Praktyki akwizytorów – poznaj swoje prawa

127

Sprzedam (nie) tanią usługę medyczną

Nie zakończyliśmy jeszcze ery sprzedaży garnków, pościeli i urządzeń, które leczą wszystko, i już wkroczyliśmy w erę sprzedaży opakowań medycznych. Na pokazach, wycieczkach, w sanatoriach, a także w domu.

Sprzedawca przychodzi do domu. On się nie zgadza. Ale ma fantastyczny pakiet. Sprzedaż energii elektrycznej, abonament telefoniczny i usługi medyczne przez telefon, tzw. Tele-EKG. W paczce. W takim pakiecie powinno być tańsze, ale jeśli przyjrzysz się bliżej warunkom, cena jest znacznie wyższa niż ta, którą konsument wcześniej zapłacił, np. na prąd. Ale konsument zwykle tego nie wie.

Seniorzy są obecni w domu około południa. Niestety mogą zaufać sprzedawcy, który jest młody, charyzmatyczny i przekonujący. I konkurencyjne ceny, co wynika z … jego wykresów. Senior nie może porównywać ofert z innymi ofertami, ale wierzy w to i podpisuje umowy. Czasami nie wie, co podpisuje, ponieważ sprzedawca zręcznie pokrywa część umowy kartą.

Czasami po odejściu sprzedawcy pojawiają się wątpliwości. Jeśli nadal pojawiają się podczas jego obecności, sprzedawca wyjaśnia wszystko i mówi, że możesz zrezygnować w razie potrzeby. Wątpliwości często jednak pojawiają się tylko przy pierwszym rachunku, a potem jest już za późno, aby uwolnić się od umowy.

Na fakturze konsument często dowiaduje się o dodatkowych usługach, które rzekomo zamówił – np. ubezpieczenie, powiadomienia SMS o płatnościach, karta kredytowa.

Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. O prawach konsumenta pozwala na odstąpienie od zawartej w ten sposób umowy o świadczenie usług w terminie 14 dni od jej zawarcia. Przedsiębiorca musi właściwie poinformować konsumenta o tym prawie – dowód, że to zrobił, spoczywa na przedsiębiorcy. Jednak przedsiębiorca zabezpiecza się i zwykle otrzymuje od konsumenta podpisane potwierdzenie, że dostarczył takie informacje. To prawda, czasami informacje są skomplikowane, ale najczęściej nie są czytane przez konsumenta. Po pierwsze, ponieważ zwykle nie czytamy podpisywanych umów. Po drugie, ponieważ czasami przedsiębiorca musi podpisać potwierdzenie, ale nie pozostawia informacji w spokoju.

Jeżeli przedsiębiorca nie jest w stanie udowodnić, że dostarczył informacje o prawie do odstąpienia od umowy, termin rezygnacji przedłuża się o 12 miesięcy.

To nie jedyna podstawa do uwolnienia się od niechcianej umowy. Czasami umowa może zostać po prostu rozwiązana, tak jak zwykła umowa zlecenia, zgodnie z postanowieniami art. 746 § 1 Kodeksu cywilnego.

Czasami można żądać unieważnienia z powodu nieuczciwych praktyk popełnianych przez przedsiębiorcę.

Zgodnie z ustawą z dnia 23 sierpnia 2007 r. O przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z przyzwoitością i znacząco zniekształca lub może zniekształcać zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy produktowej, podczas jego zawarcie lub po jego zawarciu. W szczególności praktyki wprowadzające w błąd są uważane za nieuczciwą praktykę rynkową (art. 4 ust. 1 i 2 ustawy).

Dobre maniery to nie tylko obowiązek działania zgodnie z prawem. Należy również dbać o niezawodne i jasne przekazywanie konsumentowi wszelkich informacji dotyczących umowy. Zawarcie z nim umowy bez przymusu, pokrycie części umowy kartą, ukrywanie cenników i usług dodatkowych, inwazja na dom, bez wywierania presji. Wreszcie, jest to czytelna umowa – taka, którą senior może łatwo odczytać bez sięgania po szkło powiększające.

Zgodnie z przepisem art. 12 ust. 1 tej ustawy, jeżeli konsument padnie ofiarą takich nieuczciwych praktyk rynkowych, a jego interesy są zagrożone lub naruszone, może żądać:

1) zaniechania stosowania takiej praktyki;

2) usunięcia jej skutków;

3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;

i przede wszystkim:

4) naprawi wyrządzoną szkodę, w szczególności wniosek o odstąpienie od umowy z obowiązkiem zwrotu świadczeń i zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z zakupem produktu;

5) przyznać odpowiednią kwotę pieniężną na określony cel społeczny związany ze wsparciem polskiej kultury, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.

Najważniejsze jest jednak skontaktowanie się z najbliższym oddziałem Federacji Konsumentów lub miejskim / powiatowym rzecznikiem konsumentów w przypadku problemów z odstąpieniem od takiej umowy, jak najszybciej zawrzeć z tobą umowę. Jeśli na przykład nie wiemy, co robić, przedsiębiorca nie zostawił swoich danych ani żadnych dokumentów lub upłynął 14-dniowy okres, a przedsiębiorca twierdzi, że rezygnacja nie jest już możliwa, nie należy się poddawać. Nie ukrywamy, że nie zawsze, ale w niektórych przypadkach możliwa jest skuteczna pomoc. Dlatego warto próbować i nie rezygnować ze swoich praw.

