Ryzyko utraty płynności

1107

Ryzyko utraty płynności

Ryzyko polegające na wystąpieniu sytuacji, w której bankowi zabraknie gotówki na realizację zobowiązań. W skrajnym przypadku może to oznaczać niespłacenie należnej kwoty i niewypłacalność, a w efekcie koniec firmy. Niedobrze. W przypadku banku ryzyko utraty płynności ma szczególne znaczenie – wszak ze swej istoty bank ma być niezawodnym dostarczycielem płynności do niepłynnej gospodarki. Banki narażone są na nagłe żądania dużych wypłat z kilku źródeł:

  • rolowanie dużych zobowiązań z tytułu zapadających depozytów hurtowych;
  • wycofywanie depozytów płatnych na żądanie, niekiedy wskutek szturmu na bank;
  • ciągnienia gotówkowe związane z wypełnieniem promes kredytowych lub rozliczeniem instrumentów pochodnych;
  • rozliczenie dużych transferów.

W normalnych czasach płynność nie jest dla banku zbytnim problemem. Jeśli tylko zaufanie społeczne jest nienaruszone (zob. biznes polegający na zaufaniu), odpływająca gotówka wraca do banku w formie depozytów rdzennych. W przypadku gdy dojdzie do drenażu gotówki, bank może zawsze zwrócić się do banku centralnego jako pożyczkodawcy ostatniej instancji. Nie zmienia to faktu, że krytyczne znaczenie reputacji i rezerw cząstkowych banku zmuszają go do uważnego monitorowania płynności (zob. cytat, s. 38). Przezorne banki zarządzają ryzykiem płynności przez utrzymywanie jej nadmiaru. W przypadku Scotiabanku bufor ten składa się z kilku źródeł, zapewniających instytucji szybki dostęp do gotówki.

Ryzyko utraty płynności

Bufor płynności uspokaja, ale też wiąże się z kosztami. Gotówka jest czymś sterylnym, nie przynosi dochodów. Aktywa do niej zbliżone – depozyty na rynku międzybankowym i instrumenty rynku pieniężnego – jeśli przynoszą dochód, to bardzo skromny. Chcąc zadowolić akcjonariuszy, banki starają się lokować swoje środki w niepłynnych aktywach dochodowych, np. w kredytach. Zarządzanie ryzykiem płynności polega więc na rozwią zywaniu klasycznego dylematu: bezpieczeństwo czy rentowność? Potrzeby dotyczące bufora płynności są znacznie mniejsze, gdy bank jest zdrowy, rentowny, ma wysoki kapitał – wówczas mało kto w tę instytucję wątpi. Lecz nawet bank z bilansem zabezpieczonym od każdej flanki podatny jest na epidemie braku zaufania w czasach perturbacji rynkowych i zamrożenia rynku pieniężnego. Ryzyko utraty płynności staje się więc pierwszoplanowe w rzadkich, lecz niebezpiecznych czasach paniki. W przypadku Scotiabanku gotowość na scenariusze awaryjne oznaczała, że mniej więcej jedna czwarta bilansu banku miała postać aktywów płynnych.

Warto zauważyć, że w roku 2008 ułamek ten znacząco się zmniejszył. Sytuacja została opisana w raporcie rocznym w sposób dość oględny (biorąc pod uwagę, że chodziło o dramatyczne wydarzenia kryzysu kredytowego lat 2007–2009) jako „perturbacje”:

W czwartym kwartale doszło do perturbacji na rynkach finansowania hurtowego – szczególnie USD; znacząco skróciła się zapadalność lokat hurtowych preferowanych przez deponentów i inwestorów. W związku z tym bankom trudniej było utrzymywać pożądany profil zapadalności zobowiązań. W celu zmniejszenia tej presji rządy wielu państw całego świata, w tym i kanadyjski, wdrożyły programy podtrzymywania płynności. Choć Bank odczuł zmianę na rynku, był w stanie działać w ramach przyjętych limitów ryzyka utraty płynności (Raport roczny Scotiabanku za rok 2008, „Finansowanie”, s. 74).

Do zarządzania ryzykiem utraty płynności banki wykorzystują rozmaite narzędzia. Im więcej uda się przyciągnąć depozytów detalicznych, w tym mniejszym stopniu muszą polegać na depozytach hurtowych. Jeśli bank korzysta z finansowania hurtowego, stosuje też dywersyfikację źródeł finansowania i limity ekspozycji na jedną instytucję, co chroni go przed nagłym żądaniem zwrotu dużej części środków. Sposobem zamiany portfela kredytowego na gotówkę jest sekurytyzacja. Istnieją też inne narzędzia zarządzania ryzykiem: pomiar i modelowanie ryzyka (aby z wyprzedzeniem przewidywać zapotrzebowanie na gotówkę), testy warunków skrajnych (aby sprawdzać odporność banku) i planowanie sytuacji awaryjnych (aby poradzić sobie w przypadku kryzysu).

Niezmiernie ważne

Ryzyko utraty płynności wiąże się z potencjalną utratą przez Bank zdolności do terminowego regulowania zobowiązań finansowych po odpowiednich cenach. Zobowiązania finansowe obejmują: zobowiązania wobec deponentów, płatności należne z tytułu instrumentów pochodnych, rozliczenia pożyczek papierów wartościowych i transakcji odkupu, a także promesy kredytowe i zobowiązania inwestycyjne. Skuteczne zarządzanie ryzykiem utraty płynności jest niezmiernie ważne, ponieważ stanowi warunek utrzymania zaufania deponentów i kontrahentów, umożliwiając nam jednocześnie generowanie przychodów z podstawowej działalności – nawet w niekorzystnych okolicznościach.

Raport roczny Scotiabanku za rok 2008, s. 73