A gdybym tak był miliarderem…

518

Wiecie co sprawia, że niektórzy ludzie stają się bogaci a inni nie? Podstawową sprawą, która decyduje o wszystkich innych różnicach, czyli sposobem myślenia. Brzmi jak kalka z jakiegoś poradnika dla życiowych nieudaczników? Być może. Ale spójrz na ludzi, którzy nigdy w życiu nie mieli żadnych większych pieniędzy, a nagle dostają spadek po wujku z Ameryki, albo trafiają szóstkę w totka i z dnia na dzień stają się milionerami. Wiesz co się z nimi dzieje w ciągu kilku najbliższych lat? W większości tracą wszystkie pieniądze.

Już rozumiesz o co mi chodzi? Oni tak naprawdę nigdy nie mieli tych pieniędzy (chociaż przez pewien krótki czas ich konto w banku było naprawdę grube). Po prostu nie umieją się obchodzić z takimi pieniędzmi. Skoro żyją od wypłaty do wypłaty, wierząc że „jakoś to będzie” i nie zastanawiają się nad tym, jak gospodarować tym, co już posiadają, to skąd mają wiedzieć, jak zarządzać milionami?  

Dlatego zakładając tego bloga postawiłem sobie za cel pisać o wszystkich spostrzeżeniach na temat tego, jak właściwie gospodarować pieniędzmi mieszkając na Zielonej Wyspie Szczęścia;) Oprócz tego będę pisał także jak je pomnażać w możliwie najbezpieczniejszy sposób. Jeśli uważacie, że nie ma w tym nic trudnego – niestety muszę Was sprowadzić na ziemię. Jeśli zaś myślicie, że aby zarabiać przyzwoite pieniądze na giełdzie trzeba mieć najpierw doktorat i kilka habilitacji z ekonomii, to też Was rozczaruję. Aż tak trudne to nie jest.

Giełda budzi różne skojarzenia. Dla tych, którzy ulokowali na niej swoje środki na szczycie turbohossy w 2007 roku na pewno nie kojarzy się z czymś przyjemnym. Natomiast ci, którzy zainwestowali na początku 2009 roku głęboko wierzą, że na akcjach nie można stracić. To oczywiście dwie różne skrajności i są dalekie od prawdy.

Jak już pisałem, na tym blogu znajdziesz różne porady odnośnie pomnażania swoich środków. Jeśli szukasz tutaj jakichś sekretnych metod, jak podwoić kapitał w ciągu miesiąca albo i lepiej – możesz opuścić tego bloga. Niczego takiego tu nie znajdziesz. Jedyne co Ci mogę obiecać, to zdrowy rozsądek i logiczne argumenty. Będę pisał o tym, jak odpowiednio dobierać różnego rodzaju aktywa do swojego portfela oraz jak minimalizować ryzyko. Postaram się zaznajomić Was z ekonomią, zasadami rachunkowości i analizy finansowej przedsiębiorstw (jeszcze się nie wystraszyliście?).

I jeszcze jedno. Rynkiem papierów wartościowych nie zajmuję się od wczoraj i zdaję sobie z tego sprawę, że aby tutaj zarabiać, trzeba wiedzieć nie tylko jak to robić, ale także jak tego nie robić. Dlaczego? Otóż wokół wszelkich rynków finansowych krąży cała masa podań, legend i baśni, które wyglądają znacznie atrakcyjniej od tego, co naprawdę rynek oferuje. Są one nie tylko nieprawdziwe, ale wręcz szkodliwe, jeśli się w nie uwierzy. A że jestem dość cyniczny i złośliwy, to co jakiś czas znajdę taką „perełkę” i napiszę co o niej myślę, abyście przypadkiem w nią nie uwierzyli i nie zrobili sobie finansowej krzywdy. Bowiem jak już napisał Ignacy Krasicki „I śmiech może być nauką, jeśli się z przywar nie z osób natrząsa”.