Co przyniesie niedziela na rynku?

299

Jeśli nic nie zmieni się w stosunkach handlowych USA-Chiny w ciągu najbliższych dwóch dni, następny tydzień rozpocznie się wraz z wprowadzeniem nowych ceł importowych.

Dla rynków jest to przypomnienie nieuchronnego ryzyka, które wisi nad globalną gospodarką, dlatego nikt nie rezygnuje z pozycji obronnych. Ale mamy koniec miesiąca i trochę szumu zawsze można uporządkować portfel na koniec tego okresu.

Odbicie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych pomaga dolarowi, ale niszczy długie pozycje w złocie. Nie wyciągałbym jednak daleko idących wniosków zwiastujących powrót na rynki. Koniec miesiąca nakłada się na długi weekend w USA (Święto Pracy), więc zamknięcie pozycji jest oczywistym rezultatem. Ponadto lepiej pozostać na pozycjach obronnych ze względu na nieuchronną eskalację konfliktu handlowego. Administracja USA wprowadza nowe taryfy 15% od niedzieli. na dalsze towary z Chin o wartości 125 mld USD. Strona chińska już ogłosiła odwet w zeszłym tygodniu, ale to nie znaczy, że nie może nic dodać w ten weekend. Chociaż prezydent Trump powiedział wczoraj, że niektóre rozmowy handlowe odbyły się z Chinami i że następne rozmowy zaplanowano na następny miesiąc, do tego rodzaju komentarzy należy podchodzić ostrożnie. W końcu na początku tygodnia przełom miał zostać ogłoszony rzekomym telefonem ze strony chińskiej z prośbą o wznowienie negocjacji. Minęły cztery dni i nikt w Pekinie nie chce potwierdzić, że taka rozmowa miała miejsce. Pojawia się tutaj całe poważne ryzyko polityczne – jedno zdanie może wszystko zmienić lub nic nie zmienić, jeśli nie zostanie szybko potwierdzone. A inwestorzy każą mu czekać niezdecydowanie.

Euro pozostaje pod presją, ponieważ inwestorzy myślą już 12 września i na posiedzeniu EBC, na którym ma zostać ogłoszony pakiet łagodzenia polityki pieniężnej. Obniżenie stóp procentowych i wznowienie programu zakupu aktywów są oczywistymi argumentami za osłabieniem waluty. Wczoraj był jednak sygnał, że nie wszyscy w Radzie Prezesów Banku zgadzają się z ekspansywnym podejściem. Klaus Knot powiedział, że obecnie nie ma potrzeby wznawiania QE. Jego umysł może się zmienić, jeśli powróci ryzyko deflacji, ale do tego czasu Knot chciałby zostawić trochę amunicji. Czy słowa Knota mogą sugerować mniejszą szansę na bazookę EBC we wrześniu? Nie sądzę. W banku przeważają obawy o sytuację gospodarczą i większość dostrzega potrzebę reakcji, a jak powiedział kilka dni temu Olli Rehn z EBC, „lepiej przecenić pakiet niż nie doceniać”. Rehn zabierze głos dzisiaj i może ponownie wstrząsnąć rynkiem euro. Niewątpliwie rynek już częściowo zdyskontował nowy pakiet luzujący EBC, ale potwierdzenie oczekiwań w stosunku do wczorajszych słów Knot może być dobrym pretekstem do przesunięcia EUR / USD do 1,10.