Czerwony czwartek na GPW. Statystyka w kwietniu po stronie byków

813
KOMENTARZ PORANNY
Statystyka w kwietniu po stronie byków

Wczorajsza sesja wpisała się w obraz minionych dni- konsolidacji z tendencją do testu marcowych minimów (ok. 2164 pkt) przy wyraźnej, relatywnej słabości. Pokonanie tego wsparcia aktywowałoby opcję ponad 100-punktowej formacji „M” (potrójnej), choć już raz taki scenariusz został szybko zanegowany, właśnie w marcu. W rezultacie trzeci miesiąc roku kończymy z wynikiem bliskim 0 (-1,2% na WIG20). Gorzej wypadły średniaki (-2,7%), lepiej maluchy (+1,4%). Od początku roku (YTD), po 1Q’17, mamy ok. 13% wzrost WIG20/mWIG40 i 15% sWIG80. Rozwinięte rynki zagraniczne, choć miały lepszy marzec (0% na S&P500, +2% na DAX) to YTD notują odpowiednio 5% i 7% zysk. Co dalej ? Każdy z pewnością zna powiedzenie „sell in may and go away”, co po polsku można frywolnie przetłumaczyć na „sprzedaj w maju, będziesz w raju”. Statystyka to potwierdza i niewątpliwie jest po stronie byków w kwietniu. Średnia stopa zwrotu WIG20 w tym okresie to 3,7% przy 55% miesięcy wzrostowych (na 22). W przypadku dojrzałego rynku amerykańskiego wygląda to następująco: średnia stopa zwrotu S&P500 +1,6% (drugi najlepszy miesiąc po grudniu) przy aż 73% wzrostowych miesięcy (na 30 okresów). Daje więc to jakąś przewagę. Dziś nastroje o poranku nie są najlepsze. Mimo dobrej sesji na NYSE większość parkietów w Azji zakończyła czerwonym kolorem. Kontrakty na DAX spadają o 0,3%. W kalendarium mieliśmy dane z Japonii i Chin (nieco lepszy PMI). Potem przeważają odczyty inflacji z głównych gospodarek. Po 16 naszego czasu kolejne wystąpienia członków FED. Ostatnie były bardziej jastrzębie (sugestie 4 zamiast 3 podwyżek w ’17, rynek zakłada 3: jeszcze czerwiec i grudzień) sprowadzając EUR/USD z 1,09 poniżej 1,07.

KOMENTARZ POPOŁUDNIOWY
Czerwony czwartek

Czwarty dzień z rzędu obserwujemy, jak przy spokojnym otoczeniu i próbach wzrostów na wielu rynkach popyt na GPW pozostaje bardzo pasywny. Ta słabość nawet przy niewielkiej presji sprzedających przełożyła się na czerwony kolor w notowaniach na GPW. WIG20 zszedł w trakcie notowań poniżej poniedziałkowego dołka, lecz w drugiej połowie dnia odrobił większość strat wychodząc do 2209 punktów (-0,2%). Pozytywnie można ocenić to, że ponownie spadkom nie towarzyszył wzmożony obrót, a wyższą aktywność przyciągnęły spółki mocniejsze od indeksu. Wśród spadających spółek znalazły się akcje PGE (-2,9%) i Energi (-4%), których słabość można wiązać z kolejną pomocą dla PGG, bardziej zaskakujący jest natomiast 4,9% spadek JSW mimo lepszego zachowania cen węgla koksowego na świecie w ostatnich dniach. Na szerokim rynku wysokie obroty koncentrował na sobie CD Projekt. Spółka opublikowała lepsze od oczekiwań wyniki finansowe, choć mocny poranny wzrost (+6%) został na koniec dnia znacząco zmniejszony do +2,6%, co pokazuje, że przy obecnej wysokiej wycenie sporo inwestorów postanowiło „sprzedawać fakty”. Cały szeroki rynek był dziś dość słaby tak samo jak duże spółki, choć kolejny raz (nieprzypadkowo przed końcem kwartału) pomagał nam końcowy fixing. Indeksy mWIG40 i sWIG80 na zamknięciu traciły solidarnie 0,4%, a w statystyce sesji przeważały spółki tracące na wartości. Podsumowując czwartkowe notowania tak jak po środowej sesji można powiedzieć, że przy niskich obrotach towarzyszących zniżce WIG20 jak i przy utrzymaniu się powyżej kluczowego wsparcia (2167 punktów) jutro na koniec kwartału więcej argumentów będą mieli kupujący. Jednocześnie przy tak słabej postawie popytu na GPW, większe osłabienie zewnętrzne może naszym indeksom zaszkodzić w wyjątkowo dotkliwy sposób.