Gra na giełdzie

699

Często wyrażenie “inwestowanie na giełdzie” zastępuje się wyrażeniem “granie na giełdzie“. Warto jednak zawsze pamiętać, że zakup akcji, ETF czy opcji na warszawskiej giełdzie nie jest grą, choć trzeba przyznać, że odrobina szczęścia może pomóc każdemu inwestorowi, choć wynik nie zależy w żaden sposób od losu. Granie na giełdzie wiąże się z ryzykiem utraty kapitału, dlatego lepiej jest traktować giełdę poważnie od samego początku i mówić o inwestowaniu, myśląc o giełdzie.

Inwestowanie to nie gra na giełdzie

Decydując się na zakup instrumentów finansowych na giełdzie, indywidualny inwestor ryzykuje własnymi pieniędzmi. Na wartość inwestycji ma wpływ wiele czynników, w tym podjęte decyzje, ale także sytuacja rynkowa.

Nie jest łatwo wybrać spółki, których akcje chcesz kupić. Obecnie na warszawskiej giełdzie notowanych jest 428 spółek. Wiele z nich to polskie spółki. Warto jednak pamiętać, że na warszawskiej giełdzie notowane są również spółki z 17 innych krajów, w tym z Cypru, Estonii, Francji i Kanady. Dlatego nie można powierzyć wyboru spółek inwestycjom, jak w grę, losowi, czy wyciągniętej karcie.

Koncentrując się na indeksie WIG20, obliczonym na podstawie wartości akcji 20 największych spółek na Głównym Rynku GPW, wybór nadal nie będzie prosty. WIG20 jest bardzo zróżnicowaną grupą spółek i nie może obejmować więcej niż 5 spółek z jednego sektora.

Ciekawym rozwiązaniem dla nowego inwestora, który chciałby skorzystać na wzroście indeksu WIG20, jest ETF na WIG20. Jego zaletą jest fakt, że naśladuje zmiany indeksu bazowego, charakteryzuje się niskimi kosztami i zawiera składnik dywidendowy. Jednak wszelkie potencjalne zyski lub straty będą zbliżone do wartości indeksu WIG20 za dany okres. Wielu inwestorów nie jest z tego zadowolonych, mają ambicje wyboru spółek do inwestycji, które zachowują się lepiej niż średnia wartość indeksów.

Jak inwestować, a nie grać na giełdzie?

Inwestor, który chciałby osiągnąć ponadprzeciętne zyski z giełdy, musi umiejętnie wybrać spółkę do portfela. Wymaga to jednak wiedzy, czasu i doświadczenia, zdecydowanie większych umiejętności niż te potrzebne w wielu grach. Granie na giełdzie może łatwo stać się spekulantem, a inwestowanie na giełdzie jest jedną z najtrudniejszych strategii niż mastering. Dlatego lepiej jest zapytać, jak inwestować, a nie jak grać na giełdzie.

Po pierwsze, niezbędna jest wiedza i zrozumienie rynków finansowych i regulujących je praw. Pozwoli to na niezależną ocenę napływających informacji i właściwą reakcję na nie. Po drugie, potrzebujemy czasu, aby śledzić wiele różnych informacji nie tylko z rynku, ale także od firm, którymi jesteśmy zainteresowani. Po trzecie, niezbędne jest doświadczenie, które przede wszystkim uodpornia emocje panujące na rynkach, umożliwiając podejmowanie racjonalnych decyzji, które nie są podyktowane emocjami.

Wiedza i umiejętność kontrolowania emocji to czynniki, które mają największy wpływ na sukces giełdowego inwestora. Warto też zawsze pamiętać o kilku podstawowych zasadach, których przestrzeganie znacznie zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu.

Złote zasady inwestowania na giełdzie

Pierwszą zasadę doskonale ilustruje cytat znanego amerykańskiego inwestora Warrena Buffetta: ryzyko wynika z niewiedzy na temat tego, co robisz. Każda decyzja dotycząca inwestycji w wybraną firmę musi być poparta wiedzą na jej temat i analizą. Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić, jest kupno akcji spółki przez przypadek, na podstawie usłyszanych, szczątkowych informacji lub po prostu dlatego, że aktywa tej spółki są obecnie tanie.

Drugą zasadą jest trzymanie emocji w ryzach. Sytuacje nagłych wahań na rynkach często prowadzą inwestorów do bardzo kosztownych błędów, takich jak sprzedaż akcji przed ustaloną datą, czyli realizacja strat. Tu znowu możemy zacytować Warrena Buffetta: patrzeć na zmiany na rynku jako przyjaciel, a nie wróg – wykorzystywać szaleństwo, ale w nim nie uczestniczyć. Doświadczeni inwestorzy są świadomi, że ostre spadki są często okazją do kupna, a nie histerycznie sprzedawać akcje. Oczywiście, nie dotyczy to wszystkich firm i wybór powinien być dokonany na podstawie faktów lub analiz.

Po trzecie, zwłaszcza nowi inwestorzy powinni przyjąć stosunkowo długi horyzont inwestycyjny. Częste zmiany w portfelu nie tylko nie przynoszą oczekiwanych zysków, ale także generują dodatkowe koszty, których wpływ na zyski inwestora detalicznego o stosunkowo niskim poziomie aktywów może być znaczący. Tutaj już po raz trzeci będziemy odwoływać się do słów Warrena Buffetta: Nigdy nie próbuję zarabiać na giełdzie, kupuję przy założeniu, że następnego dnia mogą zamknąć giełdę i nie otworzą jej przez pięć lat. Pięć lat to rzeczywiście stosunkowo długi horyzont, który pozwala inwestorowi liczyć na zyski. Warto pamiętać, że inwestycje w akcje charakteryzują się okresowymi zmianami wartości.

Gra na giełdzie? Nie, inwestycja.

Giełda Papierów Wartościowych umożliwia inwestowanie w wybrane firmy. Daje to szansę na czerpanie zysków z tych inwestycji, choć zawsze trzeba brać pod uwagę możliwość utraty części zainwestowanych pieniędzy – na tym polega ryzyko inwestycyjne.

Inwestowanie na giełdzie wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. Po drugie, inwestorzy indywidualni angażują własne pieniądze i oszczędności. To z kolei wywołuje w nich emocje, które nie zawsze są łatwe do opanowania. Inwestowanie na giełdzie to nie to samo, co gra z symulatorami inwestycyjnymi online – kiedy w grę wchodzą nasze własne prawdziwe pieniądze, podejmowanie decyzji staje się znacznie trudniejsze.

Inwestowanie na giełdzie, gdy jest realizowane poważnie, a nie jako gra na giełdzie, nie jest łatwe, nie każdy może poświęcić wystarczająco dużo czasu na zdobycie niezbędnej wiedzy, a następnie na bieżąco z nowinkami z rynku.

Alternatywą dla inwestowania na giełdzie jest powierzenie zarządzania zasobami specjalistom z firm zarządzających aktywami. Wybór aktywów do portfela jest zgodny z wcześniej ustaloną strategią inwestycyjną i dokonywany jest przez licencjonowanych doradców inwestycyjnych. Minimalny próg inwestycyjny zaczyna się od 40 000 PLN, a dodatkowe lokaty mogą być dokonywane w dowolnym momencie poprzez inwestowanie kolejnych zgromadzonych oszczędności. Nie ma jednak potrzeby deklarowania regularnych lokat.