Po co spółki wchodzą na giełdę?

124
Giełda Papierów Wartościowych

Rynek kapitałowy odgrywa bardzo ważną rolę w gospodarce kraju. Przede wszystkim ułatwia przepływ kapitału do przedsiębiorstw i branż, w których może on być najbardziej efektywnie wykorzystany. Dzięki pozyskaniu środków na rozwój od wielu akcjonariuszy, przedsiębiorstwa mogą też rozpraszać pomiędzy nich ryzyko swojej działalności.

Obecność na giełdzie oznacza wiele korzyści dla notowanej spółki, ale również koszty. Zazwyczaj korzyści przeważają nad kosztami i niektóre przedsiębiorstwa potrafią ze swojej obecności na giełdzie uczynić trwałe źródło przewagi konkurencyjnej.

Korzyści bycia spółką publiczną

Dostęp do kapitału

Łatwy i tani dostęp do kapitału to główna korzyść z obecności na giełdzie. Proces wejścia na giełdę wbrew pozorom nie jest aż tak skomplikowany i kosztowny, jak się powszechnie uważa. Koszt pozyskania kapitału od akcjonariuszy jest niższy niż w przypadku innych źródeł (np. kredytów bankowych). W przypadku poszczególnych spółek koszty są różne – zależą przede wszystkim od wielkości oferty (pozyskanie większej ilości kapitału jest procentowo tańsze). Najbardziej efektywne oferty publiczne umożliwiają wejście na giełdę za mniej niż 1% sumy pozyskanego kapitału! Co więcej, gdy spółka już raz przebrnie przez formalności i „nauczy się” być spółką publiczną, uzyska dostęp do niemal nieograniczonych źródeł kapitału.

Emisje akcji można powtarzać wielokrotnie, za każdym razem pozyskując nowe środki na dalszy rozwój. Oczywiście inwestorzy będą chętnie powierzać swoje pieniądze spółce tylko wtedy, gdy dojdą do wniosku, że wykorzysta je ona właściwie i przyniesie odpowiedni zwrot z inwestycji. Zaufanie inwestorów to warunek konieczny sukcesu na giełdzie.

Nawet gdy spółka nie chce emitować nowych akcji w celu podwyższenia kapitału, bycie spółką publiczną znakomicie ułatwia zdobycie środków z innych źródeł, np. poprzez emisję obligacji lub kredyty bankowe.

Większa wiarygodność wśród partnerów biznesowych

Dołączenie do grona spółek giełdowych oznacza dla przedsiębiorstwa zazwyczaj ogromny wzrost wiarygodności. Obecność na giełdowym parkiecie oznacza, że spółka ma obowiązek oddawać pod ocenę inwestorów wszystkie swoje dane finansowe oraz informować o swojej działalności. Sprawia to, że tysiące osób pilnują kondycji firmy i reagują na każdą jej zmianę swoimi decyzjami inwestycyjnymi.

Dzięki obecności na giełdzie spółka jest codziennie oceniana, czego wyrazem są zmiany kursu jej akcji. Sprawia to, że partnerzy biznesowi (np. dostawcy lub klienci) nie muszą martwić się o wypłacalność giełdowego przedsiębiorstwa – wystarczy, że będą śledzili jego notowania. Do większej wiarygodności przyczynia się również fakt, że wszystkie ważne informacje na temat spółki są jawne i powszechnie dostępne.

Prestiż – efekt promocyjny

Wejście na giełdę i obecność na niej daje szansę na bardzo tanią i efektywną promocję nazwy spółki. Giełdowymi spółkami interesują się dziesiątki dziennikarzy (właściwie dziennikarze gospodarczy interesują się niemal wyłącznie spółkami giełdowymi), a poprzez ich artykuły (materiały telewizyjne, audycje) nazwa firmy trafia do milionów odbiorców (czytelników, widzów, słuchaczy) – także tych, którzy nie interesują się giełdą na co dzień. Działa tutaj podobny mechanizm, jak w przypadku klubów sportowych zmieniających swoje nazwy na marki sponsorów, by to one pojawiały się w mediach. Niejednokrotnie efekt promocyjny bywa tak silny, że stanowi zaskoczenie dla samych spółek. Zwłaszcza, gdy nowi klienci i potencjalni partnerzy biznesowi zgłaszają się sami, bo właśnie usłyszeli bądź przeczytali o danej spółce, wcześniej nie mając nawet pojęcia o jej istnieniu. Ważne jest to szczególnie dla tych przedsiębiorstw, które sprzedają swoje produkty innym przedsiębiorstwom, a nie masowemu konsumentowi.

