Money management i kontrola ryzyka – klucz do sukcesu w tradingu

910

Zarządzanie kapitałem i ryzykiem

Zarządzanie kapitałem i ryzykiem to temat powtarzany przez specjalistów niczym mantra, a jego ważność podkreślana jest niemal na każdym kroku. Jednak tak jak często wytykana jest jego istotność, tak często jest to temat przez początkujących i średniozaawansowanych inwestorów pomijany. Ciężko powiedzieć dlaczego. Być może głównym powodem jest tutaj przekonanie, że sukces na rynku mogą zapewnić jedynie cudowne wskaźniki, systemy czy strategie. Drugim powodem może być też przekonanie, że ‘jakoś to będzie’ i mocna wiara, że kiedyś trend się odwróci, a poniesiona strata zwróci się z nawiązką, jak tylko zwiększ następną pozycję. Nic bardziej mylnego. W tradingu nie ma przypadku, nie w tym świadomym, długoterminowym, który traktowany jest jako inwestowanie, a nie krótkoterminowa spekulacja, gdzie faktycznie czasem szczęście i przypadek mogą dać ponadprzeciętne rezultaty (łącznie z ogromnymi stratami). Profesjonaliści doskonale wiedzą, że panaceum na zmienne warunki rynkowe, hossy, bessy, treny boczne, okresy kiedy lepiej czy gorzej czuje się rynek, jest właśnie właściwy money management i kontrola ryzyka.

Znaczenie metody kontroli ryzyka

Nawet najgorsza metoda kontroli ryzyka jest dużo lepsza niż jej brak. Brak takiej metody, często wynika także z przeświadczenia o nieomylności. Otóż taki inwestor analizuje wykres pod kątem technicznym , dokłada do tego porcję fundamentów i oto pojawia się przed nim obraz transakcji idealnej. Wchodzi w nią z przeświadczeniem, że ziemia się poruszy, aniołowie zstąpią z nieba, ale cena w drugą stronę nie pójdzie. Nie stawia zleceń obronnych stop loss, bo wychodzi z założenia, że nawet jak nie wypali od razu to chociaż za jakiś czas ‘no bo przecież…’ . Wielu się na takim założeniu przejechało zerując cały swój depozyt. Wielu wyszło jednak z tego obronną ręką, bo rynek się jednak odwrócił. Druga sytuacja, jednak jest jeszcze gorsza, bo stwarza iluzję, że takie podejście działa. Powtarzane jest drugi, trzeci raz i za którymś nieuchronnie prowadzi do tego, do czego musi, czyli wyzerowania konta.

Stosowania zasad zarządzania

Pierwszym krokiem do stosowania zasad zarządzania kapitałem i ryzykiem jest zrozumienie, że trader czasem musi popełnić błąd. Nawet po 10-ciu kursach, 100 książkach i 1000 publikacji, czasem może popełnić błąd. Potem kluczową kwestią jest przygotowanie akcji, która ma na celu ograniczenia strat, w momencie, kiedy ten błąd w ocenie rynku się przytrafi. Najprostszą i najczęściej stosowaną metodą, jest po prostu zamknięcie pozycji w momencie, kiedy dana sytuacja techniczna, pod którą otwieraliśmy pozycję, nie ma już racji bytu, a sygnał przez nią wygenerowany został zanegowany. Trader, który stosuje Money management, zamknie wtedy pozycje bez mrugnięcia okiem. Trader, który nie stosuje MM, będzie trzymał ją otwartą, mając po swojej stronie jedynie nadzieję i złudzenia, a przeciwko sobie – miliardy zleceń i miliony inwestorów na całym świecie.

