Na skutek nacisku podaży WIG20 znalazł się w pobliżu 2200 pkt. Przez rynki światowe przelała się fala realizacji zysków

577

KOMENTARZ PORANNY

Podaż atakuje

Wczorajsza sesja przebiegała raczej w spokojnych nastrojach, dopiero w końcówce dały o sobie znać niedźwiedzie. Przyczyną była napięta sytuacja polityczna w sprawie Korei Północnej, która grozi dalszą eskalacją konfliktu między nią a USA. Na skutek nacisku podaży WIG20 znalazł się w pobliżu 2200 pkt., jednak na fixingu udało mu się oddalić od tego poziomu. Najbliższym wsparciem pozostają marcowe minima, gdzie przebiega linia szyi formacji głowy i ramion, rysującej się już od końca lutego. Ewentualne przełamanie tego poziomu będzie mocnym sygnałem do dalszej wyprzedaży, a jej potencjał może oznaczać zejście indeksu w okolice 2050 pkt. O poranku nastroje są raczej spokojne. O ile kontrakty na amerykańskie indeksy świecą się lekką czerwienią to już futures na DAX notowane są 0,3% nad kreską. Ta sytuacja powinna wpłynąć na uspokojenie także na GPW. Ze strony danych makro nie będziemy mieli dziś zbyt wielu impulsów więc ton indeksom będą nastroje inwestorów zmieniające się w rytm ewentualnych kolejnych doniesień prasowych bądź tweetów prezydenta Trumpa. Trzeba także pamiętać, że przed nami czterodniowa przerwa w notowaniach, więc w obliczu napiętej sytuacji politycznej inwestorzy mogą odkładać decyzje o zakupach na „po świętach”.

KOMENTARZ POPOŁUDNIOWY

Trump wystraszył rynki

Długie godziny wtorkowej sesji przypominały notowania z ostatnich dni. Tak samo jak w poniedziałek obserwowaliśmy mało emocjonujący handel charakteryzujący się niskimi obrotami i niewielką zmiennością WIG20, który oscylował w okolicach 2250 punktów. Jednocześnie drugi dzień z rzędu słabszy był mWIG40, gdzie korektę napędzały tracące na wartości akcje CD Projektu. Zmianę przyniosło dopiero otwarcie giełdy amerykańskiej i wiadomości wysłane przez Donalda Trumpa na platformie Twitter, gdzie prezydent ostro wypowiedział się o Korei Północnej. Przez rynki światowe przelała się fala realizacji zysków, co od razu podchwycił też WIG20 w szybkim tempie schodzący o prawie 2% w dół od dziennego szczytu. Spadki na wielu spółkach były dotkliwe i warto tu wymienić 5,6% przecenę Lotosu i 4,2% JSW, z drugiej strony na wielkie wyróżnienie zasługuje PKN Orlen. Akcje płockiej spółki od rana były silniejsze od rynku i zakończyły sesję 2,3% wzrostem, a po zielonej stronie utrzymały się też akcje PZU, LPP i Tauronu. Dzięki lekkiemu podbiciu na końcowym fixingu ostateczna zmiana indeksu to -0,99% przy zdecydowanym wzroście obrotów w stosunku do ostatnich dni. Pod tym względem sesja wygląda dość groźnie, choć z szerszej perspektywy nadal tkwimy w zakresie wahań 2160-2300 punktów i wtorkowa przecena to za mało na ogłaszanie większej korekty WIG20. Gorzej wygląda sytuacja na szerokim rynku, gdzie mWIG40 właśnie przełamał dołki z ostatnich tygodni i póki nie powróci powyżej 4800 punktów inicjatywa w gronie średnich spółek jest zdecydowanie po stronie sprzedających. Patrząc na długoterminowy wykres indeksu można jednak przyznać, że takie zdrowe schłodzenie się tu bardzo przyda.