Należy także dodać, że bycie przedsiębiorstwem, którego akcje są notowane na giełdzie to olbrzymi prestiż i powód do dumy dla całej spółki oraz jej pracowników. W końcu giełda gromadzi swego rodzaju elitę spośród przedsiębiorstw danego kraju – tych, które są efektywne, nie boją się otwartości i jawności oraz są gotowe oddać się pod surowy osąd inwestorów.

Koszty wejścia na giełdę

Wejście na giełdę to proces długotrwały. Prace związane z przygotowaniem prospektu trwają zwykle 6–9 miesięcy, a w przypadkach skomplikowanych, wymagających działań restrukturyzacyjnych, proces ten może zająć kilkanaście miesięcy – nie wynika to jednak z procedur giełdowych, a jest efektem sytuacji zastanej w spółce. Koszty finansowe zależą od bardzo wielu elementów – w większości ich wysokość uzależniona jest w dużym stopniu od wyboru debiutującej spółki. Koszty dzieli się na trzy grupy:

  • koszty doradztwa finansowego i prawnego – czyli wszelkie wynagrodzenia płacone instytucjom pomagającym przygotować się do giełdowego debiutu;
  • koszty oferującego (zazwyczaj domu maklerskiego), w których zawiera się m.in. koszt przygotowania prospektu emisyjnego oraz koszty obsługi administracyjnej;
  • koszty promocji, czyli wszystkich inicjatyw mających zachęcić inwestorów do inwestycji w akcje tej właśnie spółki.

Wysokość kosztów w tych wszystkich trzech grupach zależy od wielkości spółki oraz przyjętej przez nią strategii. Koszt doradztwa oraz sporządzenia prospektu jest pochodną stopnia komplikacji spółki – większa spółka, o trudniejszym biznesie i z dużą liczbą spółek zależnych, musi liczyć się z większymi kosztami. Sam koszt przygotowania prospektu emisyjnego waha się od ok. 100 tys. do ponad 2 mln zł. Całkowicie zależne od decyzji spółki są natomiast koszty promocji oferty – w tym przypadku nie ma ich górnej i dolnej granicy (zdarzało się, że debiutująca spółka nie wydała na promocję ani złotówki, ale zdarzały się także warte wiele milionów kampanie promocyjne) Najmniejszy koszt, po jakim jest możliwy giełdowy debiut, to około 150–200 tys. zł, przy emisji rzędu kilku milionów złotych.

Koszty finansowe obecności na giełdzie

Każdego roku koszty działalności spółki publicznej powiększane są o koszty utrzymania swojej obecności na giełdzie. W zależności od wielkości spółki mogą one wynosić od kilkudziesięciu do kilkuset (a nawet więcej) tysięcy złotych. Składają się na nie rozmaite pozycje – od kosztów administracyjnych (np. opłat na rzecz giełdy), przez koszty promocji i informacji o działalności spółki (np. koszty spotkań z dziennikarzami, analitykami, uczestniczenie w imprezach dla inwestorów), aż po koszty wynikające ze zwiększonych obowiązków (np. rozbudowa działu finansowego ze względu na konieczność publikacji wielu sprawozdań finansowych, zatrudnienie osób odpowiedzialnych za kontakty z akcjonariuszami, większe koszty organizacji walnych zgromadzeń akcjonariuszy itd.).

Koszty niefinansowe obecności na giełdzie

Dla wielu przedsiębiorstw największym kosztem obecności na giełdzie są obowiązki informacyjne, czyli nakazany prawem obowiązek informowania inwestorów o ważnych wydarzeniach z życia spółki oraz szczegółowa prezentacja wyników finansowych. Opór przed szerokim otwieraniem się spółek nie wynika z tego, że mają one coś do ukrycia. Kierują nimi raczej obawy przed zbytnim ujawnieniem się wobec konkurencji. Jednakże tysiące spółek notowanych na giełdach całego świata doskonale radzi sobie z przekazywaniem inwestorom informacji o sobie, bez zbytniego narażania się na ataki konkurencji.

Szczegółowe informacje o wynikach finansowych oraz działalności spółki w poprzednich kwartałach są bardzo ważne dla inwestorów, ale nie aż tak bardzo istotne dla konkurentów. Dotyczą one przeszłości, a więc tego co i tak powinno być znane wszystkim przedsiębiorstwom z branży uważnie śledzącym rynek.

