Forex BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut
Strona główna Forex Blog Inwestowanie na Forex – 7 rzeczy, które robisz źle

Inwestowanie na Forex – 7 rzeczy, które robisz źle

425
forex czy giełda

Inwestowanie na rynku Forex

Z danych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że około 81 proc. inwestorów notuje starty na rynku Forex. Jeśli znajdujesz się w tej grupie, być może popełniasz najbardziej podstawowe błędy.

Forex to międzynarodowy rynek walutowy, jeden z najpopularniejszych rynków finansowych świata (dzienny wolumen obrotu wynosi tutaj kilka bilionów USD). Do niedawna zarezerwowany był wyłącznie dla największych instytucji finansowych, dziś otwarty jest również na indywidualnych inwestorów. I cieszy się dużym zainteresowaniem, na co wpływ ma przede wszystkim jego ogromny potencjał oraz dostępność pięć dni w tygodniu, 24 godziny na dobę.

Rynek Forex oferuje szybkie zyski, ale jest bardzo wymagający i nie wybacza błędów. Skala ryzyka jest pochodną wielu czynników m.in. wielkości kapitału czy poziomu dźwigni finansowej, ale i umiejętności zarządzania otwartą pozycją. Z badania przeprowadzonego przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego w 2013 roku wśród krajowych domów i biur maklerskich wynika, że straty na Foreksie notuje około 81 proc. inwestorów. Zysk natomiast – 19 proc. UKNF każdego roku przypomina, że inwestowanie z wykorzystaniem dźwigni finansowej wiąże się z wysokim ryzykiem, a ewentualna strata może być wyższa niż początkowy depozyt.

Ponoszenie strat na Foreksie może mieć wiele przyczyn. Są jednak pewne powtarzalne, zwłaszcza przez początkujących inwestorów, błędy, spowodowane brakiem odpowiedniego przygotowania oraz odpowiednimi umiejętnościami zarządzania ryzykiem. Warto się z nimi zapoznać, by jak najbardziej zminimalizować ryzyko ponoszenia strat, inwestując na tym rynku. Oto 5 rzeczy, które robisz źle.

1. Nie stosujesz zlecenia Stop Loss lub robisz to niewłaściwie

To jeden z największych i najpoważniejszych błędów, pociągających bardzo dotkliwe straty finansowe. Często popełniany przez początkujących graczy. Stop Loss to termin, który odnosi się nie tylko do rynku Forex, ale również do tradycyjnej giełdy papierów wartościowych. To zlecenie, które pozwala na uniknięcie poważniejszych strat finansowych podczas inwestowania, chroniące część zainwestowanego kapitału. Stop Loss polega na automatycznym zamknięciu stratnej pozycji, gdy cena osiąga założony przez inwestora poziom. Zlecenie Stop Loss może być w każdej chwili modyfikowane. To z kolei dla wielu inwestorów może być pułapką. Stop Loss jest narzędziem minimalizującym straty, ale tylko wówczas, gdy inwestor właściwie je stosuje. Jeśli w trakcie inwestycji, inwestor zmienia poziom zlecenia lub całkowicie wyłącza działanie Stop Loss, dając się ponieść emocjom, musi liczyć się z tym, że straci wszystkie środki. – Brak stosowania zleceń obronnych, zarówno stop loss, jak i take profit  to ogromny błąd, gdyż pokazuje, że inwestorzy nie wiedzą, jaki zysk ich satysfakcjonuje, czyli na jakim poziomie ustawić zlecenie Take Profit lub z jaką stratą będą czuli się komfortowo, czyli zlecenie Stop Loss.

2. Źle zarządzasz ryzykiem i kapitałem

Kolejnym, dość często powtarzanym błędem, jest złe zarządzanie ryzykiem i kapitałem. – Jest to poniekąd pochodna braku używania zlecenia Stop Loss. Inwestorzy niestety mają tendencję do niestosowania zleceń obronnych, przez co często grozi im spora strata. W momencie, kiedy rynek się odwraca i po okresie bycia pod kreską wychodzą finalnie na plus, zamykają tę pozycję, czując niesamowitą ulgę, ze względu na ucieczkę spod noża – mówi Tomasz Wiśniewski, specjalista ds. strategii rynkowym Domu Maklerskiego TMS Brokers.  – Co ważne w takim wypadku, to stosunek zysku do poniesionego ryzyka. Zaryzykowali dużo, a zysk z pozycji był symboliczny. Zawodowi inwestorzy odwracają ten stosunek. Na jedną pozycję są w stanie poświęcić mało, aby wyciągnąć z niej możliwie jak najwięcej. W momencie, kiedy transakcja nie idzie po ich myśli, to ją po prostu zamykają i szukają nowej opcji na rynku. Błędem jest przyklejanie się do jednej stratnej pozycji z nadzieją, że kiedyś wróci. Jeszcze większym błędem jest zamykanie jej na małym zysku w momencie, kiedy się wreszcie odwróci. Ale takie działanie podyktowane jest kolejnym inwestycyjnym chochlikiem, czyli wymęczoną do granic potencjalną stratą psychiką – dodaje ekspert z DM TMS Brokers.

