Jak wojny wpływają na rynek finansowy?

1107

Jednym z najbardziej tragicznych wydarzeń w historii każdego kraju może być wojna. Wojna może zniszczyć wzrost gospodarczy i wolę każdego kraju. Doskonałym przykładem jest Syria, gdzie ludzie umierają każdego dnia, a gospodarka skurczyła się o 60 procent.

Czy więc wojna zawsze oznacza koniec hossy na amerykańskich giełdach? Tak, ale nie w USA. Nie wchodząc w sedno konfliktu i nie odpowiadając na pytanie, kto ma rację, musimy być szczerzy. Wojna jest tragiczna, ale tylko dla kraju, w którym toczy się jej terytorium. Historia to potwierdza, zanim przed każdym konfliktem zbrojnym zainicjowanym lub sprowokowanym przez USA w pierwszej fazie miały miejsce ogromne spadki na giełdzie.

Powodem tego była oczywiście panika i pesymistyczne nastroje inwestorów na całym świecie. Pamiętaj jednak, że wojna oznacza większe wydatki na armię. Wyższe wydatki publiczne przekładają się również na większy deficyt. Wyższe wydatki rządowe prowadzą do wyższego zatrudnienia, wzrostu PKB i wzrostu konsumpcji. Dlatego po panice, pomimo trwających operacji wojskowych na terytorium obcego kraju, następuje silne odbicie, inwestorzy i naród zapominają o wojnie. Deficyt stworzył spektrum wzrostu gospodarczego.

Wojna koreańska

Wojna koreańska

Wojna koreańska nie trwała zbyt długo. Po ogłoszeniu oficjalnej „interwencji” indeks Dow Jones spadł o ponad 10 procent, aby zyskać 20 procent w ciągu kilku następnych dziesięcioleci. Wojna nie okazała się tragiczna dla USA.

Wojna wietnamska

Wojna wietnamska

Wojna trwała mniej niż 13 lat. Po ogłoszeniu „interwencji” nastąpił spadek o 15 procent. Ostatecznie panika minęła, inwestorzy zdali sobie sprawę, że wzrost gospodarczy zostanie pobudzony. Indeks Dow Jones wzrósł o 84 procent w ciągu najbliższych kilku lat. Podczas wojny w Stanach Zjednoczonych mieliśmy do czynienia z bardzo wysoką inflacją i problemami gospodarczymi, dlatego rynek akcji po konsolidacji urósł do konsolidacji (pomimo trwającej wojny).

I wojna w Zatoce Perskiej

I wojna w Zatoce Perskiej

Interwencja została przeprowadzona szybko. Rynek zareagował ponad 10-procentowym spadkiem, a po zakończeniu operacji indeks był na wyższym poziomie niż przedtem.

Wojna w Iraku

wojna w iraku

Sytuacja się powtarza. Na samym początku spada 15%, duży pesymizm i niezadowolenie inwestorów. Koniec jest taki sam, wzrost o ponad 25 procent.

Zaobserwowane wzorce

  • W przypadku wojen o przedłużonym prologu wzrost prawdopodobieństwa wybuchu konfliktu obniża ceny akcji. Kiedy jednak wybuchnie wojna, ceny zaczynają rosnąć.
  • Wraz z wojnami, które pojawiły się „znikąd”, obserwujemy inny wzorzec – nagły wzrost trendu sprzedaży na giełdach.
  • Podczas konfliktów często pojawia się jeden wzór, przynajmniej w XX i XXI wieku. Rynki są niestabilne i słabe przed wybuchem wojny, a przez lata wartości podskakują w górę.
  • Odbicie jest zwykle silne i prawie pionowe i jest większe niż poprzednie krople.
  • Silne ruchy na początku są zwykle efektem krótkoterminowym, reakcją na strzały pierwszych rakiet. Nie ma zrozumienia i oczekiwań co do zakończenia tego konfliktu.

Kto korzysta na konflikcie?

  • Firmy zbrojeniowe (Lockheed Martin Corporation, The Boeing Company, Raytheon Company, General Dynamics Corporation)
  • Konsumenci -> wyższe wydatki na wojsko -> wyższe zatrudnienie
  • Spółki giełdowe -> wyższe wydatki konsumpcyjne -> wyższe zyski

Kto straci na wojnie?

Kraj, w którym toczy się wojna. Społeczeństwo ogólnie à Media nigdy nie mówią prawdy, w prawie każdym konflikcie nie chodziło o terroryzm, ale tylko o utrzymanie władzy à Konsumenci na dłuższą metę (większy deficyt).

Podsumowanie

Wojna jest niszczącym żniwem dla gospodarki, w której toczy się wojna. Z kolei kraje uczestniczące w konflikcie czerpią z tego korzyści. Deficyt rośnie, wzrost gospodarczy staje się coraz bardziej dynamiczny. Początkowa reakcja na giełdzie była zawsze taka sama, z 10% spadkami, po których nastąpił silny wzrost.