Szok płynnościowy

352

Szok płynnościowy

Sytuacja, w której z banku nagle i w sposób niespodziewany wycofywana jest duża ilość gotówki. Może się np. zdarzyć, że nie uda się rolować zadłużenia pozyskanego z hurtowych funduszy działających na rynku pieniężnym, a wierzyciele zażądają spłaty wymagalnych zobowiązań (małe, ubezpieczone fundusze detaliczne są zwykle bardziej stabilne). W skrajnym przypadku, w którym wszyscy naraz próbują wycofać pieniądze, mamy do czynienia ze szturmem na bank. Receptą na szok płynnościowy jest w praktyce wykorzystanie przez bank własnych środków pieniężnych oraz sięgnięcie po pomoc pożyczkodawcy ostatniej instancji, jakim jest bank centralny. W czasie kryzysu kredytowego lat 2007–2009 wiele banków stanęło w obliczu takich szoków. Zamrożenie rynków kredytowych sprawiło, że rolowanie większych zobowiązań było niemożliwe . Te instytucje, które nie poradziły sobie w trudnej sytuacji, albo upadły (zob. Lehman Brothers), albo musiały skorzystać z pomocy władz. Obecnie nadzór bankowy wymaga od banków zadbania o taki dostęp do funduszy, który umożliwi im wytrzymanie ostrego szoku płynnościowego trwającego miesiącami.

Otrzeźwienie

Odmowa. Nie da się tego powiedzieć w miły sposób – nastąpiła odmowa obciążenia karty kredytowej. Wiem, że chcąc pożyczyć parę miliardów dolarów, nie wchodzimy tak po prostu do banku i nie wnioskujemy o kredyt. Ale w świecie superfinansów pożyczka tej wielkości to codzienność – transakcja załatwiana szybko i bez zbędnych przeszkód. Dla tych ludzi pożyczenie dwóch miliardów dolarów jest niczym wyciągnięcie z kieszeni garści drobnych, które wręczamy na ulicy bezdomnemu, żeby w oczach dziewczyny uchodzić za wrażliwego człowieka. Na litość Boską, przecież reprezentowaliśmy Bear Stearns, piąty co do wielkości bank inwestycyjny w kraju. W kręgach, w których się obracaliśmy, zwrócenie się o tego rzędu kwotę i otrzymanie jej jest czymś najzupełniej normalnym. Gdy jednak odmówiono nam kredytu, normalność ta znikła.

Bill Bamber, Andrew Spencer, Bear Trap, 2008