WIG20 znów w kontrze do świata. Kolejna zaskakująca końcówka

599

KOMENTARZ PORANNY

Kolejna zaskakująca końcówka

Pierwsza sesja kwietnia była odreagowaniem piątkowego „cudofixingu” zw. z rozliczeniem marcowej serii kontraktów terminowych. Przez większą część poniedziałku nic się nie działo, a wzrost sięgał 0,5%/1% na FW20/WIG20. Kolejny raz dała o sobie znać zaskakująca końcówka, tym razem w drugą stronę. W rezultacie wzrost na FW20/WIG20 sięgnął +1,3/2% przy 0,5% spadku DAX. Obroty były niskie i nie potwierdziły kierunku, co obniża wartość techniczną wczorajszej sesji. Sytuacja więc pozostaje bez zmian. Kluczowa dla byków jest obrona marcowych dołków w okolicy 2160/2170 pkt, po przekroczeniu których aktywowałaby się opcja potrójnej „M-ki” z ponad 100-punktowym zasięgiem. Jeśli kwiecień ma być udany, a statystyka na to jasno wskazuje (na WIG20 najlepszy sezonowo miesiąc, na S&P500 drugi najlepszy), nie można dopuścić do realizacji tego scenariusza. Dziś nastroje na rynkach zagranicznych są ponownie słabsze. Przy braku sesji w Chinach (Święto Zmarłych) japoński Nikkei zanotował ponad 1- procentowy spadek. Kontrakty na DAX o poranku świecą blisko 0,3% czerwienią. Umacnia się dolar (1,066 EUR/USD). Kalendarium makro jest względnie puste. Ciekawiej zrobi się od środy (ADP, protokół z posiedzenia FED).

Krystian Brymora

KOMENTARZ POPOŁUDNIOWY

WIG20 znów w kontrze do świata

Początek dzisiejszej sesji przyniósł odreagowanie na GPW, głównie wynikające z potrzeby odrobienia strat z bardzo słabego piątkowego fixingu. Stąd bardzo mocne zachowanie PKN Orlen, które w piątek prawdopodobnie w wyniku błędnej transakcji na zamknięcie spadł o 4%. Dziś od rana akcje spółki były najsilniejsze w indeksie i skończyły sesję 6,4% nad kreską. Do akcji koncernu dołączyło też JSW, którego akcje w ostatnich dniach traciły na wartości mimo wzrostu cen węgla i dziś atak popytu i skok w górę o 9% zniwelował tą relatywną słabość. Wśród pozostałych blue chips przez niemal cały dzień sesja wyglądała słabo, głównie ze względu na utrzymujące się niskie obroty i pasywną postawę kupujących. WIG20 poruszał się w zakresie wahań z ostatnich dni i dopiero w końcówce nagły atak popytu pozwolił mu wybić się 2% nad kreskę. Co ciekawe, byki zaatakowały agresywnie na GPW w momencie osłabienia się indeksów światowych, mieliśmy zatem dokładnie odwrotną sytuację do zeszłego tygodnia, kiedy to spadaliśmy w trakcie światowego wzrostu. Krótkoterminowe osłabienie korelacji z otoczeniem to nie tylko sprawa indeksu blue chips, gdyż podobne nietypowe ruchy obserwują ostatnio akcjonariusze wspomnianego JSW czy też KGHM, który dziś zyskiwał 1,8% przy wyraźnym spadku ceny miedzi. Technicznie dzisiejsza sesja na rynku wygląda na zasłużone odbicie od wsparcia, czyli dolnego ograniczenia ruchów WIG20 z ostatnich tygodni, niestety styl odbicia był gorszy niż ostateczny rezultat sesji. Wzrost indeksu wyglądał na podbicie cen niskim kosztem, nie na efekt akumulacji akcji i jutrzejsza sesja powinna potwierdzić, czy ta bardzo dobra końcówka to tylko spekulacyjna zagrywka, czy też powrót silniejszego kapitału na GPW po kilku dniach absencji.