Raty 0 proc. to przeżytek. Sklepy poszły o krok dalej

191

Kup teraz, zapłać po wakacjach, skuś się na 2 raty za darmo. To, że raty są nieoprocentowane, w zasadzie jest pewnikiem. Żeby skusić Polaka na zakup telewizora czy komputera, sklepy naprawdę muszą się postarać. Do walki na oferty włącza się coraz więcej z nich.

„Kup teraz i zapłać po wakacjach”, „skuś się na dwie raty za darmo” – tak obecnie sklepy rywalizują Polaków. Walka na rynku handlowym się zaostrza.

Raty 0 proc. to już w zasadzie rynkowy standard. Pojawiły się w sklepach stacjonarnych już dawno temu, obecnie nie zapłacimy ani grosza odsetek nie tylko za kupno telewizora czy komputera, ale i mebli, wyposażenia wnętrza czy zabawek.

Na promocje warto jednak uważać – nie wszystkie raty opisane jako „0 proc.” rzeczywiście są darmowe. Wielu sprzedawców stara się sprzedać je razem z jakimś ubezpieczeniem albo opłatą manipulacyjną. Dlatego zwróćmy uwagę na to, jak opisane jest RRSO – rzeczywista roczna stopa oprocentowania. Jeśli jest zerowa, to faktycznie mamy do czynienia z nieoprocentowanymi ratami.

Takie oferty znajdziemy przede wszystkim w dużych sklepów stacjonarnych, z poważnymi obrotami. Te musiały czymś konkurować z biznesem w internecie, przeważnie tańszym. Tyle, że dziś i w internecie raty 0 proc. stają się normą.

– Oferta ratalna 0 proc. to bardzo interesująca i wygodna propozycja dla klientów sklepów internetowych. To również dowód na to, że sklepy internetowe coraz częściej konkurują ze sobą już nie tylko poprzez oferty atrakcyjne cenowo, czas dostawy, ale również poprzez sposób finansowania tych zakupów. Na razie na taką ofertę mogą pozwolić sobie tylko najwięksi gracze, jednak jeśli rozwiązanie spodoba się klientom, taka usługa może na stałe wpisać się w ofertę wielu sklepów internetowych – mówi nam Tomasz Jankowski, PR Manager porównywarki Ceneo.pl.

Kup teraz, płać po wakacjach

Skoro nieoprocentowane raty przestają być wyjątkową ofertą, sklepy musiały sięgnąć po coś nowego. Odroczenie rat to kolejna sztuczka sprzedawców, która może być atrakcyjna dla kupujących. Może, bo nie musi. Podobnie jak anulowanie – na ogół dwóch – rat.

– Ostatnie promocje polegające na dawaniu prezentu w formie dwóch rat spotykają się z bardzo dużym zainteresowaniem. To działa na wyobraźnię klientów. Faktycznie jest to forma pewnego rabatu. Jeśli kupimy coś na 30 rat i dwie z nich mamy anulowane, to oznacza, iż dostaliśmy obniżkę ceny o 6,66 procenta – mówi nam Bartosz Słupski, ekspert branży e-commerce.

Czy to fajny prezent? Tak, o ile oczywiście cena produktu nie odbiega od rynkowej średniej. Może się okazać, że w tańszym sklepie zapłacimy mniej, mimo braku upustu. Ostatnio swoją ofertę rat 0 proc. wraz z umorzeniem dwóch spośród 30 z nich, mocno promuje Euro RTV AGD. Media Markt oferuje więcej rat, ale bez umarzania. Podobne oferty mają już także Komputronik, X-kom i wiele innych sklepów – dużych i ze sporymi obrotami.

To jednak nie wszystko. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że już same raty 0 proc. są formą prezentu.

– Pamiętajmy o tym, że sprzedaż ratalna jest obsługiwana przez bank lub firmę pożyczkową. Ona nie robi tego za darmo, zawsze nalicza kilka procent odsetek od transakcji. To, że my nie płacimy za raty, oznacza, że robi to sprzedawca towaru. Umowy są tajemnicą handlową, ale wiadomo, że im silniejszą pozycję na rynku ma firma, tym niższe odsetki jest w stanie wynegocjować – tłumaczy Słupski.

Dodaje, że średni koszt rat to ok. 8 proc. I to jest prezent od sprzedawcy dla kupującego.

Nie wszystko da się kupić „za zero”

Sprzedaż ratalna z promocjami w postaci braku oprocentowania i rat w prezencie nie jest dostępna dla wszystkich produktów. Marża na niektóre towary jest bardzo niska. Jeśli nie przekracza sumy, jaką sprzedawca płaci bankowi lub firmie pożyczkowej, to po prostu nie opłaca się go sprzedawać w ten sposób.

Od niedawna raty 0 proc. są dostępne dla klientów Allegro. Największa w Polsce platforma e-handlu wprowadziła je dla produktów wartych więcej niż 300 złotych. Oczywiście nie wszystkich – typują je sprzedający. Allegro zapewnia, że kosztów nie ponosi ani klient, ani sprzedawca.

– W niektórych kategoriach na raty realizowane jest nawet 20 proc. zakupów. Są to na przykład: smartfony, konsole do gier, fotografia (aparaty i obiektywy foto), sport i turystyka, wyposażenie domu i ogrodu – twierdzi Michał Bonarowski, PR Officer w Allegro.

Jaki sklep ma w tym biznes?

– To proste. Jeśli rośnie szansa na sprzedaż, to klientowi warto udzielić kilku procent upustu. Duże sieci elektroniczne w Polsce mają obroty warte – lekko licząc – po kilka miliardów złotych rocznie. Jeśli jedna piąta lub nawet jedna czwarta z tej sumy jest generowana przez zakupy ratalne, to jest to gra warta świeczki – mówi Bartosz Słupski.

Oferty sklepów warto oczywiście porównywać, dość często zakup na raty może być mniej opłacalny niż za gotówkę. Pod warunkiem, że ją mamy. Poza tym warto dość ostrożnie podchodzić do ofert, jakie dostajemy wraz z ratami.

– Ostatnio kupowałam w jednej z sieci niewielki komputer za ok. 2 tys. złotych. Pani sprzedawczyni usilnie mnie namawiała do tego, żeby dokupić do niego ubezpieczenie na dwa lata za jedyne 800 złotych. Nie była to oferta życia, prawda? Kiedy zdecydowanie odmówiłam, wyglądała na obrażoną. Cóż, pewnie pozbawiłam jej prowizji, ale to naprawdę nie była oferta życia – mówi jedna z naszych czytelniczek.

Eksperci od handlu nieoficjalnie przyznają, że sprzedawcy w wielu miejscach mają wyznaczone cele sprzedażowe i prowizje od różnych dodatkowych transakcji. Dlatego proponują nam różne rzeczy – oczywiście nie musimy z nich korzystać, jeśli nie wydaje się to specjalnie opłacalne.

Katarzyna z oferty nie skorzystała, ale sprzęt kupiła. I na raty będzie kupować dalej, podobnie jak większość ludzi, którzy skorzystali z podobnych ofert. W przypadku Allegro nawet 60 proc. użytkowników, którzy otrzymali raty w kwietniu i maju, było z segmentu heavy users – czyli osób często kupujących za pośrednictwem tej platformy handlu internetowego.

– Obserwujemy, że kupują klienci o różnym statusie majątkowym, co widzimy po ich dotychczasowych zakupach. Raty, szczególnie jeśli nic nie kosztują, są traktowane przez klientów jako bycie smart – mówi Michał Bonarowski.


BitBay - Największa Polska giełda cyfrowych walut