Najpierw zgoda konsumenta – potem oferta

119

Działania marketingu bezpośredniego przedsiębiorców są dziś zjawiskiem, którego doświadczamy na co dzień. Polegają na bezpośrednim kontakcie z konkretnym konsumentem i prezentacji Twojej oferty. To, co może wydawać się zwykłą formą świadczenia usług, ma obecnie formę trudną do zaakceptowania przez wielu. Nasze numery telefonów i adresy e-mail, które będą już w bazie danych przedsiębiorcy, zaczynają być zalewane nowymi ofertami i informacjami o promocjach. Odbieranie połączeń telefonicznych kilka razy w tygodniu, proponowanie pożyczki, odwiedzanie pokazów lub udział w bezpłatnych testach stały się uciążliwym elementem życia wielu konsumentów.

Ta kwestia dotyczy również relacji między bankami a ich klientami. Wyobraźmy sobie sytuację, w której przekazujemy nasz numer bankowi, który zaczyna wykorzystywać go do oferowania nam produktów finansowych kilka razy w miesiącu, niezależnie od naszych jednoznacznych deklaracji, że nie chcemy otrzymywać takich ofert i nie zgadzamy się na marketing zajęcia. Rozmowy z bankiem przebiegają według tego samego schematu, polegają na przekonaniu do skorzystania z oferty banku, a na koniec pojawia się pytanie o zgodę na marketing bezpośredni. Powstaje pytanie, czy taka praktyka jest zgodna z prawem.

W takiej sytuacji art. 172 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (tj. Dz.U. z 2017 r. Poz. 1907). Stanowi ona, że ​​korzystanie z końcowych urządzeń telekomunikacyjnych i automatycznych systemów wywoływania do celów marketingu bezpośredniego jest zabronione, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę. Jednocześnie wykorzystanie wskazanych urządzeń i systemów do celów marketingu bezpośredniego nie może odbywać się na koszt konsumenta.

Z tego wynika wniosek, że banki i inni przedsiębiorcy, aby zaoferować nam swoje usługi przez telefon, powinni najpierw uzyskać naszą zgodę. W przypadku jego braku art. 172 Prawa telekomunikacyjnego, co może wiązać się z nałożeniem grzywny przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej na podstawie art. Sztuka. 209 ust. 1 pkt 25 Prawa telekomunikacyjnego.

Sama zgoda powinna spełniać warunki określone w art. 174 Prawa telekomunikacyjnego:

1) nie może być dorozumiane ani dorozumiane przez oświadczenie woli o innej treści;

2) może być wyrażone elektronicznie tylko wtedy, gdy zostanie zarejestrowane i potwierdzone przez użytkownika;

3) mogą zostać wycofane w dowolnym momencie w prosty i bezpłatny sposób.

Oprócz przepisów prawa telekomunikacyjnego konsumenci są chronieni przed niechcianymi informacjami handlowymi na mocy art. 10 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. O świadczeniu usług drogą elektroniczną (tj. Dz.U. z 2017 r. Poz. 1219). Zabrania wysyłania niezamówionych informacji handlowych do wyznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. Aby informacje zostały uznane za zamówione, odbiorca musi wyrazić zgodę na ich otrzymanie, na przykład poprzez podanie adresu elektronicznego. Przedsiębiorca, który przesyła nam informacje, na które nie wyraziliśmy zgody, popełnia czyn nieuczciwej konkurencji, a także jest narażony na sankcje przewidziane w art. 24 ust. 1 ustawy o elektronicznej deklaracji usług, tj. Grzywnie.

Podsumowując, warto pamiętać, że dzięki powyższym przepisom możemy kontrolować informacje handlowe, które są bezpośrednio do nas kierowane. Powinniśmy również zwrócić uwagę na zgody, które udzielamy w ramach zawartych umów, aby móc świadomie zdecydować, czy chcemy otrzymywać oferty handlowe od naszego kontrahenta telefonicznie czy e-mailem.