Sprzedaż na zorganizowanych pokazach, np. w restauracji hotelowej lub na wycieczkach częściej dochodzi do naruszeń praw konsumentów i nieetycznych działań przedsiębiorców. Stosuje się te same metody, co w przypadku sprzedaży domu, z dodaniem prezentacji zbiorowej. Seniorowi nie jest łatwo zaprzeczyć, gdy pozostałe 15 osób przytakuje. Lub kiedy zostanie „pociągnięty” do odebrania nagrody, oczywiście pod warunkiem zakupu. Konsumenci czasami nawet informowali nas o sytuacjach, w których pokój był zamknięty i odmawiali otwarcia, dopóki ktoś nie kupił towaru lub oferowanej usługi.

Pakiety medyczne lub indywidualne usługi, np. tele-ekg, są – można powiedzieć – nowe. Stały się popularne, a seniorzy – do których ta oferta skierowana jest przede wszystkim – chętnie podpisują umowy na tego typu usługi. Pokusy są łatwym dostępem do „nowoczesnej” służby zdrowia, zwłaszcza że w powszechnej opinii, która oczywiście podczas pokazów jest mocno podkreślana, dostęp do publicznej opieki zdrowotnej i specjalistycznej opieki nie jest tak prosty.

Umowa jest zawierana poza lokalem przedsiębiorstwa, więc konsument ma w tym przypadku szczególne prawo do odstąpienia od niej, ale … nowe przepisy zawierają wyłączenie, które najwyraźniej dotyczy opakowań medycznych. Przynajmniej tak przedsiębiorcy próbują interpretować je na swoją korzyść.

Zgodnie z przepisem art. 3 pkt 7 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. O prawach konsumenta, przepisy ustawy nie mają zastosowania do (…) umów o świadczenie usług zdrowotnych świadczonych pacjentom przez pracowników służby zdrowia w celu oceny, utrzymania lub poprawy ich zdrowia, w tym przepisywania, wydawanie i zapewnianie dostępu do produktów leczniczych i wyrobów medycznych, niezależnie od tego, czy oferowane są one przez placówki opieki zdrowotnej.

Powołując się na ten przepis, firma odmawia zwrotu pieniędzy wypłaconych na podstawie umowy o pakiet medyczny. Twierdzą, że w takich przypadkach prawo odstąpienia nie ma wpływu na konsumentów. W rzeczywistości wyłączenie przewidziane w ustawie, a zatem brak prawa do rezygnacji, dotyczy wyłącznie świadczenia samej usługi medycznej, a nie pośrednictwa w dostępie do niej. Tak więc, według Federacji Konsumentów, umowy o dostęp do komercyjnych usług medycznych zawierane poza lokalem przedsiębiorstwa, np. w domu lub na pokazach, mają prawo odstąpić od umowy.

Jednocześnie należy podkreślić, że cena zakupionych pakietów jest bardzo wysoka, np. 6000 PLN za 3 lata świadczenia usługi. W ramach tego pakietu liczba wizyt u lekarzy różnych specjalności jest ograniczona. Ponadto przedsiębiorca w umowie daje sobie prawo do zmiany miejsc świadczenia usług. Nie jest zatem pewne, czy klinika, która jest obecnie dostępna jako część pakietu, będzie również dostępna w przyszłym roku.

Problem polega oczywiście na zmuszaniu nierzetelnych przedsiębiorców do zwrotu pieniędzy. Federacja konsumentów kontaktuje się z konsumentami przez przedsiębiorców, którzy nie chcą uznać odstąpienia od umowy. Jeśli interwencje nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, potrzebny jest proces sądowy, który pomagamy przygotować. Zwykle nie należy opóźniać takiego procesu. Firmy przekształcają się, zmieniają nazwy, są likwidowane, bankrutują, a czasem po prostu przerywają działalność w taki sposób, że egzekucja komornicza nie przynosi oczekiwanego rezultatu. Często te same osoby tworzą te same działające przedsiębiorstwa pod następną nazwą.

Co wtedy zrobić? Najlepiej nie wpuszczać sprzedawców. Nie idź na pokazy. Podpisuj kontrakty po długiej refleksji i tylko wtedy, gdy w pełni je zrozumiemy i stać nas na kolejne, często duże, finansowe zobowiązanie. W razie wątpliwości należy natychmiast udać się do najbliższego oddziału Federacji Konsumentów lub rzecznika konsumentów w gminnym / powiatowym. Jeśli ktoś namawia nas do podpisania zaproponowanych nam dokumentów, często pędzi, to z pewnością narusza dobre obyczaje handlowe. Konsumenci powinni unikać kupowania produktów i usług od takich podmiotów.

Jeśli mamy seniorów w rodzinie, spróbujmy ich chronić. Porozmawiajmy z nimi o tym, co wydarzyło się w ciągu dnia. Może się zdarzyć, że ktoś z naszej rodziny zawarł umowę z tak fałszywą firmą i potrzebuje profesjonalnej pomocy.