Co wybrac na ciężkie czasy – złoto czy srebro?

1501

Różnica między złotem, a srebrem polega na tym, że na razie złoto jest traktowane jak pieniądz, podczas gdy srebro, nawet monety z wytłoczonym nominałem, są traktowane jako surowiec lub towar, a zatem podlegają opodatkowaniu podatkiem VAT. Jest to całkowicie sprzeczne z logiką, ponieważ podatek ten jest obliczany na podstawie wartości dodanej. Jakiej wartości dodanej w srebrnej monecie nie wiem. Prawdopodobnie nikt w Brukseli nie wie o tym, ale na wszelki wypadek kadzia jest pokryta srebrem w dowolnej formie.

Do niedawna znaczna część polskich dealerów po cichu pozyskiwała towary w Niemczech, gdzie stosowano niższą 7% stawkę VAT na srebro. Dzięki temu utrzymano niskie ceny z wykorzystaniem tzw. Marży kadzi. Na początku tego roku stawka VAT na srebro w Niemczech wzrosła do 19%, odcinając niektórym dealerom tanie srebro.

To prawda, że ​​mała Estonia pozostaje na polu bitwy, która obecnie nie ma kadzi na monety bulionowe o wadze do 1 kg włącznie, ale mając świadomość wyjątkowości Estonii, lokalni dealerzy utrzymują niezwykle wysokie marże. Zasadniczo, gdyby nie różnice w stawkach VAT w poszczególnych krajach, cena srebra byłaby na poziomie ceny spot spot powiększonej o 3% marży i 23% VAT.

Nie wiem, jak długo utrzymają się możliwości uzyskania tańszego srebra w Europie. Moim zdaniem ilość srebra sprzedana Estonii jest tak mała, że ​​biurokraci z Brukseli raczej nie będą naciskać na zmianę prawa tak silnie jak Niemcy. Przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości. Tak długo, jak estońska furtka będzie działać, będzie można kupić srebro po cenach zbliżonych do spot + 18% zamiast spot + 26%. Najważniejsze jest jednak zrozumienie różnicy między złotem a srebrem.

Czynniki przemawiające za złotem:

  • mniejsza zmienność cen (bardzo ważna dla bardziej zdenerwowanych inwestorów);
  • brak znacznych ilości złota, które mogłyby utrzymać ogromny popyt ze strony Azji;
  • znaczące szanse na powrót do systemu monetarnego, co z kolei wymaga przeszacowania cen złota;
  • wielką niewiadomą jest trend wzywający do zwrotu krajowych rezerw złota przechowywanych w Londynie lub Nowym Jorku;
  • zdecydowanie łatwiejsze do przechowywania niż srebro (1 uncja złota = 66 uncji srebra).

Czynniki przemawiające za srebrem:

  • znacznie większy potencjał wzrostu cen;
  • mały rynek, dzięki któremu relatywnie niewielki napływ kapitału może doprowadzić do eksplozji cen;
  • drugi najczęściej stosowany surowiec po oleju;
  • w przypadku wprowadzenia kadzi do srebra w Estonii ceny automatycznie wzrosną do miejsca + 23%.

Każdy inwestor musi sam odpowiedzieć na swoje preferencje. Złoto zapewnia znacznie większy komfort psychiczny. Wielu inwestorów uważa, że potrafią oddzielić emocje od inwestycji.

Prawda jest jednak taka, że katastrofa na rynku surowców, która nie jest wykluczona, może tymczasowo sprowadzić srebro poniżej obecnych absurdalnie niskich poziomów. Być może mielibyśmy powtórzyć sytuację z 2008 roku, kiedy uncja srebra na kontraktach terminowych oscylowała wokół 9 USD, podczas gdy monety w serwisie eBay sprzedawały się po 36 USD.

Dla początkujących inwestorów cena poniżej 10 USD była prawdziwym szokiem, a niektórzy mniej doświadczeni ludzie w panice pozbyli się metalu. Szok był jeszcze większy, ponieważ w niespełna trzy lata od krachu cena srebra wzrosła pięciokrotnie. Pytanie brzmi, ile osób jest przygotowanych na takie fluktuacje.