Długoterminowa prognoza dla indeksu dolara i dla EUR/USD

prognozy

1315

Sytuacja techniczna na indeksie dolara wskazuje, że znajdujemy się w kolejnej wielomiesięcznej fali wzrostów. W krótkim terminie możliwa jest lokalna korekta. Po jej zakończeniu oczekuję na dalsze wielomiesięczne wzrosty. Przesilenie może wystąpić w drugiej połowie 2017 roku.

Podobnie powinna wyglądać sytuacja na wykresie najpłynniejszej pary walutowej na eurodolarze. W krótkim terminie możliwe jest odreagowanie spadków ze szczytu z sierpnia 2016 roku. Silny opór jest w rejonie 1.0800-1.0860 USD. W mojej ocenie jest on poza zasięgiem popytu. Po zakończeniu korekcyjnego odbicia oczekuję na kolejną falę spadków. Przebicie styczniowego dna (1.0341 USD) generuje sygnał do spadków do parytetu i niżej. Target szacuję na 0.95 USD. W drugiej połowie 2017 roku może dojść do przesilenia.

Wieloletni trend wzrostowy na dolarze

Popatrzmy na długoterminowy wykres indeksu dolara. Od marca 2015 roku do maja 2016 trwała konsolidacja. Jest to średnioterminowa korekta w długoterminowym trendzie wzrostowym, a ściślej fala czwarta. Wzrosty z majowego dna doprowadziły do niewielkiego przekroczenia górnego ograniczenia kanału konsolidacyjnego. Z grudniowego szczytu rozpoczęła się realizacja zysków. W mojej ocenie jest to lokalna korekta. Wsparcie znajduje się w okolicy 99.5 pkt. Są to korpusy świec tygodniowych z kwietnia 2015 roku oraz stycznia 2016 roku. Po obronie wsparcia oczekuję na kontynuację trendu wzrostowego w ramach 5 falowej struktury z dna z 2010 roku.

Przeanalizujmy sytuację w średnim terminie. W grudniu 2016 roku i na początku stycznia br. doszło do nieudanych prób trwałego przełamania dna z 2015 roku. Ze styczniowego dna na poziomie 1.0341 USD doszło do odbicia do 1.0615 USD. Pojawiła się mała 5-falowa struktura. Ze szczytu z 5 stycznia rozpoczęła się realizacja zysków. W mojej ocenie jest to lokalna korekta. W ciągu najbliższych sesji możliwa jest kolejna fala wzrostów. Zniesienie fali spadkowej ze szczytu z sierpnia 2016 roku o 38% wypada na poziomie 1.0730 USD. Nieznacznie wyżej w okolicy 1.0800-1.0860 USD znajduje się silna bariera. Sądzę, że jest ona poza zasięgiem popytu.

W dalszej perspektywie oczekuję na przesilenie i na powrót do styczniowego dna. Jeśli dojdzie do jego przełamania to otwiera się droga do parytetu. W przeciwnym wypadku odbicie ze styczniowego dna będzie złożoną falą płaską. Po jej zakończeniu oczekuję na kolejną fale spadków. Parytet może być silnym psychologicznym wsparciem i tu może dojść do kolejnego odbicia. Jego zasięg powinien być ograniczony przez dołek z początku stycznia. W dalszej perspektywie oczekuję na przełamanie parytetu.