Prawdopodobieństwo sukcesu transakcji

W swoim inwestowaniu zawsze ustawiamy zlecenia obronne. Rynek nie jest nieprzewidywalny w 100%. Ma swoje schematy, wzory zachowań i teoretyczne rozwiązania. Znajomości ich, zwiększa szanse powodzenia danej transakcji z 50-50 na powiedzmy 70%-30%. Ale nigdy nie będzie to 100%. Dlatego też przed tymi 30% trzeba się zabezpieczyć, bo nawet jedna pozycja z tych 30% jest w stanie wyczyścić nam wszelkie zyski z pozostałych świetnych wejść. Monitorujemy rynek, szukamy pewnych elementów układanki (trend, świece, poziomy wsparć i oporów, formacje techniczne). Jeżeli wszystkie ułożą się w klarowny obraz to otwieramy pozycję. Zanim jeszcze klikniemy buy czy sell, należy przede wszystkim ocenić, w którym miejscu to podejście straci sens, w którym momencie cena udowodni nam, że z naszego spojrzenia nici. W tym miejscu ustawiamy stop loss, który zamknie nam pozycję i uchroni nas przed możliwą katastrofą. Samo ustawienie stop lossa, to krok w dobrym kierunku, ale jeszcze nie kwalifikuje nas do grona świadomych i mądrych inwestorów. Kolejna kwestia to ta, jaką część naszego kapitału poświęciliśmy na tej pozycji? Jeżeli zamknięcie pozycji na Stop Loss nastąpi w momencie utraty 50% kapitału to znaczy, że pozycja była za duża i to kilkunastokrotnie!

Ryzyko w pojedynczej transakcji

Największą kwotę, jaką możemy stracić na pojedynczej transakcji jest 2% kapitału. W publikacjach na temat rynku Forex możemy odnaleźć różne wartości, przeważnie od 1% do 3%. Wszystko powyżej 3% jest już hazardem i z konsekwentnym inwestowaniem nie ma wiele wspólnego. Osoby, dla których idea MM jest nowa, skrzywią się i powiedzą, że 2% to mało i nie po to zaczynają inwestowanie, aby się ‘szczypać’. Cóż, tutaj mamy dwie kwestie. Po pierwsze 2% to potencjalna strata i nic nie stoi na przeszkodzie, aby na tej pozycji zarobić nawet i 10%! Po drugie, należy pamiętać i mieć na uwadze, że straty są naturalną częścią handlu i że bardzo rzadko przychodzą pojedynczo. Jak to się mówi, nieszczęścia chodzą parami oraz ‘when it rains it pours’ (jeżeli już pada, to leje), co znajduje przełożenie na rynku i bardzo często po jednej stracie przychodzi druga, trzecia czy nawet 5-ta. Przy pięciu z rzędu, dzięki Money Management tracimy tylko (aż!) 10%. Bez stosowania MM moglibyśmy już nie być na rynku. A proszę mi wierzyć, 5 strat z rzędu to nie jest biały kruk i każdy prędzej czy później zaliczy taką serię. Lepiej wtedy mieć wszystko pod kontrolą, bo może się to inaczej skończyć tragicznie.

Inwestowanie na rynkach jest ryzykowne, nie tylko na rynku walutowym, na każdym. Im szybciej Inwestor zda sobie z tego sprawę tym lepiej. Im wcześniej zacznie inwestować świadomie, tym szybciej osiągnie sukces. Szybkie zrozumienie idei MM jest w stanie oszczędzić nam nawet wielu lat żmudnej nauki inwestowania! Dowiedliśmy tego przez ostatnie kilka miesięcy, podczas naszego programu mentoringowego, gdzie uczyliśmy dwie grupy inwestorów swoich strategii. Wyniki na koncie demonstracyjnym wyraźnie pokazały, że osoby stosujące MM radziły sobie znacznie lepiej niż te, które nie wzięły sobie do serca istoty tego zagadnienia. Najlepsi mieli różne pozycje, wybierali różne instrumenty, grali na wzrosty i spadki, w długim i średnim terminie. Wspólnym mianownikiem ich sukcesu było jednak zarządzanie kapitałem i ryzykiem. Nigdy nie przekraczali określonego wolumenu, a w wypadku złej transakcji od razu obcinali straty, natomiast przy zyskownych pozycjach pozwalali zyskom rosnąć.

Podsumowanie

Nie ma tutaj ścieżki na skróty. Jedyną jest właśnie zrozumienie istoty zarządzania kapitałem. Trading tak naprawdę jest prosty, kup tanio, sprzedaj drogo, nie jest to budowa promów kosmicznych. Utrudniamy sobie sami poprzez brak zasad kontroli ryzyka i kapitału. Jest jedna podstawowa różnica. Zaawansowani inwestorzy, otwierając pozycję zastanawiają się od razu, co może pójść nie tak i w razie realizacji czarnego scenariusza, gdzie zamykać pozycję, aby jak najmniej stracić. Początkujący przy otwieraniu pozycji myślą natomiast jedynie o tym, jakie kokosy może im ta pozycja przynieść. Błędna i zgubna idea. Właściwą jest szybkie cięcie strat i zabezpieczanie kapitału już posiadanego, a wtedy zyski przyjdą same.