Ufać czy nie ufać kolejnym wzrostom na indeksach w USA?

865

W środę amerykańskie akcje świętowały optymizm, wynikający z wtorkowego przemówienia Trumpa w Kongresie – tak to zostało interpretowane przez rynki, osiągające kolejne szczyty wszech czasów. To była najlepsza sesja w roku pod względem ilościowych wzrostów na indeksach.

„Wiele osób twierdzi – to jest tylko euforia. Ale nikt nie ma ochoty z nią walczyć” – powiedział Eddie Perkin, dyrektor ds inwestycji kapitałowych w Eaton Vance. – „To jest tak, jakby ludzie niechętnie kupowali akcje. (…) Dlatego jestem trochę nieufny” – przyznaje analityk.

Przemówienie Trumpa było powszechnie chwalone za pozytywne sygnały, ale brakowało konkretów na temat reformy podatków oraz obiecanych deregulacji – dwóch głównych składników post wyborczego wiecu na rynku.

„Głównym pozytywem płynącym z przemówienia jest przesłanie „Ameryka liderem” (America first), oraz uczynienie tego w sposób pozytywny i zintegrowany” – zaznacza Zhiwei Ren, zarządzający portfelem w Penn Mutual Asset Management. „Jeśli jego (Trumpa) przesłanie „Ameryca first” uda się, to może to być korzystne dla gospodarki” w najbliższym czasie.”

Dow Jones zyskał 300 punktów, głównie z powodu wzrostów Goldman Sachs, i po raz pierwszy zamknął się powyżej 21.000 punktów. Ostatnie pokonanie milowego progu na poziomie 20000 punktów miało miejsce 25 stycznia.

Indeks S&P 500 wzrósł o 1,4 procent, a sektor finansów o 2,8 procent prowadząc do pierwszego skoku powyżej 2400 punktów, ale tylko na krótko. Indeks zamknął się powyżej 2300 po raz pierwszy w dniu 9 lutego.

Nasdaq skoczył o 1,4 proc.

„Choć jest to zrozumiałe, że te rzeczy (reformy) wymagają czasu na zaplanowanie oraz poprawne wdrożenie, to rynki są sposobem na swoistą grę od momentu zwycięstwa Trumpa. Przychodzi jednak czas, kiedy musimy dokładnie wiedzieć, dokąd te rajdy zmierzają dalej” – zauważa Craig Erlam, starszy analityk rynku w Oanda.

Inwestorzy także zwracali szczególną uwagę na kluczowych dane ekonomiczne, a także wzrost prawdopodobieństwa tego, że Rezerwa Federalna nagle podniesie stopy.

Dochody osobiste wzrosły w styczniu o 0,4 procent, chociaż wydatki konsumentów nieco zwolniły. Indeks konsumpcji osobistej natomiast skoczył o 1,9 procent w ciągu 12 miesięcy w stosunku styczeń do stycznia, podciągając inflację bardzo blisko celu Rezerwy Federalnej na poziomie 2 proc.

Beżowa Księga Fed, opublikowana w środę, potwierdza to, że amerykańskie firmy na ogół pozostają optymistyczne, ale w mniejszym stopniu niż w poprzednim raporcie.

Oczekiwania rynku co do podwyżki stóp w tym miesiącu niemal podwoiły się w środę do około 70 procent, na podstawie narzędzia FedWatch Grupy CME.

Źródło: CNBC.com