USA podpisuje umowę handlową z Japonią

297

Wczoraj rynki były dość niespokojne – skupiono się na prezydentu USA, który ma szansę na odwołanie przez Kongres USA. Jednak Trump sprytnie odwrócił uwagę od rynków, ogłaszając, że umowa z Chinami może potencjalnie być szybsza niż ktokolwiek się spodziewał. Podpisanie umowy z Japonią nie cieszyło się dużym zainteresowaniem.

Medialnym wydarzeniem tego dnia było z pewnością ogłoszenie protokołu pod amerykańsko-ukraińską rozmową prezydencką pod koniec lipca, na podstawie którego opozycja wszczęła proces impeachmentu. W wczorajszym komentarzu wspomnieliśmy, że jest prawie pewne, że nie doprowadzi to do dymisji Trumpa, ale dla Demokratów będzie bronią w kampanii wyborczej. Zapis rozmowy nie rozbija całkowicie Trumpa, ale trudno też oprzeć się wrażeniu, że telefon gratulacyjny miał cel – zebranie materiałów, które obciążają kandydata opozycji w momencie następnych wyborów prezydenckich, Joe Biden. Z perspektywy rynkowej indeksy zaczęły rosnąć, gdy tylko ukazał się rekord, gdy Trumpowi udało się skutecznie przekierować inwestorów i wspomniał, że umowa z Chinami może zostać podpisana wcześniej niż oczekiwano. Naszym zdaniem było to jak kolorowy balon, który został uwolniony, aby odwrócić uwagę – dzień wcześniej Trump mocno uderzył w Pekin podczas rozmów WTO, ogłaszając, że świat odwraca się od globalizmu. Jednak rynki złapały tę przynętę.

Z drugiej strony umowa z Japonią jest niezauważalnie pozytywna, zgodnie z którą Japonia podniesie lub obniży taryfy na niektóre amerykańskie towary rolne, a USA na japoński sprzęt elektroniczny i przemysłowy. Japonia zdecydowanie tego potrzebuje – najnowsze dane pokazują 37% spadek zamówień na maszyny i urządzenia rok do roku (kolejny miesiąc tak gwałtownego spadku) i główny wybór Trumpa (rolnicy są najbardziej uderzającymi wyborcami). Umowa nie obejmuje samochodów – 10% samochodów sprzedawanych w Japonii jest importowanych przez USA, ale Tokio zapewniono, że rząd Waszyngtonu nie nałoży jednostronnie wyższych taryf na Stany Zjednoczone bez umowy (Japonia zwiększy sprzedaż produktów rolnych w USA) Wzrośnie import samochodów z Japonii. Trump prawdopodobnie chciałby wprowadzić te taryfy, ale nie zrobi tego, ponieważ martwi się sytuacją gospodarczą, biorąc pod uwagę toczący się spór z Chinami, i dlatego, że prawdopodobnie wolałby od samego początku usunąć import z Europy.

Polityka będzie nadal grać pierwsze skrzypce, nawet w Europie. Parlament Wielkiej Brytanii wznawia pracę po orzeczeniu sądu (który uznał stanowisko rządu wobec jego pracy za nielegalne), ale nie jest jasne, co się zmieni w kontekście Brexitu. Tymczasem zaufanie brytyjskich konsumentów jest ograniczone do minimum sześciu lat i raczej nie wzrośnie po obaleniu najstarszego biura podróży, które zabrało na wakacje dziesiątki tysięcy brytyjskich turystów (dodatkowo odbijając klientów Neckermann Polska). Wczoraj obserwowaliśmy największą dewaluację funta względem dolara od końca lipca. Ze względu na słabość walut europejskich złoty również nie radzi sobie dobrze. Przy 9:10 euro kosztuje 43808 złotych, 40004 złotych, 4,0318 franków złotych i 4,9437 funta.