Zakłady bukmacherskie – podstawy

256

Podstawy bukmacherki

W przeważającej większości przypadków bukmacher to jedyna strona w zakładzie, która wygrywa zawsze.


Żeby bukmacher utrzymał się w branży, musi oferować zakłady, dzięki którym za każdym razem zarobi. Dlatego bukmacherzy nie ustalają kursów w oparciu o prawdopodobieństwo. W kursy wliczona jest marża zapewniająca bukmacherowi zysk przy każdym zakładzie.

Przykład z rzutem monetą

Za przykład niech posłuży zakład na rzut monetą za 100 zł.

W tym przypadku może wypaść orzeł lub reszka, więc sznase wynoszą 50/50. Jedna osoba stawia na orła, druga – na reszkę. Niezależnie od tego, kto by wygrał, bukmacher musiałby wypłacić 100 zł, nie zostawiając nic dla siebie.

To niespecjalnie dobry biznes plan, dlatego bukmacher zaniża wygrane.

Przyjmijmy teraz, że bukmacher obniża wypłatę do 90 zł, zamiast należnych 100 zł. Odpowiada to kursom 1.90, zamiast sprawiedliwych 2.00. Ponieważ obaj gracze nadal wpłacają 100 zł, bukmacher odnotuje zysk niezależnie od wyniku – zbiera przecież 100 zł od jednego z graczy, a wypłaca tylko 90 zł drugiemu, 10 zł przytulając do własnej kieszeni.

Ten przykład obrazuje marżę bukmacherską, znaną też jako “prowizja”, a za granicą jako “vig”, “jucie” itp. Ale to właśnie ona sprawia, że zakłady to tak duże wyzwanie, bo musisz nie tylko postawić na zwycięzców, ale zrobić to na poziomie zwrotu, który jest wyższy, niż marża bukmachera.

Pokonać marżę

Mówiąc inaczej, trafnie typując 5 z 10 zakładów (zakładając, że każdy z nich posiadał sprawiedliwy kurs 2.00 i nie był obciążony prowizją bukmacherską), wyszedłbyś na zero. Jednak przy typowych kursach bukmacherskich w wysokości 1.90, obciążonych 0.10 marży, trafienie 5 z 10 zakładów przyniosłoby Ci stratę w wysokości 5% całej inwestycji.

Jak to?

Wykładając 10 jednostek, trafnie typujemy 5 zwycięzców po kursie 2.00
5 zwycięstw x 2.00=Zwrot 10
Wyrównujemy naszą wpłatę 10 jednostek
Ale z typową, 5% marżą bukmacherską od kursu 2.00, otrzymujemy zwrot na poziomie 1.90
5 zwycięstw x 1.90=Zwrot 9.5
Tracimy 0.5 jednostki lub, mówiąc inaczej, 5% naszego wkładu w wysokości 10 jednostek

Jak widać, fraza “pokonać bukmachera” tak naprawdę oznacza, że długofalowy sukces w branży zakładów sportowych oznacza omninięcie marży bukmacherskiej.

Zakłady bez bukmachera

Na giełdzie zakładów użytkownicy obstawiają przeciwko innym użytkownikom, a rynek napędzany jest wyłącznie zapotrzebowaniem (popytem), dzięki czemu kursy są często wyższe, niż u bukmacherów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że giełda pobiera 2-5% prowizji od zwycięzkich zakładów – to znaczy, że ceny mogą wyglądać na atrakcyjniejsze, niż są w rzeczywistości (czyli po doliczeniu marży). Sama marża nie różni się specjalnie od marży bukmacherskiej, ale u większości bukmacherów jest ona wyższa niż 5%, więc prawdopodobnie i tak lepiej wyjdziesz na obstawianiu z giełdą zakładów.