Szklane kule

778

Doświadczeni ludzie mogą ocenić sytuację i uznać ją za znaną i typową dla nich. Ta ocena jest zwykle tak szybka i automatyczna, że prawie bez udziału świadomości. […] Eksperci nie tylko lepiej rozumieją sytuację i budują jej ogólny obraz, ale także są w stanie powiedzieć, kiedy zaczynają tracić nad nią kontrolę. Nie czekają, aż całkowicie stracą orientację, ale natychmiast podejmują odpowiednie środki zaradcze.

Eksperci mogą krytycznie patrzeć na siebie. Ich działania różnią się mniej niż u osób początkujących, dlatego łatwiej im zauważyć, że w danej sytuacji radzą sobie gorzej niż zwykle. Zwykle mogą również wskazać przyczyny gorszych wyników i wprowadzić odpowiednie poprawki. Eksperci są bardziej skłonni do krytycznej oceny swoich decyzji i planów, ponieważ dzięki dużemu doświadczeniu są w stanie wykryć możliwe błędy decyzyjne i luki w planowaniu.

Eksperci mogą zobaczyć to, co jest niewidoczne dla nowicjuszy: małe różnice, prawidłowości, alternatywne punkty widzenia, wydarzenia, które się nie wydarzyły, przywołać ważne wspomnienia i projekt na przyszłość; mogą także samodzielnie wyodrębnić proces koordynowania działań decyzyjnych.

W tym roku nie miałem okazji uczestniczyć w Kongresie FX Cuffs, ale od czasu do czasu dostaję strzępy raportów, głównie dotyczących przemówienia Rafała Zaorskiego (Trading Jam Foundation). Zanim nagranie będzie dostępne, muszę polegać na relacji znalezionej dziś na bankier.pl. W rzeczywistości ta relacja wystarczy, żebym wiedział, co prawdopodobnie powiedział Rafał, a co więcej, w większości przypadków zgadzam się z tym, co mówi. Z jednym, ale …

Niestety Rafał Zaorski potrafi całkiem dobrze pobudzić umysł. Wyobraź sobie każdego odnoszącego sukcesy menedżera. Działka jest bezpłatna – może to być sprzedaż, marketing, produkcja, przemysł – technologie, odzież, żywność, transport. Duża część z nich może powiedzieć – tradycyjne metody są do kitu. Osiągnąłem sukces, postępując wbrew tym zasadom. Steve Jobs, David Ogilvy, Bill Gates i wielu, wielu innych. Znane i mniej znane. Będą mieli rację. Ale za nimi kryje się wieloletnie doświadczenie, popełnianie błędów. Co więcej, najczęściej nie powiedzą bezpośrednio, że zmarnowali czas i energię na wypróbowanie istniejących metod. Nie – wręcz przeciwnie, dzięki temu, że z nich korzystali, znają swoje ograniczenia i wady.

Podobnie jest z analizą techniczną dla kogoś, kto ma co najmniej kilkanaście lat doświadczenia na rynkach. Rysowanie linii i wzorów na wykresach może być rozrywką estetyczną, ale w rzeczywistości jest to tylko pochodna ceny. Jeśli spojrzysz na wykresy przez tysiące godzin, dodatki w postaci średnich, oscylatorów, formacji, kresek nie muszą być potrzebne. Co więcej, doświadczenie to nie tylko wykresy, ale proces szybkiego podejmowania decyzji, wycofywania się z nich lub śledzenia ich. Ekspert uwzględnia to w swojej codziennej strategii, nowicjusz może to sparaliżować.

Cytaty na początku notatki pochodzą z książki Gary’ego Kleina The Art of Decision Making. Klein zajmuje się podejmowaniem decyzji (tzw. Intuicyjnych) w warunkach silnego stresu przez ekspertów z doświadczeniem oraz różnic między nimi a nowicjuszami. I te różnice są ogromne. Doświadczenie ekspertów to przede wszystkim ogromna baza danych, z której czerpiemy, aw obecnych sytuacjach wykorzystujemy te zasoby do szybkiego reagowania. W warunkach rynkowych jest to nawet możliwość szybkiego ograniczenia strat, tj. Wycofania się z niewłaściwej decyzji. Ale skąd przybysz wie, czy decyzja jest błędna, skoro jego doświadczenie jest niewielkie. Ponadto wciąż jest narażony na cały zestaw błędów poznawczych i pułapek psychologicznych, które uniemożliwiają mu racjonalne podejście do samego siebie (nie wspominając o rynku).

Rafał Zaorski lubi prowokować. Ludzie lubią prowokację, zwłaszcza jeśli możesz kogoś dodać. Ale niektórzy z nich mogą przede wszystkim uciec, że jest to przede wszystkim prowokacja myślowa. Niezależne myślenie.

Analiza techniczna została wykorzystana jako szklana kula do przewidywania przyszłości. Stąd popularność wszystkich tych narzędzi, które zastępują coraz bardziej delikatne ściereczki do polerowania tej piłki. Tylko ta sfera nie pokazuje przyszłości. Przypomina raczej zwierciadło Tolkiena Galadriela – czasem pokazuje obserwatorowi to, co chce zobaczyć, czasem przeszłość, a czasem przyszłość. Wiele zależy od patrzącego. Ten cel i niedoświadczony po zajęciu długiej pozycji zobaczy tylko na mapach sygnały potwierdzające jego decyzję.

Zamiast wpatrywać się w szklaną kulę, osoba z doświadczeniem raczej patrzy na siebie. I położy szklaną kulę na kominku, aby od czasu do czasu na nią spojrzeć i uśmiechnąć się do jego wizerunku, który wygląda śmiesznie.