Sprzeczne sygnały z Wall Street

1028

W czwartek Wall Street zlekceważyła doskonałe dane o handlu zagranicznym Chin (pozytywnie wpłynęły tylko na cenę miedzi). Pogłoski mówiące o możliwym kolejnym teście nuklearnym Korei Północnej w kontekście pogróżek prezydenta Trumpa mogły lekko graczy wystraszyć.

Jak zwykle w czwartek, w USA opublikowany został raport z rynku pracy. Dowiedzieliśmy się, że złożono 234 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (oczekiwano 242 tys.). Średnia 4. tygodniowa dla tych danych spadła. Pojawił się też wstępny odczyt indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan – wyniósł 98 pkt. (oczekiwano 96,6 pkt.).

Największy wpływ na nastroje w czwartek powinny były mieć publikowane przed sesją w USA raporty kwartalne trzech dużych, amerykańskich banków (Citigroup, JP Morgan Chase, Wells Fargo). Citigroup i JP Morgan Chase jak można było oczekiwać pobiły prognozy, a Wells Fargo miał niewiele wyższe od nich zysk i słabsze przychody.

Reakcja akcji tych banków była zastanawiająca. Mocno taniały akcje Wells Fargo, ale taniały również akcje Citigroup i JP Morgan Chase. To był bardzo mocny sygnał ostrzegawczy – dobre wyniki nie wystarczą na tak wysokie wyceny. Nic dziwnego, że indeksy utrzymywały się tuż nad poziomem neutralnym, a w połowie sesji załamały się i zabarwiły na czerwono. Końcówka sesji była dość paskudna – indeksy spadały, a S&P 500 stracił 0,68%.

W USA w piątek, kiedy Wall Street nie pracowała opublikowano dane o inflacji konsumenckiej CPI (wyniosła 2,4% r/r i – 0,3% m/m) (oczekiwano 2,6/0,0%) i sprzedaży detalicznej (spadła o 0,2% m/m, a bez samochodów nie zmieniła się – oczekiwano odpowiednio -0,1/0,1%), a w poniedziałek pojawił się indeks NY Empire State (wyniósł 5,2 pkt. – oczekiwano 15 pkt.) oraz indeks rynku nieruchomości NAHB (wyniósł 68 pkt., oczekiwano 70 pkt.).

W poniedziałek opublikowano też dane makro w Chinach – były lepsze od oczekiwań (PKB w 1. kwartale wzrósł o 6,9%, produkcja o 7,6%, a sprzedaż o 10,9% (oczekiwano odpowiednio 6,5/9,6/8,8%). Znacznie wzrosło też zużycie stali. To niewątpliwie był pozytyw dla graczy w USA, chociaż indeks w Chinach spadł.

Umiarkowanym pozytywem było tez to, że Korea Północna nie przeprowadziła testu z bronią nuklearną, czego bardzo się obawiano (ze względu na możliwą reakcję USA). Przeprowadziła nieudaną próbę rakiety konwencjonalnej, co USA zlekceważyły. To oczywiście nie zdejmuje problemu Korei ze sceny geopolitycznej, ale pozwoliło na lekki oddech ulgi.

Słabe dane makro publikowane w Stanach oraz mniejsze obawy geopolityczne podniosły kurs EUR/USD. Słabszy dolar w połączeniu z danymi publikowanymi w Chinach podniosły ceny miedzi, ale cena złota i ropy spadły też sygnalizując zmniejszone napięcie geopolityczne.

To lekkie odprężenie pozwoliło w poniedziałek na dobre rozpoczęcie sesji na Wall Street. Indeksy bardzo szybko zyskały po około pół procent. Potem zapanował marazm, ale końcówka była znowu bardzo „bycza”. Indeks S&P 500 zyskał 0,86% z nadmiarem odrabiając czwartkowy spadek.

Na GPW czwartek był dniem dość specyficznym, bo w piątek i poniedziałek nie było sesji, a to musiało szkodzić aktywności graczy. Mimo tego i mimo tego, że indeksy na innych giełdach europejskich spadały, u nas WIG20 od rana delikatnie rósł. Szczególnie pomagała rosnąca cena akcji KGHM.

Jak na sesję przed 4. dniami wolnymi to było zachowanie dość dziwne, więc nie dziwiło z kolei to, że prawie natychmiast na rynku zapanował marazm. Przed pobudką w USA, kiedy amerykańskie banki zaczęły publikować wyniki WIG20 zaczął przesuwać się na północ.

Nie miało to nic wspólnego z zachowaniem innych giełd, gdzie nadal panował marazm. Końcówka sesji była bardzo „bycza” – WIG20 zyskał 0,88%, a MWIG40 zakończył dzień neutralnie. Jak widać byki postanowiły skorzystać z małego obrotu, żeby oddalić WIG20 od wsparcia, ale nie zmienia to postaci rzeczy – formacja RGR nadal może powstać.

Dzisiaj lekkie odprężenie geopolityczne i wzrosty indeksów w poniedziałek na Wall Street powinny dzisiaj zapewnić wzrost indeksów w Europie (w tym w Polsce) na początku sesji. Dalszy ciąg zależy od reakcji Wall Street na publikowane przed sesją raporty kwartalne ważnych dla rynku wyników kwartalnych spółek.

Publikowane przed sesją będą wyniki kwartalne Bank of America, Goldman Sachs, Johnson & Johnson. Sprawdzimy, czy sygnał ostrzegawczy z czwartku zostanie podtrzymany, czy może okaże się, że czwartkowe spadki indeksów wynikały jedynie z obawy o to, co podczas świąt stanie się na scenie geopolitycznej.

Piotr Kuczyński

Główny Analityk

Dom Inwestycyjny Xelion