Globalna fala wzrostów na giełdach. Coraz większe prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA

692
KOMENTARZ PORANNY
Globalna fala wzrostów

Po trzech dniach korekty byki znów zawitały na GPW. WIG20 wspinał się przez cały dzień i zyskał na finiszu aż 2,9%, zamykając się na poziomie 2254,0 pkt. Była to najlepsza sesja od końcówki stycznia. Bardzo dobre nastroje, wsparte rano przez optymistyczny odczyt PMI dla chińskiego przemysłu, panowały także na rynkach zagranicznych. DAX (+2,0%) ustanowił nowy szczyt trendu wzrostowego, natomiast S&P500 (+1,4%) bije kolejne historyczne szczyty (wczoraj udało się przekroczyć poziom 2400 pkt). Dziś rano nastroje na rynkach azjatyckich są dobre (Nikkei225 +0,9%, nowe roczne szczyty), na wartości tracą tylko indeksy chińskie (co może wynikać zapowiedzi zaostrzenia regulacji na rynku shadow-bankingu oraz nieruchomości). Futures na DAX lekko zyskują na wartości (ok. 0,1-0,2%), bez większych zmian notowane są kontrakty na S&P500. Kalendarium makroekonomiczne jest dziś dość ubogie. Popołudniu mamy dane z amerykańskiego rynku pracy (Raport Challengera, tygodniowe wnioski o zasiłek dla bezrobotnych). Inwestorzy czekają już bardziej na piątek. Jutro wieczorem mamy także ostatnie, przed marcowym posiedzeniem, przemówienie publiczne J. Yellen. W ostatnich dniach implikowane prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA już na najbliższych spotkaniu Fed, wyraźnie wzrosło. Wczorajszy wzrost nie wyprowadził jeszcze WIG20 na nowe szczyty hossy. Maksimum z ubiegłego tygodnia to 2272,0 pkt i tu można zlokalizować najbliższy opór. Mocnym średnioterminowym wsparciem pozostaje rosnąca linia trendu, którą można poprowadzić od listopada 2016 roku, znajduje się ona obecnie w okolicy 2170-80 pkt.

KOMENTARZ POPOŁUDNIOWY
Globalna euforia

W ostatnim tygodniu inwestorzy na rynkach finansowych zakładali, że ewentualny brak precyzyjnych planów gospodarczych Donalda Trumpa podczas wtorkowego wystąpienia w Kongresie może być potraktowany negatywnie. Biały Dom wyczuł te nastroje i w ostatnich dniach zasugerował rynkowi, że prezydent nie będzie jeszcze pokazywał szczegółowych rozwiązań. Tak też się stało i można było w związku ze zmniejszonymi oczekiwaniami spodziewać się stonowanej reakcji giełd na wystąpienie Donalda Trumpa. Tak zachowały się rynki azjatyckie, natomiast po rozpoczęciu notowań w Europie rozpoczęła się dość zaskakująca euforia zakupów na wszystkich rynkach. Fala popytu wywołała ok. 2% wzrosty giełd europejskich i w czołówce znalazł się WIG20, gdzie przy stonowanej podaży byki łatwo wypchnęły indeks 2,8% nad kreskę. W USA rozpoczęcie notowań również było bycze i indeksy odnotowały nowe rekordy wszechczasów. Wśród najmocniejszych sektorów w Europie znalazły się dziś banki i odczuliśmy to też w Warszawie – PKO BP zyskało 6,3%, mBank 6,2%, Alior 3,9%, a w drugiej linii błyszczał drożejący o 8,4% Getin Holding. Na szerokim rynku również dominował popyt, mWIG40 zyskał 1,5%, a sWIG80 1%. Sesję należy oceniać jako sukces kupujących, natomiast w ostatnim czasie widać, że polski rynek bez walki poddaje się globalnym przepływom do emerging markets. Przez to z łatwością cofał w ostatnich dniach, a dziś jeszcze łatwiej rósł. Przy braku nowych szczytów indeksu MSCI EM nasz rynek w najbliższych dniach ma nieco więcej szans na kontynuację handlu w okolicach strefy 2200-2250 niż na szybki powrót do trendu wzrostowego.