Pokusa nadużycia

756

Czasami widzimy drogi samochód prowadzony w bardzo ryzykowny sposób. Nawet jeśli kierowca nie ryzykuje życiem, czy nie boi się zniszczenia samochodu w wypadku? Jeśli jego pojazd jest ubezpieczony, takie lekkomyślne zachowanie wyjaśnia zjawisko pokusy nadużycia.
Oprócz negatywnej selekcji wymieniono pokusę nadużycia jako konsekwencję asymetrycznych informacji rynkowych. Wybór negatywny dotyczy sytuacji, w której jedna ze stron transakcji jest lepiej poinformowana niż druga (korzysta z tzw. Informacji ukrytych) i ma motywację do utrzymania tej przewagi przed zawarciem umowy. Jednak pokusę nadużycia powstaje, gdy strony zawarły już umowę, a jedna z nich może osiągać zyski kosztem drugiej, ponieważ nie są one w pełni odpowiedzialne za swoje zachowanie, a druga strona nie kontroluje jej funkcjonowania (pierwsza partia używa tzw. ukrytej akcji). Przykładem jest ubezpieczenie samochodu na wypadek kradzieży. Właściciel pojazdu, który nie ma takiego ubezpieczenia, zawsze zamyka samochód, instaluje alarm, wybiera parkingi strzeżone – wszystko po to, aby zminimalizować ryzyko kradzieży. Po zakupie polisy możesz na przykład nie być ostrożny i zostawić swój samochód bez nadzoru. Działa to ze szkodą dla firmy ubezpieczeniowej, ale nie wie o jego zachowaniu.

Dlatego pokusa nadużycia jest impulsem do korzystania z zasobów drugiej strony umowy. Kierowca, który przestaje dbać o ochronę samochodu, jest przekonany, że w przypadku kradzieży firma ubezpieczeniowa zrekompensuje jego uszkodzenie. Poleganie na czyichś zasobach nie stanowi problemu, na przykład osoba, która ma otrzymać duże dziedzictwo, może zacząć marnować pieniądze, ale to nie naraża nikogo na straty. W sytuacji pokusy nadużycia ważne jest, aby jedna ze stron mogła wykorzystać zasoby drugiej strony wbrew jej woli, ale druga strona nie ma odpowiedniej wiedzy, aby natychmiast się temu sprzeciwić.

Asymetria informacji nie jest jedynym powodem pokusy nadużycia – w szczególności nie powoduje ryzykownych zachowań i nie pozwala na korzystanie z zasobów bez zgody właściciela. Dlatego mówiąc o pokusie nadużycia, własność należy oddzielić od kontroli tej własności. Przykładami są współwłasność i problem agencji (przełożony-agent).

Współwłasność oznacza, że ​​każdy współwłaściciel ma pełne prawo do korzystania z rzeczy, ale żaden nie ma wyłącznej kontroli i nie może zabraniać używania przedmiotu przez innych współwłaścicieli. Na przykład, jeśli jeden ze współwłaścicieli stawu rybnego nie jest w stanie nadzorować tego obszaru, drugi ma pokusę, aby łowić ryby bez ponoszenia kosztów utrzymania zbiornika lub ponownego zarybienia. Napotykamy podobny problem – tragedię społeczności – przy braku określonych praw własności.

Problem przełożonego dotyczy relacji między stroną zlecającą operację we własnym interesie (organ nadzorczy) a stroną aktywnie wykonującą umowę (agent). W celu wykonania umowy przełożony powierza agentowi kontrolę nad swoją własnością, ale nie w pełni kontroluje swoje zachowanie. Dlatego istnieje asymetria informacji i możliwość konfliktu, jeśli agent działa we własnym interesie, korzystając z zasobów przełożonego. Najczęstszym przykładem jest relacja pracodawca-pracownik lub właściciel-zarząd. W niektórych korporacjach, rozproszeni właściciele, akcjonariusze nie są w stanie skutecznie kontrolować działalności zarządu, dlatego menedżerowie mają pokusę dążenia do szybkiej poprawy wyników spółki i płacenia własnego wynagrodzenia kosztem rozwoju w przyszłych latach.

Wróćmy do pokusy nadużycia w kontekście rynku ubezpieczeń. Przede wszystkim ubezpieczony może podjąć większe ryzyko, na przykład przestać dbać o zdrowie lub rozpocząć uprawianie niebezpiecznych sportów po wykupieniu polisy medycznej. Po drugie, gdy nastąpi zdarzenie ubezpieczeniowe, np. po wypadku ubezpieczony będzie zmotywowany do skorzystania z pełnej kwoty odszkodowania niezależnie od faktycznej potrzeby. Usługi medyczne z punktu widzenia takiego pacjenta nic nie kosztują, a lekarz kusi, aby skorzystać z asymetrii informacji i zamówić droższe procedury. Dlatego ubezpieczony ma motywację do korzystania z takich usług, na które nie byłoby go stać bez wykupienia polisy.

