Historia ekonomii w pigułce

1263

Ludzie zawsze zajmowali się kwestiami gospodarczymi. Prymitywni ludzie musieli już rozwiązać dylematy ekonomiczne, na przykład, czy zbierać ziarna trawy, co jest bezpieczne, zapewnia pewien, choć niskokaloryczny posiłek, czy raczej iść na polowanie – niebezpieczną, niepewną rzecz, ale także żywność, którą można uzyskać , bardziej pożywne. Tym bardziej ekonomicznie musieli myśleć rolnicy, rzemieślnicy, a zwłaszcza kupcy. Jednak ekonomia – jako nauka – rozwinęła się znacznie później …


Wiemy, że – systematycznie – mechanizmy gospodarki były zainteresowane greckimi filozofami i pisarzami. Jeden z nich, historyk Xenophon, napisał nawet pracę o nazwie Oikonomikos lub Host (stąd słowo „ekonomista”). Praca Xenophona jest przede wszystkim podręcznikiem do zarządzania domem lub miastem (w tym przypadku Atenami). Zawiera, oprócz praktycznych porad dotyczących zbywania aktywów, garść względów ekonomicznych. Na samym początku Xenophon podaje do wiadomości swego mistrza Sokratesa, że ​​zarządzanie nieruchomościami wymaga wiedzy, podobnie jak medycyna, kowalstwo i stolarstwo. Zarządzanie jest więc rzemiosłem.

Arystoteles omawiał także kwestie ekonomiczne w Etyce Nikomachejskiej. Wyjaśnił fenomen handlu jako procesu, w którym ludzie zaspokajają swoje potrzeby. Podobnie jak Xenophon, doradzaj, jak właściwie zarządzać swoim domem, a w pracy zatytułowanej Polityka – stanem. Był zwolennikiem własności prywatnej i przeciwnikiem oprocentowanych pożyczek. Jego myśli miały ogromny wpływ na późniejsze poglądy ekonomiczne Ojców Kościoła i muzułmanów.

Trzeba przyznać, że ekonomia nie była przedmiotem zainteresowania greckich filozofów. Grecy nie opracowali spójnej teorii ekonomii. Wykorzystali to w praktyce. Znały niektóre formy operacji ubezpieczeniowych i kredytowych, byli doskonałymi handlowcami. Rzymianie byli jeszcze bardziej praktyczni. Od samego początku byli rolnikami, więc większość prac o szeroko pojętej ekonomii, napisanych przez autorów rzymskich, dotyczyła gospodarki gruntami. W tym miejscu należy wspomnieć takich autorów, jak Starszy Caton (około 234-149 pne), autor pracy On Countryside Farm, Warron (116-27 pne), autor The Principles of Agricultural Science and Columella (24-79 AD), twórca O obszarach wiejskich.

Po upadku Rzymu zapanował chaos, podczas którego upadła nie tylko gospodarka, ale także ekonomia. Na szczęście Europa odbudowuje się w XI wieku. W tym czasie kwestie ekonomiczne były omawiane głównie przez teologów, wśród których najważniejszy był niewątpliwie Tomasz z Akwinu. Zajmował się teorią własności prywatnej i wspólnej, którą dziś nazwalibyśmy publiczną. Podobnie jak Arystoteles potępił pożyczanie odsetek lub lichwy.

Powszechną praktyką, zarówno w Imperium Rzymskim, jak i późniejszych królestwach i księstwach średniowiecza i renesansu, była tzw. Ruina pieniędzy. Pieniądz w tych czasach to przede wszystkim monety wykonane z metali szlachetnych – złota i srebra. Tylko władcy mieli prawo bić monety, ale czasami nadużywali go, produkując monety z mniejszą ilością metalu niż powinni. To pozwoliło im zarobić dodatkowy dochód. Negatywne skutki tego rodzaju praktyki nie były widoczne od dłuższego czasu. Zmieniło się to dzięki Oresmiusowi, biskupowi Lisieux (około 1320–1382) i jego kontynuatorowi, znanemu nam w inny sposób… Mikołajowi Kopernikowi. Obaj w swoich badaniach ekonomicznych koncentrowali się na kwestiach związanych z pieniędzmi, obaj sprzeciwiali się jego korupcji i wskazywali na negatywne konsekwencje tej praktyki. Możemy uznać je za prekursory monetaryzmu.

