Podatek od giełdy

261
wskaźniki giełda forex

30 kwietnia mija termin, do którego wszyscy musimy złożyć roczne zeznania podatkowe. Są to w większości popularne deklaracje PIT-37. Dodatkowo inwestorzy giełdowi, którzy zawarli w ostatnim roku przynajmniej jedną transakcję sprzedaży akcji muszą złożyć deklarację PIT-38, w której należy wypełnić wszystkie informacje odnośnie zysków lub strat poniesionych na handlu akcjami oraz innymi instrumentami finansowymi. Wypełnia się ją na podstawie deklaracji PIT-8C, które to inwestorzy otrzymują od swoich domów maklerskich.

Nie jest to trudne, katalog wydatków, które możemy uznać za koszty uzyskania przychodu jest bardzo ograniczony i praktycznie wszystkie możliwe koszty, takie jak koszt prowizji, czy prowadzenia rachunku maklerskiego są zazwyczaj już ujęte w deklaracjach PIT-8C. Nam pozostaje jedynie przepisanie cyferek do druku PIT-38.

Podatku giełdowego praktycznie z niczym nie można kompensować

Podatek giełdowy ma jednak swoje ograniczenia, które każdy inwestor powinien znać. Zaoszczędzi to potem niemiłych rozczarowań:

