLHE), z wysokimi pulami i większą dramaturgią, podbił serca widzów. Potencjalni nowi gracze zobaczyli w telewizji taką właśnie grę i to w nią chcieli grać w kasynach. Naturalnie dobrzy gracze poszli w ślad za początkującymi i obecnie NLHE jest zdecydowanie najbardziej popularną odmianą pokera. W NLHE stosowano regułę „table stakes” co oznaczało, że gracz mógł w każdej chwili zagrać za wszystko co miał przed sobą na stole, ale nie mógł sięgnąć po pieniądze do kieszeni. Każdy gracz mógł włożyć do puli tylko te pieniądze, które już wcześniej przed nim leżały. Jeżeli decydował się postawić wszystkie jednocześnie, zagranie takie określało się mianem „all-in”. Jeśli inni gracze mieli więcej pieniędzy, tworzona była pula boczna obejmująca tylko tych graczy, którzy mogli dalej licytować.

Struktura obstawiana dynamizuje przebieg gry we wszystkich odmianach pokera. W turniejach NLHE ciemne, lub wszystkie obowiązkowe zakłady, rosną w miarę upływu czasu. Relacja między wysokością ciemnych a liczbą twoich żetonów oraz żetonów przeciwników będzie miała duży wpływ na twój sposób gry. Ważne kwestie, nad którymi warto się zastanowić to: Jak wysokie są ciemne? Jak duże są zakłady ante (jeśli pojawią się w grze)? Jaki wpływ mają te wymuszone zakłady na przebieg gry? Takie oraz inne rozważania staną się praktycznie automatyczne, jak tylko przyzwyczaisz się do gry w turniejach.

Legendy Pokera

Doyle Brunson: (AKA – Texas Dolly) To zdobywca pierwszego miliona w historii. W czasie jego profesjonalnej kariery udało mu się również uzbierać dziewięć bransolet z WSOP. Brunson również opublikował jeden z najpopularniejszych podręcznników szkoleniowych „Doyle Brunson’s Super System”.

Stu Ungar: (AKA – The Kid) Cudowne dziecko pokera. Stu Ungar zyskał ten tytuł w wieku 14 lat jako „natural talent”, a jego talent przyniósł my medal WSOP , bransolety a jego wygrane pieniężne oszacowane zostały na 30 000 000$. Niestety jego nałóg narkotykowy pochłonął większość tych środków oraz doprowadził go do tragicznej śmierci w wieku 45 lat.

Johnny Moss: (AKA – Grand Old Man) Od wczesnych lat młodzieńczych, Johnny pracował monitorując gry kasyno w jego rodzinnym mieście Odessas w Texasie. Był zawsze zwolennikiem fair-play, do tego stopnia, że zdarzały się pogróżki i pewnego dnia jeden z graczy został postrzelony za podglądanie Mossa. Moss wygrał osiem bransolet biorąc udział pod rząd w 25 mistrzostwach WSOP, w latach 1970 do 1995.

Thomas Austin Preston, Jr. (AKA – Amarillo Slim) Postać bardzo kontrowersyjna zarówno w życiu prywatnym jak I przy stole do pokera. Składa się na to jego kariera podróżnika, częste przejęzyczenia oraz ciekawa kariera w biznesie. Wygrał cztery WSOP bransolety I wpisał się do pokerowego Hall of Fame.

Benny Binion: (AKA – The Cowboy) Założyciel WSOP, autor rewolucji w zasadach gry i zasłużony propagator pokera dla mas. To dzięki niemu Las Vegas stało się światowej klasy kurortem dla graczy a on sam zyskał tytuł najbardziej wpływowej figury w historii tego miasta.

Historia Pokera – Podsumowanie

1. Początki pokera sięgają XIII wieku.

2. Odmiana pokera no-limit hold’em (NLHE) narodziła się w XX wieku i ewoluowała przez dziesięciolecia.

3. Struktura obstawiana (wysokość ciemnych i zakładów ante) dynamizuje jej przebieg

BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut