Raty 0 proc. to przeżytek. Sklepy poszły o krok dalej

266

Kup teraz, zapłać po wakacjach, wypróbuj dwie raty za darmo. Fakt, że raty są nieoprocentowane, jest zasadniczo pewny. Aby nakłonić Polaka do zakupu telewizora lub komputera, sklepy naprawdę muszą spróbować. Coraz więcej z nich dołącza do oferty.

„Kup teraz i zapłać po wakacjach”, „kuszą cię dwie raty za darmo” – tak sklepy teraz konkurują z Polakami. Walka na rynku detalicznym nasila się.

Raty 0 procent jest to w zasadzie standard rynkowy. Dawno temu pojawiły się w sklepach stacjonarnych, teraz nie zapłacimy ani grosza odsetkowego nie tylko za zakup telewizora lub komputera, ale także za meble, wyposażenie wnętrz i zabawki.

Uważaj na promocje – nie wszystkie raty opisane jako „0 procent” są rzeczywiście darmowe. Wielu sprzedawców próbuje je sprzedać z pewnym ubezpieczeniem lub opłatą manipulacyjną. Dlatego zwróćmy uwagę na to, jak opisuje się RRSO – rzeczywistą roczną stopę procentową. Jeśli wynosi zero, to w rzeczywistości mamy do czynienia z nieoprocentowanymi ratami.

Takie oferty można znaleźć przede wszystkim w dużych sklepach stacjonarnych o dużym obrocie. To musiało konkurować z czymś w Internecie, zwykle tańszym. Po prostu dziś i w Internecie raty 0 procent stają się normą.

-Oferta ratalna w wysokości 0 procent jest bardzo interesującą i wygodną propozycją dla klientów sklepów internetowych. Jest to również dowód na to, że sklepy internetowe coraz bardziej konkurują ze sobą nie tylko poprzez atrakcyjne oferty cenowe, czas dostawy, ale także poprzez sposób finansowania tych zakupów. Na razie tylko najwięksi gracze mogą sobie pozwolić na taką ofertę, ale jeśli rozwiązanie przemawia do klientów, taka usługa może na stałe wejść do oferty wielu sklepów internetowych

Kup teraz, płać po wakacjach

Ponieważ nieoprocentowane raty przestają być wyjątkową ofertą, sklepy musiały sięgnąć po coś nowego. Odkładanie rat to kolejna sztuczka sprzedającego, która może być atrakcyjna dla kupujących. Może dlatego, że nie musi. Jak anulowanie – zazwyczaj dwie – raty.

  • Ostatnie promocje polegające na wręczeniu prezentu w postaci dwóch rat spotkały się z dużym zainteresowaniem. Działa na wyobraźnię klientów. W rzeczywistości jest to forma rabatu. Jeśli kupimy coś za 30 rat, a dwie z nich zostały anulowane, oznacza to, że obniżka ceny o 6,66 procent – mówi Bartosz Słupski, ekspert branży e-commerce.

Czy to miły prezent? Tak, chyba że cena produktu nie różni się od średniej rynkowej. Może się okazać, że w tańszym sklepie zapłacimy mniej, pomimo braku rabatu. Niedawno twoja 0-procentowa oferta ratalna wraz z wykupem dwóch z 30, mocno promuje Euro RTV AGD. Media Markt oferuje więcej rat, ale bez wykupu. Komputronik, X-com i wiele innych sklepów ma podobne oferty – duże i o znacznych obrotach.

To jednak nie wszystko. Niewiele osób wie, że same raty 0 procent. są formą prezentu.

  • Pamiętaj, że sprzedaż ratalna jest obsługiwana przez bank lub firmę pożyczkową. Nie robi tego za darmo, zawsze pobiera kilka procent odsetek od transakcji. Fakt, że nie płacimy w ratach oznacza, że ​​sprzedawca towarów to robi. Umowy są tajemnicą handlową, ale wiadomo, że im silniejsza jest pozycja firmy na rynku, tym mniejsze jest zainteresowanie negocjacjami – wyjaśnia Słupski.

Dodaje, że średni koszt rat wynosi około 8 procent. A to prezent od sprzedawcy dla kupującego.

Nie wszystko da się kupić „za zero”

Sprzedaż ratalna z promocjami w formie braku odsetek i rat, jako prezent nie jest dostępny dla wszystkich produktów. Marża na niektóre towary jest bardzo niska. Jeśli nie przekracza kwoty, którą sprzedawca płaci bankowi lub firmie pożyczkowej, to po prostu nie płaci za sprzedaż w ten sposób.

Ostatnio raty 0 procent są dostępne dla klientów Allegro. Największa platforma e-commerce w Polsce wprowadziła je dla produktów o wartości ponad 300 zł. Oczywiście nie wszyscy – wybierają je sprzedawcy. Allegro zapewnia, że ani klient, ani sprzedawca nie ponoszą kosztów.

  • W niektórych kategoriach do 20 procent jest wypłacanych w ratach. zakupy. Są to na przykład smartfony, konsole do gier, fotografia (aparaty fotograficzne i obiektywy), sport i turystyka, wyposażenie domu i ogrodu – mówi Michał Bonarowski, PR Officer na Allegro.

Jaki sklep ma w tym biznes?

  • To łatwe. Jeśli zwiększa się szansa na sprzedaż, warto dać klientowi kilka procent rabatu. Duże sieci elektroniczne w Polsce mają obroty warte – nieznacznie liczące – kilka miliardów złotych rocznie. Jeśli jedna piąta, a nawet jedna czwarta tej kwoty generowana jest na raty, to jest to gra warta świeczki – mówi Bartosz Słupski.

Oczywiście warto porównać oferty sklepowe, dość często zakup na raty może być mniej opłacalny niż za gotówkę. Pod warunkiem, że ją mamy. Ponadto warto bardzo ostrożnie podchodzić do ofert, które otrzymujemy z ratami.

  • Ostatnio kupiłem mały komputer w jednej z sieci za około 2 tysiące złotych. Sprzedawczyni namawiała mnie do wykupienia ubezpieczenia na dwa lata za jedyne 800 złotych. To nie była oferta życia, prawda? Kiedy zdecydowanie odmówiłem, wyglądała na urażoną. Prawdopodobnie pozbawiłem ją jej prowizji, ale tak naprawdę nie była to oferta życia, mówi jeden z naszych czytelników.

Eksperci handlowi nieoficjalnie przyznają, że sprzedawcy w wielu miejscach mają cele sprzedażowe i prowizje za różne dodatkowe transakcje. Dlatego oferują nam różne rzeczy – oczywiście nie musimy ich używać, jeśli nie wydaje się to szczególnie opłacalne.

Katarzyna nie skorzystała z oferty, ale kupiła sprzęt. I na raty będą nadal kupować, podobnie jak większość ludzi, którzy skorzystali z podobnych ofert. W przypadku Allegro nawet 60 procent użytkowników, którzy otrzymali raty w kwietniu i maju, pochodziło z segmentu dużych użytkowników – to znaczy osób, które często kupują za pośrednictwem tej internetowej platformy transakcyjnej.

  • Obserwujemy, że klienci o różnym statusie nieruchomości kupują, co widać na podstawie ich poprzednich zakupów. Raty, zwłaszcza jeśli nic nie kosztują, są traktowane przez klientów jako inteligentne