Analiza Forex -Przegląd

handel na forex

681

Dobre wieści z amerykańskiego rynku pracy  Wczoraj kursy walut pozostały ogólnie w granicach swoich dotychczasowych rozpiętości cenowych. Względem dolara umocniły się GBP, AUD, CAD i NOK, a notowania pozostałych walut z grupy G10 praktycznie nie zmieniły się w ciągu ostatnich 24 godzin. Rynek wykazywał nieco mniej optymistyczne nastawienie do ryzyka ze względu na spadki na giełdach w Europie i Stanach Zjednoczonych. Notowania niektórych walut rynków wschodzących, które ostatnio zanotowały odbicia, ponownie spadły. Najwięcej stracił RUB ze względu na gwałtowny spadek cen ropy (patrz niżej); a najwięcej z monitorowanych przez nas walut rynków wschodzących zyskał MXN.

Kurs EUR/USD zanurkował wczoraj po tym, jak oba indeksy składowe niemieckiego ZEW za sierpień zanotowały silniejsze spadki niż oczekiwano. Mimo to, eurodolar znalazł wsparcie kilka pipsów powyżej dołków z ubiegłej środy. Naszym zdaniem, na tej parze utrzyma się trend zniżkowy (por. analizy techniczne).

Ze Stanów Zjednoczonych nadeszły dobre wieści, ale okazało się to być niewystarczające dla zapewnienia dolarowi szerokiego wsparcia. Indeks NFIB odzwierciedlający nastroje biznesowe małych firm był nieco niższy od oczekiwanego, ale indeks obrazujący odsetek firm „planujących zwiększyć zatrudnienie” wzrósł do 13% z poziomu 12%. Prognozy przebiły natomiast wyniki badania JOLTS, zgodnie z którymi liczba wolnych miejsc pracy sięgnęła rekordowo wysokiego poziomu na przestrzeni ostatnich 13 lat, choć spodziewano się jej spadku. Wolne posady oferuje więcej firm z sektora prywatnego, jest mnie zwolnień, a więcej osób z własnej woli rezygnuje z pracy, co świadczy o poczuciu bezpieczeństwa i gwarancji zdobycia innej pracy – wszystkie te dane są na tyle pozytywne, że powinny zostać uwzględnione przez Fed. Dobra sytuacja na rynku pracy nie powstrzymała jednak spadku oczekiwań odnośnie oprocentowania funduszy federalnych Fed Funds, który w długim okresie wyniósł 2 punkty bazowe. Moim zdaniem, powyższe dane potwierdzają to, co ostatnio zawarł prezes EBC, Mario Draghi, w swojej ostatniej wypowiedzi o „rozbieżnych ścieżkach” polityki monetarnej USA (i Wielkiej Brytanii) i strefy euro. Stanowi to pozytywne wzmocnienie dla kursu USD.

Zadziwia silna pozycja funta szterlinga, zwłaszcza że jedynymi danymi napływającymi dziś z brytyjskiego rynku były wysoce rozczarowujące dane BRC/KMPG dotyczące sprzedaży detalicznej. Pochodzące z tego źródła informacje dość dobrze odzwierciedlają rzeczywistą sytuację na rynku sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, dlatego ich gwałtowny spadek powinien wywołać negatywny wpływ na notowania GBP. Wszystko wskazuje na to, że rynek spodziewa się po dzisiejszej publikacji ważnego raportu inflacyjnego Banku Anglii (patrz niżej) informacji, które wywołają zwyżki na kursie GBP.

Notowania CAD umocniły się nieco po informacji o zaplanowanej na czwartek przez Kanadyjski Urząd Statystyczny korekcie lipcowego raportu o rynku pracy, w którym znaleziono błąd. W oryginalnym raporcie, opublikowanym 8 sierpnia, znalazła się Informacja o wzroście zatrudnienia o zaledwie 200 miejsc pracy, czyli znacznie poniżej prognozy na poziomie +20 000, Zakłada się, że podano dużo niższą liczbę nowych miejsc pracy niż w rzeczywistości. Notowania CAD mogą umocnić się jeszcze przed publikacją korekty.

Ceny ropy zanurkowały po tym, jak Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) obniżyła swoje prognozy dotyczące globalnego popytu na ropę na 2014 rok ze względu na pogorszenie perspektyw dla światowej gospodarki. Agencja zauważyła, że wzrost popytu w II kwartale tego roku spowolnił do najniższego poziomu na przestrzeni ponad dwóch lat. Jak twierdzi, rynek ropy wydaje się być lepiej zaopatrzony niż oczekiwano mimo konfliktu zbrojnego w Libii, Iraku i na Ukrainie, zwłaszcza po uwzględnieniu nadmiernej podaży ropy w basenie Oceanu Atlantyckiego. Biorąc pod uwagę ponowne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Iraku, nie powinny dziwić dalsze spadki ceny ropy na skutek zmniejszenia premii a ryzyko.

Wskaźnik PKB za II kwartał dla Japonii okazał się być nieco lepszy od oczekiwanego, ale nadal oscyluje wokół niepokojącego poziomu -1,7% (wskaźnik k/k po korekcie sezonowej względem oczekiwanego wskaźnika wyniósł -1,8%). Jednak nie miało to większego wpływu na notowania JPY. Uważam jednak, że te dane odzwierciedlają problemy, przed jakimi stoi Japonia, która próbuje osiągnąć sprzeczne ze sobą cele: wyjść z deflacji i jednocześnie poprawić nadszarpnięty budżet rządu. Niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej Banku Japonii najwyraźniej są tego samego zdania: raport z lipcowego posiedzenia Rady wskazał, że „niektórzy członkowie powątpiewają” w to, o czym usilnie przekonuje Rada, tj. w powrót inflacji do poziomu 2% w ciągu dwóch lat. W mojej ocenie, Bank Japonii będzie musiał w końcu zdecydować się na działania stymulujące pieniądz, które prawdopodobnie.

