Zakłady bukmacherskie na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej

90
zakłady bukmacherskie - bukmacher

Dlaczego obstawianie Mundialu (Mistrzostw Świata) jest koszmarem w kontekście analizy danych?

  • Problem ze strategią zakładów na Mistrzostwa Świata na podstawie danych
  • Dlaczego podejście jakościowe ma również ograniczenia?
  • Czy istnieje rozwiązanie problemu z Mistrzostwami Świata?

Mistrzostwa Świata są niewątpliwie największym wydarzeniem w światowej piłce nożnej. Odbywają się raz na cztery lata i fani z pewnością oczekują już emocji w 64 meczach do rozegrania w ciągu jednego miesiąca w Rosji. Jednakże Mundial może niejednokrotnie przyprawić obstawiających o ból głowy. Co sprawia, że Mistrzostwa Świata są pełne komplikacji? Czytaj dalej, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej.

W tym artykule skupimy się na ograniczeniach przewidywań na Mistrzostwa Świata. Omówimy problemy w podejściu ilościowym oraz jakościowym.

Wyniki konkretnego modelu są określone przez konkretny proces

Tworzenie modelu obejmuje wielokrotny proces testowania i sprawdzania wyników. Było to omówione w poprzednim artykule, w którym za ważny element procesu budowania modelu została uznana kwestia oceny i kreatywności.

Testowanie i monitorowanie rezultatów jest ograniczone w przypadku Mistrzostw Świata, ponieważ turniej odbywa się co cztery lata. Podejście ilościowe nie jest ukierunkowane na osiąganie idealnych przewidywań. To twórczy proces, w którym następuje symulacja wyników wraz z ich wyjaśnieniem na bazie liczb.

Z kolei każdy model ilościowy jest oparty na serii założeń oraz na danych przeszłych. Problem z Mistrzostwami Świata polega na tym, że nawet dane zebrane na etapie kwalifikacji mogą tracić na aktualności.

Rozważmy przypadek, w którym używamy dotychczasowych wyników zespołu. Dane z etapu kwalifikacji nie są tak istotne, ponieważ zespoły zmierzą się z przeciwnikami o innych mocnych stronach. Na przykład Panama mogła pokonać USA i przejść przez rundę CONMEBOL, ale czy poradziłaby sobie w kwalifikacjach UEFA?

“Brak danych oznacza, że metody algorytmiczne (których można spotkać bardzo wiele) nie dają tak dobrych efektów jak w przypadku regularnych rozgrywek ligowych.”

Nie jest istotny fakt, że uzyskanie awansu w kwalifikacjach europejskich jest trudniejsze. Liczy się głównie to, że rozgrywki kwalifikacyjne oraz te w fazie grupowej mistrzostw mają po prostu inny charakter. Oprócz tego mecze kwalifikacyjne odbywają się na przestrzeni dwóch lat. W tym czasie forma drużyny może podlegać wahaniom. Forma zawodników również może być różna na przestrzeni roku, ponadto mogą pojawić się kontuzje.

Można próbować uwzględniać te wahania na podstawie rankingu FIFA, ale wiadomym jest, że ranking ten potrafi mocno odbiegać od realiów. Można wręcz powiedzieć, że lepszym narzędziem do oceny byłaby symulacja w grze FIFA 2018.

Niektóre zaawansowane modele wykorzystują konkretne parametry piłkarzy. Modele te są z reguły bardzo skomplikowane, ale mogą zapewniać lepsze przewidywania. Skuteczność zawodnika zależy jednak od całego zespołu. Gracze mogą być znakomici w rozgrywkach klubowych, ale niekoniecznie w zespole reprezentacyjnym.

Nastawiając się na dobry występ Messiego podczas Mistrzostw Świata należy pamiętać, że w składzie Argentyny zabraknie jego ligowych kolegów z Barcelony. Mimo że Mohammed Salah wykazuje się w tym sezonie niesamowitą formą, nie oznacza to podobnego poziomu gry w reprezentacji Egiptu (chociaż osobiście mam nadzieję na ich dobry występ).

Korzystanie z danych z poprzednich Mistrzostw Świata, aby uzyskać określone parametry (takie jak współczynniki bramek) miałoby równie fatalne skutki. W zespołach zachodzą znaczne zmiany na przestrzeni czterech lat. Potwierdzają to sytuacje, gdy finaliści lub nawet zdobywcy pucharu świata radzili sobie fatalnie na kolejnych mistrzostwach. Trener oraz styl gry również zmieniają się z czasem.