  1. Podatek giełdowy każdy inwestor odprowadza sam – Jeżeli nie prowadzimy działalności gospodarczej, to większość podatków, które płacimy, np. pracując zawodowo, nie przechodzi przez nasze ręce. Płatnikiem jest kto inny, w tym przypadku nasz pracodawca. Kompletnie także nie musimy się martwić o podatek od odsetek z lokat bankowych. Nie widzimy również podatku od dywidendy, nie widzimy podatku od zysku, inwestując w jednostki TFI. Zawsze w takich przypadkach płatnikiem jest inny podmiot. W przypadku podatków od odsetek bankowych, dywidend, czy też zysków z TFI nie musimy nawet składać żadnych deklaracji podatkowych. Poprzednie zdanie jest prawdziwe, pod warunkiem, że otrzymujemy dywidendy od polskich spółek. Jeżeli inwestujemy na rynkach zagranicznych sytuacja nieco się komplikuje i będziemy musieli część dochodu wykazać w deklaracji PIT-38. Zupełnie inaczej jest z podatkiem giełdowym, który jeśli przyjdzie nam go płacić, to musimy to zrobić samodzielnie wraz ze złożeniem zeznania PIT-38. To jest bardzo ważne, aby zdawać sobie z tego sprawę tuż po zakończeniu roku. Sytuacje, w których inwestor na koniec roku osiągnął sowity zysk, od którego będzie musiał zapłacić wysoki podatek, ale w międzyczasie stracił te pieniądze w kolejnych inwestycjach do końca kwietnia już w nowym roku, nie należą do rzadkości.
  2. Podatek giełdowy nie łączy się z pozostałymi podatkami płaconymi z umów o pracę, zlecenie czy też dzieło– Każdy podatnik, który pracuje, osiąga jakiekolwiek inne dowolne przychody jest zobowiązany do płacenia podatku, który potem potwierdza składając co roku PIT-37 (lub PIT-36 w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą). Jeżeli dodatkowo inwestuje na giełdzie musi złożyć osobny PIT-38 i samodzielnie odprowadzić podatek. Te dwa źródła dochodów nie łączą się ze sobą, a zyski i straty nie mogą być kompensowane. Możliwa jest zatem sytuacja, w której ktoś płaci podstawowe podatki np. z umowy o pracę i jednocześnie poniesie na giełdzie stratę. Tę stratę z inwestowania na giełdzie można kompensować, ale tylko i wyłącznie z przyszłymi ewentualnymi zyskami giełdowymi w kolejnych latach.
  3. Podatek od dywidendy nie łączy się z podstawowym podatkiem giełdowym – W danym roku zyski z poszczególnych transakcji kompensują się ze stratami z nieudanych inwestycji, a podatek na samym końcu jest płacony od łącznego wyniku. Jednym z wyjątków są zyski uzyskane dzięki wypłacie dywidendy. Otrzymujemy wówczas na nasze rachunki maklerskie już kwotę netto, po odjęciu podatku od zysków kapitałowych. Możliwa więc jest sytuacja, w której zapłacimy wysokie podatki od otrzymanych dywidend, jednocześnie ponosząc stratę z transakcji na akcjach, czy też innych instrumentach finansowych. Nie możemy tych zysków z dywidend skompensować ze stratami na giełdzie.
  4. Podatek z inwestowania w TFI również nie łączy się z podatkiem giełdowym – Analogiczna sytuacja jak w przypadku zysków z dywidend zachodzi dla zysków uzyskanych w wyniku inwestowania w jednostki TFI. Zysków lub strat z TFI i zysków lub strat z inwestowania na giełdzie również nie można kompensować. Toteż może zdarzyć się sytuacja, w której osiągniemy zysk z inwestowania na giełdzie, jednocześnie poniesiemy stratę w wyniku inwestowania w fundusze inwestycyjne, która będzie większa od zysku giełdowego, a podatek od zysku giełdowego i tak będziemy musieli zapłacić.
  5. W jednym roku można odliczyć do 50% strat z lat ubiegłych – Jeżeli osiągnąłeś zysk, ale w poprzednich latach miałeś stratę, to możesz ten zysk skompensować ze stratami z lat ubiegłych. Są tu jednak pewne ograniczenia. W jednym roku nie wolno rozliczyć więcej niż 50% strat z lat ubiegłych. Przykładowo, załóżmy, że inwestor ma z zeszłego roku stratę wynoszącą 1000 zł. W tym roku osiągnął zysk w wysokości 2000 zł. Może on skompensować zysk, ale tylko z połową straty z lat ubiegłych, czyli może pomniejszyć tegoroczną podstawę do opodatkowania o 500 zł. W tym roku zatem zapłaci podatek od 1500 zł (2000 zł – 500 zł). Kolejne 500 zł straty, które zostało mu do rozliczenia, będzie mógł kompensować z zyskiem, oczywiście pod warunkiem jego osiągnięcia, w kolejnym roku. W ten sposób można rozliczać straty z lat ubiegłych, ale nie dłużej niż przez 5 kolejnych lat. Jeżeli przez 5 lat inwestor nie zdoła rozliczyć straty z danego roku, bo np. osiągnie stratę również przez kolejne lata, to możliwość tego rozliczenia przepada.
  6. Małżonkowie nie mogą wspólnie rozliczyć się z podatku giełdowego – Wspólne rozliczenie małżonków to jedna z najczęściej wykorzystywanych ulg podatkowych. Niestety, nie obowiązuje ona w przypadku podatku giełdowego. Jeżeli małżeństwo inwestuje na giełdzie, to każdy z małżonków musi złożyć swój PIT-38, nawet jeżeli składają wspólny PIT-37 lub PIT-36. Możliwa jest więc sytuacja, w której to jeden z małżonków osiągnie zysk, drugi stratę, a podatek od zysku i tak trzeba będzie zapłacić.
  7. Do kosztów uzyskania przychodów nie można zaliczyć np. kupna komputera, prasy giełdowej, szkoleń z inwestowania, itp. – Dla większości inwestorów jest to kuriozalne, bo w dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić to, że ktoś inwestuje na giełdzie bez dostępu do komputera, bez kupowania prasy fachowej, a także bez podnoszenia własnych kwalifikacji. Niestety rzeczywistość jest taka, że żadnego z wymienionych wydatków co do zasady nie możemy doliczyć do kosztów wpisywanych do PIT-38. Zatem może się zdarzyć taka sytuacja, w której poniesienie takich dodatkowych kosztów, które w praktyce są niezbędne do inwestowania na giełdzie, doprowadzi nas do straty w danym roku, ale podatek od zysków giełdowych i tak musimy zapłacić.

Podatek giełdowy jest dosyć nieprzyjaznym podatkiem, a ustawodawca nie pozostawił podatnikowi wiele swobody. Praktycznie z niczym nie można go łączyć i kompensować. Warto zatem myśleć o nim przez cały rok, a nie dopiero w momencie składania deklaracji podatkowej. Jak widać po przedstawionych przykładach, możliwe są sytuacje, gdy realnie będziemy na giełdzie ponosić stratę, a podatki i tak płacić będziemy.

Jak płacić podatek od zysków giełdowych?