Rozwój gospodarczy w XV i XVI wieku, wzrost znaczenia kupców, bankierów i właścicieli warsztatów oraz ekspansja handlu zagranicznego spowodowały potrzebę opracowania kompleksowej teorii ekonomicznej. Merkantylizm był jedną z pierwszych takich prób. Merkantyliści wierzyli, że kraje są bogate, jeśli mają dużo złota, najlepiej złota. Dlatego powinno być trudno eksportować złoto z kraju, wspierać eksport, zwalczać import (ponieważ kupują i sprzedają za granicą złoto i srebro). Było to nawet uzasadnione w czasach, gdy wojna była przedłużeniem polityki. Najemnicy byli potrzebni do wojny, zabijali i umierali za złoto.

Merkantyliści sformułowali szereg zaleceń dotyczących polityki gospodarczej państwa, ale nie próbowali studiować ekonomii, nie szukali praw i zależności rządzących gospodarką. Tylko fizjokraci zrobili to w XVII wieku. Twórcą tej doktryny był nadworny lekarz francuskiego Ludwika XV – Françoise Quesnay (1694-1774). Opracował tzw. Stół ekonomiczny, czyli pierwszy model ekonomiczny całej gospodarki. Fizjokraci uznawali ekonomię za naukę przyrodniczą, porównując ekonomię do żywego organizmu. Głosili wyższość rolnictwa nad innymi gałęziami produkcji, zwalczali protekcjonistyczne poglądy merkantylistów. Fizjokraci opowiadali się za wolnym handlem, przedsiębiorczością i liberalizmem. Quesnay i jego zwolennicy wywarli ogromny wpływ na ojca współczesnej ekonomii – Adama Smitha.

Adam Smith. W rzeczywistości ekonomię można podzielić na dwa okresy – „przed” i „po” Smithie. Był synem szkockiego urzędnika celnego, profesora uniwersyteckiego, filozofa i etyki. Przeszedł jednak do historii jako autor pięciotomowego dzieła „Badanie natury i przyczyn bogactwa narodów” (1776), w którym udzielił nie tyle praktycznych porad politykom gospodarczym – jak merkantyliści (chociaż nie stronił nawet od takich tematów), ale skupił się na nowatorskiej kwestii – ustanowił prawa rządzące ekonomią. Rozważał podział pracy, stopę procentową, wynagrodzenie czynników produkcji (ziemi, pracy i kapitału). Jeszcze bardziej konsekwentnie domagał się wolności handlu, wolnej konkurencji i uczciwych, niskich podatków niż fizjokraci. Był zwolennikiem własności prywatnej, pozostawiając państwo, aby działało jako „nocny stróż”, to znaczy dbał o porządek i przestrzegał prawa.

Poglądy Smitha zostały spopularyzowane i rozwinięte przez Davida Ricardo, Jean Baptiste Say, Thomasa Maltusa i Johna Stuarta Milla. Razem z Smithem są najwybitniejszymi przedstawicielami klasycznej szkoły ekonomicznej, która dominowała w XIX wieku. Teorie klasyczne zostały podsumowane i sformalizowane na przełomie wieków przez Alfreda Marshalla (1842–1924), z zawodu matematyka. Jego najważniejsze prace to Zasady ekonomii politycznej (1890). Zawierał zasady analizy marginalnej, która do dziś stanowi podstawę ekonomii. Marshall jako pierwszy w pełni sformułował prawo podaży i popytu.