Dlaczego podejście jakościowe ma również ograniczenia?

Wspomnienia legendarnych zespołów, takich jak Brazylia z 1970 roku, Holandia z 1974 (mimo że nie zdobyli mistrzostwa) oraz Hiszpania z 2010 roku, mają wpływ na różne metody, w tym przewidywania jakościowe.

W artykule naukowym sprzed kilku miesięcy (A Public (Mis)interpretation of Brazil’s World Cup Performance), którego jestem współautorem, oceniliśmy szanse Brazylii w Mistrzostwach Świata 2014. Aby oszczędzić Wam czytania całego artykułu, mogę podzielić się spostrzeżeniem, że kursy pomeczowe na zdobycie mistrzostwa przez Brazylię były wyższe niż kursy przed przedmeczowe.

“W zespołach zachodzą znaczne zmiany na przestrzeni czterech lat. Potwierdzają to sytuacje, gdy finaliści lub nawet zdobywcy pucharu świata radzili sobie fatalnie na kolejnych mistrzostwach.”

Artykuł wskazywał, że mimo iż ocena szans Brazylii na zwycięstwo w Mistrzostwach Świata wynosiła 25% przed rozpoczęciem turnieju, spadła ona do 18% po meczu z Kamerunem i przejściu fazy grupowej. Na początku ich pierwszego meczu w fazie pucharowej znów wzrosła do 27%.

Teraz już wiemy, że reprezentacja Brazylii w 2014 roku nie była tak wybitnym zespołem, jak miało to miejsce na wcześniejszych Mundialach. Mimo to obstawiający zdawali się ulegać efektowi zakotwiczenia, skupiając się zbytnio na początkowym wrażeniu.

Efekt był jednak podważany przy każdym meczu Brazylii (stąd wyższe kursy po meczach), ale szybko zapominano o tym przed rozpoczęciem kolejnego meczu.

Istnieje jeszcze jeden element, który mógł doprowadzić do tych niedokładności. Techniczne określenie to efekt zbytniej pewności siebie, ale nie owijajmy w bawełnę i nazwijmy to pychą. Istnieje wielu obstawiających zakłady sportowe, z sukcesami i bez sukcesów, którzy zbyt mocno wierzą w swoje umiejętności. Sam pewnie się do nich zaliczam.

Pojawiało się wiele pełnych przekonania opinii (a może nawet sami tak twierdziliśmy), że „Leicester nie wygra ligi”, „Chelsea w pierwszej czwórce to pewny zakład” oraz „Juventus wygra Ligę Mistrzów”. Fakt rozminięcia się tych opinii z rzeczywistością jest dowodem na istnienie efektu zbytniej pewności siebie.

Czy istnieje rozwiązanie problemu z Mistrzostwami Świata?

Jeśli podejście ilościowe ma ograniczenia, a podejście jakościowe jest obarczone błędami, czy oznacza to, że nie istnieje żaden naukowy sposób na określenie trafnych przewidywań dotyczących Mistrzostw Świata?

“Problem z Mistrzostwami Świata polega na tym, że nawet dane zebrane na etapie kwalifikacji mogą tracić na aktualności.”

Nie, taka sytuacja ma swoje zalety. Brak danych oznacza, że metody algorytmiczne (których można spotkać bardzo wiele) nie dają tak dobrych efektów jak w przypadku regularnych rozgrywek ligowych. Oprócz tego Mistrzostwa Świata otwierają drzwi zakładom bazującym bardziej na chęci rozrywki oraz emocjach.

Istotą każdego przewidywania jest pewna relatywność i brak precyzji. Na przykład w biurowej puli przewidywań (polecam korzystanie z darmowego pliku programu Excel na stronie Scoragol.com) zalecam lekką, ale niezbyt dużą kreatywność.

Jeśli wiesz, że połowa uczestników obstawi Niemcy jako zwycięzców, lepiej tego nie rób (oczywiście nie oznacza to obstawiania, że mistrzostwo zdobędzie Panama). Próbując osiągnąć przewagę, weź pod uwagę różne scenariusze. Nie używaj jednego zestawu parametrów dla swojego wyniku. Jeśli korzystasz z modelu jakościowego, sprawdź jego wrażliwość na zmiany tych parametrów.