Nieco gorzej przedstawia się sytuacja informacji dotyczących przyszłych działań i zamierzeń spółki. Są one niezwykle interesujące zarówno dla inwestorów, jak i konkurentów. Na szczęście w tym przypadku prawo nie jest dokuczliwe i nie nakłada (w większości przypadków) bezwzględnego obowiązku informowania o planach i strategicznych celach spółek. Oczywiście z nich spółek przekazuje takie informacje inwestorom, ale czyni to dobrowolnie, pamiętając, że informacje te zapewne będą czytane również przez konkurencję.

Obowiązki informacyjne

Mianem obowiązków informacyjnych określamy nałożone przez prawo obowiązki informowania przez spółkę o określonych, ważnych wydarzeniach z jej udziałem, np. o zawarciu umowy o ważnym dla spółki znaczeniu, zwołaniu walnego zgromadzenia lub powołaniu nowego członka zarządu.

Precyzyjnie określona jest także procedura przekazywania tych wiadomości. Spółka ma obowiązek poinformować o każdym ważnym wydarzeniu (w ciągu 24 godzin od momentu wystąpienia tego wydarzenia), mogącym mieć wpływ na ocenę tej spółki przez inwestorów. Przekazywanie informacji odbywa się za pomocą informatycznego systemu ESPI (Elektronicznego Systemu Przekazywania Informacji). Przekazana informacja trafia natychmiast do Komisji Nadzoru Finansowego oraz na Giełdę Papierów Wartościowych, a po dwudziestu minutach jest dostępna dla wszystkich inwestorów za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej. Dwudziestominutowe opóźnienie daje giełdzie możliwość zawieszenia notowań na określony czas(jeżeli informacja została przekazana w czasie sesji), tak by wszyscy inwestorzy zdążyli się z nią zapoznać. Oprócz tego spółki muszą publikować w wyznaczonym czasie swoje sprawozdania finansowe – jest ich aż sześć w ciągu każdego roku (cztery kwartalne, jedno półroczne i jedno roczne), a ich przygotowanie wymaga odpowiedniego nakładu pracy ze strony działu finansowego spółek.

Dlaczego tak komplikuje się życie notowanych na giełdzie przedsiębiorstw?

Jak dowiedzieliśmy się z rozdziału 2, niezwykle ważną sprawą w przypadku inwestowania na giełdzie jest właściwa analiza ryzyka. Można nawet powiedzieć, że jest ona podstawą sukcesu na giełdzie. Inwestorzy, aby ocenić ryzyko, potrzebują informacji. Pierwszą więc przesłanką do ustanowienia obowiązków informacyjnych jest dążenie do zapewnienia przepływu informacji między spółkami a inwestorami. Nie wywiązywanie się z obowiązków informacyjnych ściąga na spółkę gniew inwestorów (i dziennikarzy) oraz sankcje ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. Naruszenie obowiązków informacyjnych może prowadzić do obciążenia spółki karą w wysokości do 1 mln zł albo nawet do wykluczenia spółki z giełdy.

Drugim powodem, dla którego na spółki nałożono obowiązki informacyjne, jest konieczność zapewnienia równego dostępu do informacji dla wszystkich akcjonariuszy. O sukcesie inwestycyjnym powinna decydować umiejętność analizy i syntezy informacji, a nie skuteczność w ich zdobywaniu. W tym celu ustanowiono zasadę, że spółka nie może ujawnić żadnej ważnej informacji, zanim nie zostanie ona oficjalnie przekazana do wiadomości publicznej. Osoby, które nie zastosują się do tego zakazu, popełniają przestępstwo ujawnienia informacji poufnej, które jest zagrożone grzywną w wysokości do 2 mln zł oraz karą do trzech lat więzienia!

Rozwodnienie – koszt dla akcjonariuszy

Należy wspomnieć o jeszcze jednym koszcie obecności na giełdzie, tym razem związanym nie z samą spółką, ale z jej właścicielami. Za każdym razem, gdy spółka emituje nowe akcje, zaprasza do grona akcjonariuszy nowe osoby – tym samym spada procentowy udział dotychczasowych właścicieli (wiąże się to zarówno z prawami do decydowania o losach spółki, jak i do udziału w jej zyskach – więcej przeczytasz w dalszej części tego rozdziału). Nie jest to jednak tak dotkliwe, jakby mogło się wydawać – co prawda przy okazji każdej emisji spada udział dotychczasowych akcjonariuszy, jednakże pozyskane w ten sposób (od nowych akcjonariuszy) fundusze mogą być wykorzystane na rozwój spółki. W efekcie jej wartość powinna wzrosnąć i na koniec starzy akcjonariusze mają mniej akcji w ujęciu procentowym, ale za to są one warte więcej niż przed emisją.