Dziennik tradera – co to jest ?

1660

Jednym z problemów, na które początkujący gracz najczęściej napotyka, szukając informacji w unternecie, jest tak zwany dziennik tradera, zwany także dziennikiem transakcji giełdowych, a nawet dziennikiem emocji. Jest to rodzaj pamiętnika, który można przechowywać w różnych formach, np. w pliku programu Excel, na blogu, forum online lub w zwykłym notatniku. Prowadzenie takiego pamiętnika polega na nagraniu w nim wszystkich twoich odtworzeń. To, jakie szczegóły podamy, zależy od nas. Powinny być rzeczy, których powinniśmy się nauczyć, lub bardziej zaawansowani gracze, aby wydobyć statystyki, które ich interesują po długim czasie. Jeśli ktoś jest zainteresowany własnymi statystykami, wydaje się, że Excel może być idealny do pamiętnika.

Domyślnie dziennik rejestruje datę, nazwę instrumentu, na którym handlujemy, rozmiar otwartej pozycji, czasem także szczegóły, takie jak poziom zakupu, poziom SL itp. Czasami wystarczy podać początkowy poziom SL, planowany zysk lub poziom TP, a także początkowy wskaźnik RR lub stosunek planowanego zysku do planowanej straty.

Posiadanie takich danych bez żadnych problemów, np. po roku dokonywania transakcji uzyskamy statystyki, na podstawie których dowiemy się, jaką mamy dokładność, jaka jest średnia strata i średni zysk, a więc jaka jest nasza RR i dla jakiej średniej stawki gramy. Mając te dane z dłuższego okresu czasu, jesteśmy w stanie ocenić, czy nasza strategia działa, czy nie, możemy obliczyć jej oczekiwaną wartość i sprawdzić, czy warto ją zagrać, czy też wymaga pewnych zmian.

Dziennik tradera służy również do opisywania zakończonych transakcji. Szczególnie dla początkujących graczy może to być kluczowa część prowadzenia rejestrów własnych osiągnięć. Transakcja nie kończy się wraz z wyjściem z rynku, ale analizą sukcesu, a przede wszystkim porażki. To samo dotyczy przedsiębiorstw, partii politycznych lub innych instytucji, które analizują przyczyny niepowodzeń i wyciągają z nich wnioski. Dlaczego więc nie mielibyśmy robić tego samego? Po zakończeniu transakcji, a zwłaszcza skończeniu ulicy – wchodzimy do dziennika, patrzymy na wykres lub wcześniej wykonany ekran, tj. Zrzut ekranu zrobiony po podjęciu decyzji o otwarciu pozycji.

Wieloletnie doświadczenie i kontakt z innymi graczami mówi mi, że zwykle po zauważeniu początku doskonale wiemy, dlaczego w ogóle nie powinniśmy zawierać tej transakcji. Bez dziennika kolejne transakcje będą oznaczać powielanie tych samych błędów. Oczywiście, rejestruj gry, nie od razu zaczniemy unikać błędów, ale kilka razy stracone pieniądze w podobny sposób spowodują, że w naszej głowie zaczną pojawiać się inne myśli, prowadząc do niezbędnych zmian w naszej strategii.

Z czasem będzie coraz mniej błędów i dopiero wtedy zauważymy, że to dzięki pieczołowicie prowadzonemu pamiętnikowi stopniowo stajemy się lepszymi traderami. Jest to również w dużej mierze ewolucja tradera, tj. Po pewnym początkowym okresie czytania dużej liczby książek, uczestniczeniu w różnych, często płatnych szkoleniach, poszukiwaniu guru i mentora, w końcu przychodzi okres, w którym w następnej książce będziemy nie czytam niczego zaskakującego, co mogłoby zmienić nasz handel. Kiedy nadejdzie ten moment, wiedz, że już jesteś na dobrej drodze do sukcesu. Przed tobą kluczowy etap twojej pracy, eliminacja błędów, optymalizacja strategii i do tego niezbędny jest dziennik tradera.