Łap okazje, a nie spadające noże

572

Gdy mówimy o “spadającym nożu” na giełdzie mamy na myśli akcje spółek lub innych instrumentów finansowych zmierzające w bardzo szybkim tempie w stronę dołka na wykresie.Zakup czyli “łapanie spadającego noża” następuje w momencie gdy inwestor spodziewa się odbicia kursu.

Jedną z podstawowych zasad handlu jest: „Kupuj tanio i sprzedawaj drogo”. Bardzo prosta i skuteczna zasada, która jednak nie zawsze jest tak łatwa do wdrożenia. Jego głównym problemem jest określenie, kiedy jest tanie, a kiedy drogie? Czy cena ropy wynosi około 35 USD za baryłkę, czy jest wysoka, czy niska? Oczywiście odpowiedź powinna zawierać przedział, niezależnie od tego, czy analizujemy wykres na H1 czy D1. Niezależnie od interwału, moim zdaniem obowiązuje kluczowa zasada inwestowania: „Nie łap spadających noży”.

Jeśli cena danego instrumentu gwałtownie spada (spadający nóż), zwykle istnieją pewne przyczyny. Często wydaje nam się, że po takiej serii sprzedaży kurs musi się odbić i jest to dobry moment, aby przynajmniej zarobić na korekcie. Z technicznego punktu widzenia widzimy silne wsparcie, oscylatory pokazują poziom wyprzedaży, kurs gwałtownie spadł ostatnio … Korekta powinna zostać wykonana! Kupujemy. Jak widać na poniższym wykresie, cena przełamała kluczowe wsparcie ze świecą maruboz (długie ciało, brak cieni).

spadające noże

Ktoś może powiedzieć, że pewnie korekta wystąpiła na mniejszym interwale dlatego nie widać jej na wykresie. Poniżej wykres obrazujący jak cena szybko poradziła sobie ze wsparciem w okolicach 75$.

spadający nóż

To że cena jest obecnie nisko, nie oznacza, że nie może być niżej. Mało kto pewnie przypuszczał dwa lata temu, że cena ropy będzie wynosiła dziś okolice 30$. I zamiast próbować łapać taki spadający nóż, lepiej wykorzystać tworzący się nowy trend i na nim zarobić. Dlatego warto przekształcić zasadę „Kupuj tanio a sprzedawaj drogo” na „Kupuj drogo i sprzedawaj drożej” (i oczywiście na odwrót). W inwestowaniu nie chcemy łapać noży tylko okazje. Okazją może na przykład być wejście w nowy trend po korekcie. I nie sugerujemy się tym, że cena dotarła do poziomu np. 75$ a zaczęła spadać z poziomu 110$. Czekamy na okazje, aby dołączyć się do powstałego ruchu (taką okazją może być korekta lub wybicie poziomu wsparcia). Ponownie wraca tematyka grania z trendem. Ale prawda jest taka, że okazje głównie pojawiają się w trendach, rzadziej w grze pod korektę lub zmianę trendu.

Oczywistym jest, że chcemy wejść w pozycję po najlepszej cenie, ale nie oszukujmy się rzadko kiedy uda nam się złapać dołek bądź też szczyt, znacznie częściej będziemy sfrustrowani kolejnym Stop Lossem. Nie ryzykujmy, pozwólmy okazji pojawić się na rynku, nie uprzedzajmy faktów. Inwestując chcemy uzyskać największe prawdopodobieństwo tego, że rynek podąży w naszym kierunku. Łapiąc spadający z dużą szybkością „nóż” na pewno tego prawdopodobieństwa nie zwiększamy.