Waluty Forex: EURJPY – niedźwiedzie nie mają lekko

661

Na ten dzień czekali wszyscy inwestorzy. Kumulacja danych makroekonomicznych sprzyjać będzie nowemu rozdaniu na rynku. A oliwy do ognia dolał wczoraj POBC i plotki o chińskim QE.

Dla europejskiej waluty dziś najważniejsze są dane o inflacji z Eurostrefy i pośrednio decyzja Fed-u oraz wyniki głosowania Banku Anglii z ostatniego posiedzenia. W żadnych z tych dwóch przypadków rynek nie spodziewał się i nie spodziewa podwyżki stóp, ale zawsze „diabeł tkwi w szczegółach”. W przypadku, gdyby większa liczba członków Rady Banku Anglii chciała podwyżki stóp można się spodziewać umocnienia funta i osłabienia euro. A do tego sygnały o niezmienionej polityce Fed-u, mimo ostatnich trochę kiepskich danych, powinny umocnić dolara i znowu zadziałać osłabiająco na euro. Tym samym podaż na EURJPY ma szanse na rozwiniecie ruchu, ale to dopiero po południu. Dlaczego? Typowym zachowaniem rynku jest podbijanie ceny w wyższe partie podczas sesji europejskiej, by dopiero wieczorem rozwinąć nowy ruch.  Tak czy inaczej dzisiejsza sesja przynieść może znacznie większą zmienność niż ta widoczna od półtora tygodnia. Z technicznego punktu widzenia powrót poniżej 138,50 będzie sygnałem faworyzującym sprzedaż i wtedy można ustawiać się na test 137,16. Oporem jest natomiast 139,63 – tam przebiega kluczowa linia rozgraniczająca presję spadkową od wzrostowej. Dlatego jej przebicie byłoby dopiero negatywnym sygnałem dla sprzedających.