3. Inwestujesz bez przygotowania lub u niewłaściwego brokera

Częstym powodem bankructw na Foreksie jest brak solidnego przygotowania, szczególnie brak wiedzy teoretycznej. – Często wydaje się traderom, że wystarczy niewielka wiedza i trochę szczęścia, aby osiągnąć sukces. Rynek szybko weryfikuje te mocarstwowe zapędy. To tak jakby próbować przebiec maraton bez odpowiedniego treningu. Jest jednak sporo materiałów edukacyjnych oraz szkoleń, mimo że darmowych, to i tak wysokiej klasy, które pomogą nabyć podstawy wiedzy o rynku walutowym. Warto też korzystać z platform demonstracyjnych. Konta demo pozwalają na zapoznanie się z funkcjonowaniem platformy, naukę handlu na Foreksie, uczą kwestii technicznych dotyczących obsługi platformy, pozwalają poznać ceny transakcyjne. Konta takie są bezpłatne i zasilone wirtualną walutą, przez co nie ponosi się rzeczywistej straty. Platformy demo to też dobry sposób na sprawdzenie brokera. Należy pamiętać, że różni brokerzy oferują różne warunki inwestowania.

4. Nie panujesz nad emocjami

Przyczyną spektakularnych bankructw jest niepanowanie nad emocjami. Nawet inwestor posiadający wiedzę, może popełnić błędy przez zdenerwowanie. – Najważniejszym błędem jest niedocenienie roli psychiki w inwestowaniu. Inwestorzy mają wrażenie, że to ich nie dotyczy, że ten aspekt mają opanowany. Skupiają się na poszukiwaniu systemu, ale nawet jeżeli go znajdą, to od psychiki będzie zależało czy będą potrafili go stosować, czy nie. Nasza głowa ma finalne zdanie na temat tego, czy klikamy kupno, czy sprzedaż. Nasze emocje decydują o tym, co robimy z daną pozycją w trakcie jej trwania. Jeżeli w naszej głowie wszystko jest na swoim miejscu, to inwestowanie jest dużo prostsze. Ale żeby było, wymagana jest porcja pracy nas samym sobą – twierdzi Tomasz Wiśniewski, specjalista ds. strategii rynkowych z Domu Maklerskiego TMS Brokers. I dodaje, że to praca nad psychiką może być kluczem do sukcesu na Foreksie. – Generalnie ludzka psychika nie jest stworzona do inwestowania. Jest to proces, w którym mamy niesamowitą wolność, a niestety potrzebujemy tutaj sztywnych zasad i reguł, których musimy się zdyscyplinowanie i konsekwentnie trzymać. Tutaj jest miejsce do największego treningu i edukacji ze strony inwestora. Tutaj mamy pole do popisu i tutaj leży klucz, którego wielu szuka. Im wcześniej uświadomimy sobie, że to nasza głowa jest kluczem do sukcesu, tym szybciej zaczniemy ten aspekt poprawiać, co finalnie przełoży się na zyski. Zrozumienie, że panowanie nad emocjami jest najważniejsze, jest pierwszym i najdłuższym krokiem do sukcesu – twierdzi ekspert z DM TMS Brokers.

5. Operujesz zbyt dużą liczbą pozycji jednocześnie

Straty może też powodować operowanie zbyt dużą liczbą pozycji jednocześnie. Zbyt dużo inwestycji oznacza zarówno zbyt wiele otwartych jednocześnie pozycji, jak i zbyt częste otwieranie pozycji. Takie działanie najczęściej spowodowane jest brakiem planu, niecierpliwością w poszukiwaniu odpowiedniej okazji do wejścia na rynek oraz nastawianiem się wyłącznie na zysk. Zamiast zysku, są jednak straty. W przypadku wielu inwestycji, łatwiej bowiem przeoczyć informacje, mające wpływ na zachowanie się kursów walut. Łatwiej popełnić błąd. Brokerzy radzą, by skoncentrować się na inwestycjach w jedną lub maksymalnie dwie pary walutowe i unikać rozszerzania tego zakresu.

6. Uśredniasz stratną transakcję

To typowy błąd inwestora, który po zawarciu transakcji widzi, że rynek porusza się nie w tą stronę, w którą oczekiwał. Wtedy też inwestor liczy na to, że zaraz notowania zaczną zawracać i zamiast „przyznać się” już wcześniej do błędu nadal w nim tkwi i otwiera kolejną transakcję uśredniając stratę. W momencie dalszych niekorzystnych zdarzeń rynkowych mamy już do czynienia z paniką oraz brakiem kontroli nad ponoszonym ryzykiem, a do gry zaczynają wchodzić emocje i pojawia się kolejne uśrednienie stratnej transakcji. – To właśnie ten proces i brak cięcia strat na samym początku powoduje, że inwestorzy często „zerują” rachunek. Kontrola nad samym sobą i pilnowanie samodyscypliny jest tu najważniejsza – mówi Daniel Kostecki, analityków z HFT Brokers.

7. Odgrywanie się

Początkujący traderzy bardzo często podchodzą do swoich transakcji emocjonalnie i traktują je bardzo osobiście. To powoduje, że w momencie, gdy zanotują stratę odczuwają skazę na honorze, urażoną dumę i powstaje chęć szybkiego odegrania się w myśl zasady „ja nie mam racji?”. Wtedy też zanika racjonalny osąd sytuacji i do gry zaczynają wchodzić emocje i ambicja odegrania się, bo przecież rynek nie może być mądrzejszy od nas. Może. – W momencie poniesienia straty i chęci odegrania się najlepiej ochłonąć i zrobić sobie nawet kilkudniową przerwę od patrzenia na wykresy – mówi Daniel Kostecki z HFT Brokers.

Inwestowanie na Foreksie wymaga wiedzy, doświadczenia, panowania nad emocjami, wysiłku. Często wiąże się ze  smakiem porażki. Ale kiedy zgłębi się tajniki działania Foreksu, inwestowanie na tym rynku stanie się pasjonującym zajęciem, z którego czerpać można duże zyski.