Marshall był najwybitniejszą postacią w tak zwanej szkole angielskiej. W tym samym czasie na kontynencie europejskim rozwinęła się lausyjska szkoła zwana matematyką. Najważniejszymi przedstawicielami są Francuz Leon Walras (twórca teorii równowagi ogólnej) i Włoch Vilfredo Pareto. Ich następcy przyczynili się do rozwoju ekonometrii. Oryginalna szkoła austriacka miała swoje centrum w Wiedniu, reprezentowane przez Carla Mengera (1841–1921), Edmunda von Böhm-Bawerka (1851–1914) i Friedricha von Wiesera (1851–1926). Ich wkład w teorię ekonomiczną polegał na zwróceniu uwagi na rolę indywidualnych preferencji w kształtowaniu cen i stóp procentowych.

Jednym ze studentów wspomnianego wyżej Alfreda Marshalla był student z Cambridge John Maynard Keynes. Okazał się najbardziej wpływowym ekonomistą od czasów Adama Smitha. Jego ogólna teoria zatrudnienia, odsetek i pieniędzy (1936) spowodowała rewolucję w klasycznej ekonomii. Keynes odrzucił prymat wolnej konkurencji i liberalnej polityki handlowej. Jego zdaniem państwo powinno być aktywne na polu gospodarczym, a nie zadowalać się rolą „nocnego stróża”. Wielki kryzys, który wstrząsnął światową gospodarką w latach 30. XX wieku, wpłynął na przyjęcie idei Keynesa. Według wielu współczesnych kryzys ujawnił nieefektywność polityki opartej na ekonomii klasycznej.

Pisząc o J. M. Keynesie, należy wspomnieć o naszym rodaku – Michale Kaleckim (1899 – 1970). Jego przykład pokazuje, dlaczego ekonomiści powinni publikować w języku angielskim. Kalecki doszedł do prawie takich samych wniosków kilka lat przed Keynes. Jednak jego artykuły opublikowane w 1933 i 1935 r. Ukazały się w czasopismach polskich i francuskich. Dla większości osób zajmujących się ekonomią, nauką zdominowaną przez Anglosasów, były one oczywiście całkowicie nieczytelne i niezauważone.

Keynes stworzył nowy kierunek w ekonomii, zwany po swoim nazwisku keynesianizmem. Prawie wszyscy ekonomiści stali się zwolennikami interwencjonizmu państwowego w gospodarce. Prawie, ale nie wszyscy! Do największych przeciwników Johna Maynarda należeli przedstawiciele młodszej szkoły austriackiej, zwłaszcza Ludwig Edler von Mises (1881–1973) i Friedrich von Hayek (1889–1992). Obaj opowiadali się za gospodarką wolną od interwencji państwa, chociaż Hayek pozwolił państwu działać na rynku, ale w bardzo restrykcyjnych warunkach. Zarówno on, jak i Mises mieli zupełnie inną wizję Wielkiego Kryzysu i jego przyczyn niż Keynes.

J. M. Keynes miał wielki wkład nie tylko w teorię, ale także w praktykę powojennej ekonomii. Był jednym z twórców systemu monetarnego Bretton Woods. Jego teoria pozostawała aktualną interpretacją polityki gospodarczej do wczesnych lat 70. XX wieku, kiedy polityka keynesowska okazała się nieskuteczna w walce z depresją spowodowaną kryzysami naftowymi. Oczywiste problemy związane z polityką opartą na poglądach Keynesa i jego zwolenników doprowadziły do ​​łaskawego spojrzenia na ekonomię liberalną sprzed Kenii.

W latach siedemdziesiątych szkoła Chicago zyskała popularność, nazywana tak, ponieważ wielu jej wybitnych przedstawicieli było pracownikami Wydziału Ekonomii na Uniwersytecie w Chicago. Najbardziej znani „Chicagoers” to Milton Friedman i George Stigler, Harry Markowitz, Merton Miller, Robert Lucas i wielu innych.