Amazon.com

524

Kiedy Jeff Bezos, w tamtym czasie 30-letni analityk finansowy, rozpoczął swoją pierwszą pracę nad stworzeniem księgarni internetowej w 1994 roku, prawdopodobnie nie wierzył, że stanie się największym sklepem internetowym i jedną z 500 największych firm na świecie w kilka lat. Dziś Amazon.com jest przykładem tego, jak stworzyć globalnego giganta z firmy garażowej, której wartość szacuje się nawet na 24 miliardy dolarów. Jak powstała siła największego na świecie e-sklepu.

Kolejna firma garażowa

Historia początków Amazon zbiega się z początkami największych obecnie firm z branży internetowej. Brin i Page nie byli sami w gniazdach garażowych i zastanawiali się nad przyszłością firmy. Amazon.com również miało swoją pierwszą siedzibę w garażu. Sam biznesplan powstał, gdy Bezos i jego żona podróżowali z Nowego Jorku do Seattle. Podróż po całym kraju okazała się wystarczająco długa, aby skrystalizować plan i Bezos mógł podjąć działania.

Skąd pomysł? W ogóle nie z powodu miłości do książek lub chęci posiadania własnego biznesu. Bezos po prostu doskonale wykorzystał tę informację – można powiedzieć, że zachowywał się jak prawdziwy analityk. W 1994 r. Liczba użytkowników Internetu wzrosła o 2-3% miesięcznie. Bezos znalazł takie dane i czując powiew innych użytkowników, którzy czekają na połączenie z globalną siecią na jego plecach, postanowił działać natychmiast. Jak prawdziwy analityk stworzył listę popularnych produktów i wybrał z nich książki, ponieważ … jest ich tak wiele.

Inwestycja w spółkę wyniosła 10 000 USD. W rzeczywistości Bezos ma jeszcze 11 milionów dolarów, korzystając ze swoich kontaktów ze starej pracy. Tylko dla tych pieniędzy stworzył właściwą stronę i cały silnik.

Trup w szafie, czyli pierwsze koty za płoty

Pierwsze imię księgarni online to domena Cadabra.com. Niestety okazało się, że nazwa jest często niebezpiecznie kojarzona ze słowem „cadaver”, co oznacza „martwy”. Nie chcą zbyt szybko zakopywać firmy, Bezos postanowił zmienić nazwę firmy na Amazon.com. Nazwa miała być kojarzona z Amazonką – czy Bezos mógł już wtedy poczuć, że będzie jednym z największych?

Ważne jest, aby to działało, zarobimy później

Wykształcenie Bezosa nie pozwoliło mu liczyć na szybkie zyski. Wiedział, że jeśli ma stworzyć markę, która będzie stabilna i silna, musi zainwestować. Jednym z pierwszych był zakup nakolanników dla załogi pakującej książki do wysyłki. Było tak wiele zamówień, że zespół spędził większość dnia klęcząc na podłodze garażu, a ponieważ nie było wystarczająco dużo miejsca, łatwiej było kupić ochraniacze niż stoliki zajmujące miejsce.

Bezos dokonał również bardziej racjonalnych inwestycji – w sprzęt i ulepszenia funkcjonalne witryny. Jednocześnie spodziewał się, że ludzie trochę się przyzwyczają do nowego modelu zakupów. Chciał osiągać pierwsze zyski dopiero 4-5 lat po uruchomieniu firmy. To samo się stało, ponieważ pierwszy oficjalny zysk Amazon.com odnotowano w 2001 r. W wysokości 5 milionów USD. To niewiele, biorąc pod uwagę fakt, że przychody z filmów zostały policzone w miliardach.

1997 i giełda NASDAQ

Po dwóch latach działalności Bezos postanowił wprowadzić Amazon.com na rynek NASDAQ OTC, na którym spółka jest notowana do tej pory. Oczywiście akcje rosną raz i raz spadają, co nie zmienia faktu, że sytuacja spółki wydaje się bardzo stabilna. Bezos, widząc stały wzrost zainteresowania sklepem, kupujący zaczynają wprowadzać nowe produkty. Dzisiaj Amazon zajmuje się prawie wszystkim – od baterii umywalkowych po zestawy perkusyjne. Spektrum towarów stale się powiększa.

Nie każ myśleć klientowi

Amazon.com zawdzięcza swój oszałamiający sukces pod względem ilości sprzedanych towarów licznym funkcjom ułatwiającym zakupy i innowacyjnym pomysłom marketingowym, za które odpowiedzialny jest zespół Amazon. Najwyższy test użyteczności sieci i brak przypadkowości na stronie sklepu oznacza, że ​​strona ta wyciska klientów z ich maksymalnego zaangażowania w zakupy. Klient nie musi czekać na załadowanie strony, nie musi się zastanawiać, jak dostać się do produktu, którego szuka, nie musi też szukać informacji o płatności – jednym słowem, nie musi cokolwiek, z wyjątkiem tego, że powinien chcieć coś kupić.

Około 30% pracowników firmy to osoby, które tworzą najbardziej funkcjonalną funkcjonalność – od opisów produktów tworzonych samodzielnie przez Amazon (w Polsce jest bardzo niewiele takich sklepów) po programy lojalnościowe.

To właśnie w tym sklepie po raz pierwszy zastosowano program partnerski w Internecie. Program działa jednak do dziś i polega na wysłaniu znajomym linku do określonej pozycji w sklepie. W zamian za dostarczenie klientom, partner otrzymuje procent sprzedaży. Obecnie w programie uczestniczy około 150 000 stron internetowych.

Co jeszcze interesuje Amazon?

  • prezentacja dodatków związanych z produktem
  • prezentacje towarów zakupionych przez innych użytkowników
  • pamięć historii zakupów każdego klienta
  • Kindle, czyli elektroniczny czytnik książek oparty na technologii e-ink – kilka dni temu Kindle2 pojawił się w sprzedaży – ulepszona wersja czytnika

W każdym razie ulepszenia i udogodnienia można wymienić kilkadziesiąt. Amazon, jako jeden z pierwszych sklepów, sfinansował testy śledzenia wzroku (śledzenie sposobu, w jaki klient ogląda witrynę w oparciu o ruch gałek ocznych) i regularnie bada potrzeby konsumentów, aby stale udoskonalać poszczególne funkcje.