Moralne zagrożenie pojawia się również na rynku finansowym. Spłata zadłużenia upadłych instytucji i przedsiębiorstw przez władze państwowe stanowi zachętę do ryzykownych inwestycji na przyszłość, ponieważ w przypadku sukcesu osiągane są duże zyski, aw przypadku niepowodzenia straty zostaną pokryte z budżetu państwa. Podobnie, gdy bank centralny działa jako pożyczkodawca ostatniej instancji, wówczas banki komercyjne mogą angażować się w ryzykowne operacje bez utraty płynności finansowej.

Niektórzy ekonomiści uważają, że pokusa nadużycia jest dowodem niepowodzenia rynku, ponieważ prowadzi do mniej wydajnej alokacji zasobów niż w idealnym i kompletnym modelu rynku informacji. Interwencja państwa nie jest tutaj doskonałym rozwiązaniem. Opiera się przede wszystkim na podatkach, przepisach i zakazach. Opodatkowanie polega na przejęciu od obywateli części zasobów wyrażonych w pieniądzu. Przepisy są formą współdecydowania o celu własności, np. właściciel lasu nie może swobodnie wyciąć niektórych drzew i zbudować z nich domu. Z kolei zakazy wykluczają niektóre zasoby z określonych aplikacji, np. farmaceuci nie mogą produkować leków zabronionych przez prawo.

Ingerencja w gospodarkę nie eliminuje własności prywatnej, ale zmniejsza prawa właścicieli i zmusza ich do dzielenia się przedmiotem własności lub kontroli nad tą własnością z władzami państwowymi. Stwarza to pokusę nadużycia zarówno ze strony państwa, jak i właścicieli. Z jednej strony, aby uniknąć opodatkowania, obywatele będą inwestować swoje pieniądze w raje podatkowe lub ukrywać dochody; w celu obejścia przepisów ukrywają informacje i wykorzystują luki prawne; w celu ochrony przed zakazami będą kupować i sprzedawać towary na czarnym rynku. Z drugiej strony władze będą próbowały nałożyć więcej podatków i stworzyć bardziej szczegółowe zasady w celu zneutralizowania skutków obchodzenia środków przez obywateli.

Warto zauważyć, że pokusa nadużycia związana z ingerencją ekonomiczną nie zależy od asymetrii informacji i występuje, nawet jeśli wszyscy mają wystarczającą wiedzę. Obywatele mają pełny dostęp do przepisów prawnych, a władze państwowe mają odpowiednią wiedzę na temat luk prawnych, sposobów obchodzenia przepisów i czarnego rynku.

Przeciwnicy interwencji wskazują, że rynek opracował wiele skutecznych rozwiązań problemu pokusy nadużycia. W relacji przełożony-agent można go wykluczyć ze względu na ostrożność i odpowiednią strukturę umów. Na przykład, zatrudniając nowego pracownika na okres próbny, pracodawca zazwyczaj oferuje niskie wynagrodzenie – jeśli pracownik okaże się niewiarygodny, pracodawca nie poniesie strat. Sprzedawca, który nie jest kontrolowany przez właściciela, oprócz stałej pensji, może otrzymać premię w zależności od wielkości sprzedaży, dlatego będzie miał motywację do zapewnienia najlepszej możliwej obsługi klienta. Przedsiębiorca organizujący sieć sklepów może korzystać z franczyzy (umowy franczyzowe), zapewniając niezależnym biznesmenom swoją markę, wiedzę na temat produkcji i sprzedaży oraz oferując pomoc w zamian za okresowe świadczenia. Tak działają restauracje szybkiej obsługi lub niektóre sieci sklepów spożywczych.

Umowy na rynku ubezpieczeniowym są skonstruowane w taki sposób, że potencjalne ryzyko straty wpływa również na ubezpieczonego, utrzymując w ten sposób motywację do zapobiegania szkodom. Na przykład ubezpieczenie obejmuje tylko 80% wartości rzeczy, jest wypłacane tylko powyżej pewnej kwoty szkody lub, w przypadku ubezpieczenia medycznego, pacjent musi ponieść część kosztów procedur. Firmy ubezpieczeniowe zachęcają do opieki, oferując ulgi, np. właściciele mieszkań z drzwiami antywłamaniowymi otrzymują zniżkę na ubezpieczenie od kradzieży, kierowcy płacą niższą cenę autocasco po kilku latach bezwypadkowej jazdy. W rezultacie rekompensata jest wypłacana rzadziej, a składki są niższe.

Z kolei współwłaściciele, aby zarabiać na czymś, muszą ustanowić między sobą zasady. Ułatwia to wyraźna własność i sprawny system sądowy.

Ryzyko moralne zmniejsza reputacja i opinia, nieuczciwe czarne listy, groźba zwolnienia itp. Chociaż zdarzają się przypadki oszustwa ubezpieczeniowego lub umyślnego niewypłacalności pożyczki, ryzyko moralne można skutecznie zminimalizować przy braku interwencji, ponieważ jest opłacalne dla wszystkich uczestników rynku.