Krwawy diament

786

Nielegalny handel diamentami stanowi zaledwie 4% całego handlu tymi kamieniami szlachetnymi – wydaje się, że zjawisko na tak małą skalę nie powinno generować zbyt daleko idących problemów… Ale jest inaczej. To prawdziwa plaga w krajach Trzeciego Świata. Z tego artykułu dowiesz się więcej na temat krwawych diamentów.

Czym są krwawe diamenty

Kamienie z nieznanych źródeł nazywane są „krwawymi diamentami” lub „brudnymi diamentami„. Nielegalnie nabyte diamenty od lat są źródłem finansowania krwawych rozgrywek dyktatorów w sferach konfliktów – dochody z kontrolowanych przez nich kopalni służą do zakupu broni i utrzymania reżimów. Przymusowi robotnicy z nielegalnych kopalni wydobywają kamienie w niebezpiecznych warunkach, bez żadnej opieki medycznej, muszą używać prymitywnych narzędzi i dzień po dniu ryzykować życie w obozach pracy. Bardzo często są to dzieci.

Osoby, które zbuntowały się przeciwko nieludzkim warunkom, były najczęściej karane okaleczeniem, torturami, a nawet śmiercią. Procedura pozyskiwania kamieni z nielegalnych źródeł jest od lat zwalczana przez ogranizację World Diamond Council (WDC), która nadzoruje handel tymi kamieniami szlachetnymi. Walka z tym problemem jest utrudniona przez fakt, że kiedy kamień jest oszlifowany, trudno jest stwierdzić, z jakich źródeł pochodzi…

Zdecydowana reakcja ONZ została wywołana przez lata konfliktu w Sierra Leone – wojska rebeliantów były finansowane z „krwawych diamentów”. W latach 90-tych zginęło tam prawie 70.000 ludzi – a wielu zostało okaleczonych. To właśnie wtedy Peter Hains, ówczesny brytyjski sekretarz stanu w ONZ, zaproponował wyłączenie krwawych diamentów z rynku kamieni szlachetnych. Jego hasło brzmiało: „Chcemy mieć pewność, że diament, który umieściliśmy na palcu ukochanej osoby, nie był powodem do odcięcia jej palca lub ręki”.

Warto pamiętać, że przejęcie kontroli nad kopalniami diamentów w Sierra Leone przez organizację paramilitarną „Rewolucyjny Front Zjednoczenia” zakończyło się bankructwem całego kraju, wcześniej jednej z najlepiej rokujących gospodarek w Afryce… Smutnym paradoksem jest to, że to właśnie diamenty, największe bogactwo tego obszaru, doprowadziły kraj na skraj upadku.

Walka z nielegalnym handlem diamentami wciąż trwa

Ważną częścią waklki są próby przełamania obojętności niektórych nabywców diamentów – nie myślących o źródle pochodzenia kamieni. Do nich właśnie kierowane są kampanie społeczne o dużym natężeniu. – takie jak „Konfliktowe diamenty” stworzone przez African Diamond Council. Hasła kampanii – „Każdy diament ma swoją historię”. Nalegają na okazanie certyfikatu. Nalegaj na prawdę.” – mają uświadomić kupującym, że część odpowiedzialności za straszliwy los pracy przymusowej w strefach konfliktu spoczywa na nich. Ciekawy pomysł na kampanię miał również organizacja „Global Witness” – promowała oan konieczność sprawdzenia pochodzenia zakupionych kamieni poprzez walentynkowy apel do kupujących. Walentynki to zawsze czas wzmożonego zainteresowania kamieniami szlachetnymi – jest to więc również idealny czas na zapoznanie kupujących z powodami i metodami sprawdzania pochodzenia pięknych diamentów.

Obecnie problem diamentów dotknął Zimbabwe – międzynarodowe sankcje zostały nałożone na Mbada Diamonds i Candile Mining – firmy związane z prezydentem Zimbabwe Robertem Mugabe. Eksport ogromnych ilości diamentów jest niemożliwy do czasu zniesienia sankcji – kamienie na pewno będą czekały ponad 9 miesięcy! Diamenty z Zimbabwe są przemycane do Maniki, Mozambiku. Przemytnicy (w tym tak zwane „mrówki”) pozbywają się ich po niezwykle atrakcyjnych cenach (gram surowca diamentowego w Manicy kosztuje mniej niż 50 dolarów). Kamienie trafiają do Mali, Nigerii, Izraela lub Libanu – i tam, po odpowiednim przetworzeniu, są sprzedawane po cenach rynkowych.

Teraz inwestorzy, którzy wybierają diamenty, chcą mieć absolutną pewność, że kamienie nie mają nic wspólnego z krwawym biznesem – decydując się na taką inwestycję, należy skorzystać z usług niektórych partnerów oferujących uznane na świecie certyfikaty. Certyfikaty, które oczywiście przychodzą bezpłatnie z każdym diamentem w naszym sklepie, są dowodem na legalne pochodzenie kamieni.