  1. Podatek od zysków giełdowych rozliczany jest rocznie według jednej stawki – 19%.
  2. Do końca lutego DM przesyła inwestorom oraz urzędom skarbowym informacje podatkowe PIT8C.
  3. Biuro sporządza jeden zbiorczy PIT 8C dla wszystkich rachunków inwestycyjnych należących do jednego klienta. Jeżeli inwestor posiada rachunki w kilku biurach, koszty i przychody wykazane w otrzymanych informacjach podatkowych powinien „zsumować”, a końcowy wynik wykazać w PIT 38.
  4. Zeznanie podatkowe PIT 38 należy złożyć we właściwym urzędzie skarbowym w terminie do 30 kwietnia następnego roku.
  5. W ciągu roku nie są pobierane zaliczki.
  6. W informacji PIT-8C nie są wykazywane dochody, które podlegają opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem dochodowym (np. dywidendy, odsetki od obligacji).
  7. Zyski i straty są uwzględniane tylko od transakcji zamkniętych.
  8. Podatek nalicza się od dochodów uzyskanych z inwestycji m.in. w akcje, obligacje, kontrakty indeksowe ale również kontrakty walutowe.
  9. Dochodów giełdowych nie łączy się z dochodami uzyskanymi z innych źródeł, opodatkowanymi według progresywnej skali podatkowej.
  10. UWAGA! Dochody z lokat bankowych czy sprzedaży jednostek funduszy nie mogą być kompensowane np. ze stratami poniesionymi na akcjach czy kontraktach.

Co to jest podatek giełdowy?

„W życiu pewne są tylko podatki i śmierć” – mawiał Benjamin Franklin. O prawdziwości tego stwierdzenia wiedzą też inwestorzy giełdowi, którzy osiągniętym zyskiem podzielić muszą się corocznie z budżetem państwa. Poniżej przedstawiamy podstawową wiedzę na temat podatku giełdowego, którą powinien mieć każdy posiadacz papierów wartościowych.

Podatek giełdowy to rodzaj podatku dochodowego od osób fizycznych, uregulowany w szczególności przez art. 30a oraz 30b ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zaliczany do grupy podatków od tzw. dochodów z kapitałów pieniężnych (objęte są nim również odsetki z bankowych lokat czy zyski osiągnięte poprzez jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych). Niezależnie od wartości dochodu obowiązuje dla niego 19-procentowa stawka (brak progresji). Podatek ten nalicza się między innymi od dochodów uzyskanych z inwestycji w akcje, prawa poboru, obligacje czy kontrakty terminowe. Co istotne, dochodów giełdowych nie łączy się z dochodami uzyskanymi z innych źródeł (poza sytuacją, gdzie dochody giełdowe uzyskiwane są w ramach prowadzonej działalności gospodarczej). Oznacza to, że strata poniesiona na giełdzie nie będzie mogła pomniejszyć podatku płaconego np. w związku z dochodem uzyskanym z tytułu umowy o pracę.

Płatnikiem podatku dochodowego od dochodów kapitałowych może być zarówno sam inwestor, jak również bank, fundusz inwestycyjny czy spółka (zobacz szerzej: Kto jest płatnikiem podatku od dochodów kapitałowych? Kto i do kiedy składa deklarację podatkową?). W przypadku dochodu uzyskanego w wyniku sprzedaży papierów wartościowych każdorazowo należny podatek będzie musiał jednak odprowadzić inwestor (a także złożyć właściwą deklarację podatkową). Wówczas będzie to płatność jednorazowa, już po zakończeniu roku podatkowego.

Ułatwieniem dla inwestora będzie otrzymany z biura maklerskiego PIT-8C, na podstawie którego sporządza się deklarację PIT-38 (uwaga jednak na możliwe błędy w PIT-8C!). Do każdego rachunku papierów wartościowych wystawiany jest odrębny PIT-8C. Oznacza to, że jeśli inwestor posiada kilka rachunków maklerskich, na których w danym roku podatkowym wystąpił obrót, otrzyma kilka odrębnych deklaracji PIT-8C. Wówczas wszystkie osiągnięte dochody należy uwzględnić na jednej deklaracji PIT-38 poprzez ich zsumowanie. Coraz częściej się zdarza, że biura maklerskie nie wysyłają już listownie podatnikowi druku PIT-8C, ale udostępniają go jedynie do wglądu online, np. po zalogowaniu do rachunku inwestycyjnego. Trzeba na to zwrócić uwagę, aby terminowo rozliczyć się z fiskusem i złożyć deklarację PIT-38.

Mimo dokonywanych transakcji na rynku papierów wartościowych, nie zawsze w danym roku podatkowym udaje się osiągnąć zysk. Warto jednak wiedzieć, że czasami również i w takich przypadkach inwestorzy są zobowiązani do złożenia deklaracji podatkowej

BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut