Inwestowanie, a brak pieniędzy

forex trading

1177

W tym artykule dowiesz się, że nie musisz pochodzić z rodziny milionerów, aby zacząć inwestować na giełdzie. Nawet jeśli masz stałą pracę i średnią wypłatę, pokażę Ci kilka prostych sztuczek, dzięki którym znajdziesz środki na swoim koncie, które możesz wydać na inwestycje.

Sekret tkwi w odpowiednim zaplanowaniu budżetu. Teraz weź kawałek papieru i coś do napisania, a następnie zapisz ile wynosi Twój miesięczny dochód. Następnie podziel wydatki na trzy grupy. Pierwsza grupa to wydatki stałe, z którymi nic nie można zrobić, druga grupa to wydatki, które można zredukować, a trzecia grupa to „żelazna część”, która będzie stanowić Twoje fundusze inwestycyjne. Przejdźmy teraz do szczegółów.

1. Stałe wydatki

 Do tej grupy zaliczają się opłaty, które musisz ponosić. Będzie to opłata za mieszkanie, spłata rat kredytowych, internet, kablówkę, szkołę jeśli jeszcze się uczysz i inne opłaty, których niestety nie da się zredukować. Dlatego podlicz je i zobacz ile Cię one wynoszą. Żebyś nie musiał przesadnie zaciskać pasa, proponuję regulować je w pierwszej kolejności, jak tylko dostaniesz wypłatę, aby „mieć je już z głowy”.

2. Wydatki, które można zredukować aby mieć pieniądze na inwestowanie

Tutaj masz spore pole do popisu. Żeby było przejrzyściej, podzielę tę grupę na trzy podgrupy: opłaty możliwe do zredukowania, inne niezbędne wydatki i przyjemności.
  • Opłaty możliwe do zredukowania. Są to wszystkie rachunki, które da się obniżyć, czyli gaz, woda, elektryczność i telefon. Żeby je obniżyć, wystarczy odrobina kreatywności i dyscypliny. Żeby płacić mniejsze rachunki za prąd wystarczy pamiętać o tym, aby gasić światło w mieszkaniu, jeśli go akurat nie potrzebujesz, aby rachunek telefoniczny był mniejszy spróbuj przenieść swój nr telefonu do operatora, który ma korzystniejszą ofertę itd. Jednym słowem, popatrz na swoje wydatki, podlicz ile średnio zabierają Ci one miesięcznie pieniędzy i zastanów się, co możesz zrobić aby je obniżyć. Możesz się zdziwić, ile w ten sposób możesz zaoszczędzić pieniędzy.
  • Inne niezbędne wydatki. Do tej podgrupy zaliczam wszystkie inne wydatki, którymi możesz zarządzać w bardziej swobodny sposób niż tymi opisanymi wcześniej. Warto, abyś zastanowił się, na co zwykle wydajesz pieniądze, gdyż wydatki tego typu są najbardziej zdradliwe i powodują, że pieniądze znikają z Twojego konta „nie wiadomo jakim cudem”. Tutaj przede wszystkim zobaczyć, co możesz kupić taniej, a z czego możesz zupełnie zrezygnować. Przykład: codziennie musisz kupić jedzenie, ale być może kupujesz je w sklepie do którego masz najbliżej, lecz nie musi być on wcale najtańszy w Twojej okolicy. Warto, abyś w wolnej chwili pochodził po różnych sklepach i zobaczył, jakie są różnice w cenach takich samych albo podobnych produktów. Możesz również popytać się znajomych i sąsiadów, gdzie są sklepy, w których można kupić dobre jedzenie za niższą cenę. Inny przykład: ubrania. Co jakiś czas musimy sobie kupić nowe ubrania, ale tu też możemy ciąć koszty – choć już w nieco mniej oczywisty sposób. Niezbyt rozsądne jest kupowanie np. koszuli czy kurtki w jakimś supermarkecie – zwykle nie są ani ładne, a co ważniejsze, są przeważnie niskiej jakości. Można np. kupić sobie kurtkę za 80zł, ale co z tego jeśli wystarczy tylko na jeden, góra dwa sezony, a potem zacznie się coś w niej psuć. Lepiej już pójść do jakiegoś lepszego sklepu i wydać np. 150zł na lepszą kurtkę, która wystarczy np. na 5 sezonów. A teraz sobie podlicz, co się bardziej płaca: wydać 150zł i mieć spokój przez 5 lat, czy co roku wydawać 80zł? Jednym słowem – planując redukcję wydatków tego typu weź pod uwagę dwie rzeczy: czy możesz kupić podobne produkty za niższą cenę nie rezygnując przy tym z jakości oraz jeśli w przypadku zakupu podobnego produktu za niższą cenę oznacza to rezygnację z jakości, czy istnieje możliwość, aby kupić droższy produkt, który posłuży Ci dłuższy czas niż jego tańszy odpowiednik.
  • Przyjemności. Ostatnia podgrupa wydatków. Nie mówię tutaj, żeby kompletnie rezygnować z przyjemności, gdyż sam nie lubię ascetycznego życia:) Natomiast polecam przyjrzeć się, na jakie przyjemności wydajemy pieniądze. Jeśli np. chodzimy na basen, to chodźmy dalej – przecież to dobre dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego, a poza tym człowiek musi mieć coś od życia:) Chodzi mi tutaj o „przyjemności”, które nie są ani potrzebne, ani dobre dla nas i naszych pieniędzy. Przykłady takich wątpliwych przyjemności to np. fastfoody – nie są ani smaczne, ani zdrowe, a przede wszystkim drogie. Inny przykład to papierosy – jeśli palisz i ciągle nie możesz rzucić, to może oszczędzanie pieniędzy będzie dla Ciebie odpowiednią motywacją. Oczywiście co jakiś czas możemy sobie pozwolić na jakieś nieprzewidziane wydatki, ale musimy sobie założyć pewien limit, którego nie wolno nam przekroczyć, aby nasz plan oszczędzania nie doznał uszczerbku.

3. Środki na inwestycje

Teraz dochodzimy do trzeciego, ostatniego punktu, który jest najważniejszy w naszym planie. Wiedząc ile wydajemy miesięcznie i jak bardzo możemy obniżyć koszty utrzymania, możemy zobaczyć, ile pieniędzy jesteśmy w stanie zaoszczędzić na inwestycje. Aby oszczędzanie pieniędzy na inwestycje było bardziej efektywne, polecam otwarcie drugiego konta bankowego, aby co miesiąc przelewać na nie ustaloną kwotę. Polecam, abyś dokonał tego przelewu wraz z wpłatą opłat wymienionych w pierwszym punkcie, aby w tym konsekwentnym. Pamiętaj jednak, że oszczędzanie na inwestycje i sam proces inwestowania to zupełnie inna sprawa. Możemy opanować sztukę oszczędzania do perfekcji, ale tym, co oszczędzamy, jest to, że możemy stracić na błędnych inwestycjach.