Doktryna „zbyt wielki, by upaść”

595

„Zbyt wielki, by upaść” to zasada stosowana w desperacji przez rządy i organy nadzoru bankowego (którą organy te często przemilczają, a nawet z góry zaprzeczają jej istnieniu) polegająca na tym, że niektóre banki, ze względu na ich rozmiar i pozycję w sektorze finansowym, muszą być ratowane przed upadłością niezależnie od tego, ile taka operacja będzie kosztować skarb państwa. Istnieje obawa, że bank, który jest „zbyt duży, by upaść”, przy powszechnym spadku zaufania publicznego może pociągnąć za sobą inny, zdrowy bank. Doktryna ta jest głównym uzasadnieniem regulacji banków. Ponieważ w przypadku bankructwa banku ciężar strat spada ostatecznie na społeczeństwo, nawet w wolnorynkowym sektorze bankowym władze mają prawo podjąć interwencję. Ważne, by umieć odróżnić rolę pożyczkodawcy ostatniej instancji (chętnie pomagającego bankom wypłacalnym, ale niemającym płynnych zasobów) od doktryny „zbyt duży, by upaść”, która zmusza do ratowania banku, nawet gdy jest on źle zarządzany.

Rzeczywistym problemem związanym z takim postępowaniem nie jest koszt finansowy, ale fakt, że stanowi ono precedens dla innych i jest źródłem ryzyka moralnego, a wyraża się brakiem przestrzegania dyscypliny rynkowej. Po kryzysie kredytowym lat 2007– 2009 doktryna stała się wyjątkowo aktualna ze względu na koszty dla skarbu państwa oraz poczucie, że dochodzi do jej (nie)świadomego nadużycia. Obecnie nadzór usiłuje doprowadzić do uniknięcia działania doktryny, wprowadzając bariery rozdzielające instytucje finansowe o znaczeniu systemowym.

Doktryner

Wielu ekonomistów ostrzega przed ekspansją „socjalizmu finansowego”, czyli przejmowania kontroli nad najważ- niejszymi bankami i ich najsłabszymi klientami przez Tokio. Z tej perspektywy postrzegana jest niedawna pomoc rządu dla Resona Banku – piątego kredytodawcy w Japonii – w formie dwóch bilionów jenów, traktowana jako przerzucenie ryzyka na podatników. „To tak, jakby idea banku zbyt dużego, by upaść stała się naszą doktryną narodową” – mówi główny ekonomista J.P. Morgan w Tokio.

Japan’s Ruthless Recovery, „Newsweek”, 6 września 2003 r., s. 37

Problem instytucji „zbyt dużej, aby ją ratować”

Problem instytucji „zbyt dużej, aby ją ratować” to groźna sytuacja, w której sektor bankowy danego kraju jest tak duży (w stosunku do pozostałej części gospodarki), że banki są nie tylko „zbyt duże, by upaść”, ale wręcz zbyt duże, aby rząd stać było na ich ratowanie. W większości krajów wewnętrzny sektor bankowy nie osiąga takich rozmiarów. Jednak gdy bank obsługuje nie tylko klientów na rynku krajowym, ale też obcokrajowców, może on swoimi rozmiarami przytłaczać nawet macierzyste państwo. Gdy rząd próbuje ratować bank, przejmuje odpowiedzialność nie tylko za krajowych wierzycieli banku, ale też za wierzycieli zagranicznych (nie da się bowiem dyskryminować którejś grupy wierzycieli tej samej instytucji). Problem instytucji „zbyt dużej, aby ją ratować” ujawnił się w dramatyczny sposób w Irlandii i w Islandii po kryzysie kredytowym lat 2007–2009. Obecnie sytuacja taka grozi Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, tzn. krajom, które eksportują usługi bankowe (zob. poniższy cytat). W ich przypadku odpowiedzi po kryzysie kredytowym będą prawdopodobnie znacznie bardziej radykalne, ponieważ krajów tych nie stać na upadek dużego banku.

Ciężar nie do udźwignięcia

W państwach, w których sektor finansowy nie zdominował gospodarki, banki – jak się wydaje – skuteczniej lobbują na rzecz zachowania dość łagodnych regulacji bankowych. Piewcami najsurowszych zasad w Europie są władze Wielkiej Brytanii i Szwajcarii – krajów wyróżniających się największym na świecie udziałem sektora finansowego w gospodarce. (…) Przed kryzysem dominowały regulacje bankowe w wersji light (…). Potem przyszedł czas na upadek Lehman Brothers. Rządy uważały, że muszą uratować banki. Dla Stanów Zjednoczonych był to ciężar do udźwignięcia, dla Wielkiej Brytanii – ledwo, ledwo. Prawdziwymi ofiarami były jednak państwa na literę „I”: Irlandia oraz Islandia. Swój dobrobyt zawdzięczały bowiem gwałtownej ekspansji instytucji finansowych. Ogólnie rzecz biorąc, banki doprowadziły do bankructwa swoich państw.

Fragmenty tekstu: Heavy hand on banking’s heavy hitters „International Herald Tribune”, 16 września 2011 r., s. 20