W Chinach wzrost podaży pieniądza i liczby nowych kredytów za lipiec był znacznie niższy od oczekiwanego, co teoretycznie powinno było wpłynąć negatywie na notowania AUD, ale pozostało bez skutku dla australijskiego dolara. Co ciekawe, notowania AUD wydają się być ostatnio mniej podatne na wieści z Chin niż miało to miejsce w przeszłości.

Dziś:  Podczas sesji europejskiej w centrum uwagi znajdzie się Wielka Brytania. Szacuje się, że stopa bezrobocia w tym kraju spadła w czerwcu z 6,5% do 6,4%, świadcząc o zmniejszeniu zastoju w brytyjskiej gospodarce. Jednakże, z drugiej strony, prognozuje się spadek średnich zarobków tygodniowych, który zniweczy wszelkie pozytywne sygnały płynące z niższego odczytu stopy bezrobocia. Poza danymi dotyczącymi zatrudnienia, szef Banku Anglii Mark Carney, przedstawi dziś kwartalny raport inflacyjny zawierający nowe prognozy gospodarcze. Komitet Polityki Pieniężnej prawdopodobnie nadal nie będzie w stanie wskazać dokładnego terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych, dlatego rynek nie spodziewa się większych zmian w odniesieniu do stóp procentowych i inflacji. Uwaga inwestorów skupi się prawdopodobnie na informacjach dotyczących zastoju w gospodarce i tego, czy spadek średnich zarobków wpłynie na koniunkturę.

Produkcja przemysłowa w strefie euro za czerwiec prawdopodobnie wykaże umiarkowane odbicie. Końcowe wskaźniki CPI za lipiec dla Niemiec i Francji również zostaną opublikowane, ale jak zwykle najprawdopodobniej będą takie same, jak wyniki wstępne.

W Stanach Zjednoczonych zostaną opublikowane dane dotyczące sprzedaży detalicznej za czerwiec. Zarówno dane ogólne, jak i dane dotyczące sprzedaży bez dóbr zmiennych takich jak samochody i benzyna, mają pozostać na niezmienionym poziomie, a ich wzrost oscylować odpowiednio +0,2% m/m i +0,4% m/m. Dziś publikowane są również dane MBA dotyczące liczby wniosków o kredyty hipoteczne za tydzień kończący się 8 sierpnia.

Poza wystąpieniem szefa Banku Anglii zaplanowano na dziś dwa inne przemówienia: William Dudley, prezes nowojorskiego Fed, i Eric Rosengren, prezes bostońskiego Fed, wystąpią na konferencji.

W Chinach wzrost podaży pieniądza i liczby nowych kredytów za lipiec był znacznie niższy od oczekiwanego, co teoretycznie powinno było wpłynąć negatywie na notowania AUD, ale pozostało bez skutku dla australijskiego dolara. Co ciekawe, notowania AUD wydają się być ostatnio mniej podatne na wieści z Chin niż miało to miejsce w przeszłości.

Dziś:  Podczas sesji europejskiej w centrum uwagi znajdzie się Wielka Brytania. Szacuje się, że stopa bezrobocia w tym kraju spadła w czerwcu z 6,5% do 6,4%, świadcząc o zmniejszeniu zastoju w brytyjskiej gospodarce. Jednakże, z drugiej strony, prognozuje się spadek średnich zarobków tygodniowych, który zniweczy wszelkie pozytywne sygnały płynące z niższego odczytu stopy bezrobocia. Poza danymi dotyczącymi zatrudnienia, szef Banku Anglii Mark Carney, przedstawi dziś kwartalny raport inflacyjny zawierający nowe prognozy gospodarcze. Komitet Polityki Pieniężnej prawdopodobnie nadal nie będzie w stanie wskazać dokładnego terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych, dlatego rynek nie spodziewa się większych zmian w odniesieniu do stóp procentowych i inflacji. Uwaga inwestorów skupi się prawdopodobnie na informacjach dotyczących zastoju w gospodarce i tego, czy spadek średnich zarobków wpłynie na koniunkturę.

Produkcja przemysłowa w strefie euro za czerwiec prawdopodobnie wykaże umiarkowane odbicie. Końcowe wskaźniki CPI za lipiec dla Niemiec i Francji również zostaną opublikowane, ale jak zwykle najprawdopodobniej będą takie same, jak wyniki wstępne.

W Stanach Zjednoczonych zostaną opublikowane dane dotyczące sprzedaży detalicznej za czerwiec. Zarówno dane ogólne, jak i dane dotyczące sprzedaży bez dóbr zmiennych takich jak samochody i benzyna, mają pozostać na niezmienionym poziomie, a ich wzrost oscylować odpowiednio +0,2% m/m i +0,4% m/m. Dziś publikowane są również dane MBA dotyczące liczby wniosków o kredyty hipoteczne za tydzień kończący się 8 sierpnia.

Poza wystąpieniem szefa Banku Anglii zaplanowano na dziś dwa inne przemówienia: William Dudley, prezes nowojorskiego Fed, i Eric Rosengren, prezes bostońskiego Fed, wystąpią na konferencji