Czy forex jest ryzykowny?

887

Powszechna opinia o rynku forex, a ściślej o używaniu dużej dźwigni jest taka, że wejście na forex wiąże się z ogromnym ryzykiem. Z matematycznego punktu widzenia jest to zupełnie niesłuszne przeświadczenie. Ostrożne wykorzystanie dużej dźwigni finansowej oferowanej przez platformy handlu elektronicznego nie musi automatycznie oznaczać większego ryzyka niż na przykład przy grze na GPW w Warszawie bez użycia dźwigni.

Wielu inwestorów grających na GPW w Warszawie unika zaangażowania się na rynku forex, gdyż uważa, że rynek ten jest ogromnie ryzykowny i w szybkim tempie można stracić pieniądze.

Badanie przeprowadzone przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) wśród krajowych domów maklerskich oferujących klientom możliwość inwestowania na rynku Forex za pośrednictwem elektronicznych platform transakcyjnych pokazuje, że w 2012 r. 81% aktywnych inwestorów poniosło stratę, a 19% zyskało. Ponadto w przypadku 93% wszystkich kont klientów ich właściciele nie osiągnęli pozytywnego wyniku.

Pobieżna analiza tego raportu zdaje się uzasadniać obiegową opinię, że na rynku forex jest wysokie ryzyko porażki. Popatrzmy na to dokładniej. Ryzyko jakie podejmujemy na dowolnym rynku finansowym zależy od wielkości otwartej pozycji.

Przykład 1

Inwestor posiada na rachunku 10 tys. USD. Nie ma możliwości skorzystania z dźwigni finansowej (na przykład gra na ETF-ie na indeks S&P500). Angażuje wszystkie środki w kupno indeksu S&P500. Gdyby doszło do spadku indeksu o 2% to traci on 2% swoich środków. Teraz przejdziemy do sytuacji w której możemy skorzystać z dużej dźwigni (100:1) na rynku forex. Otwieramy pozycję długą (kupujemy kontrakty na indeks S&P500)  o wartości 10 tys. USD. Następnie dochodzi do spadku o 2%. Nasza strata wyniesie dokładnie tyle, co w przypadku inwestora grającego bez dźwigni. Widać więc, że ryzyko jest dokładnie takie samo. Nie jest prawdą, że dysponując dużą dźwignią musimy podejmować duże ryzyko.

Przykład 2

Inwestor posiada na rachunku 40 tys. USD. Nie korzysta z dźwigni finansowej. Angażuje połowę środków (20 tys. USD) w kupno indeksu S&P500. Gdyby doszło do spadku indeksu o 2% to traci on (400 USD) 1% swoich środków. Drugi inwestor posiada 40 tys. USD i korzysta z dużej dźwigni (100:1). Otwiera pozycję długą (kupuje kontrakty na indeks S&P500) o wartości 10 tys. USD. Następnie dochodzi do spadku o 2%. Strata wyniesie (200 USD) 0.5% środków na rachunku. W tym przykładzie widać, że ryzyko drugiego inwestora korzystającego z dużej dźwigni jest dwa razy mniejsze niż tego, który z dźwigni nie może skorzystać. Dzieje się tak ponieważ wielkość pozycji drugiego inwestora jest 2-krotnie mniejsza.

Przykład 3

Inwestor posiada na rachunku 40 tys. USD. Nie korzysta z dźwigni finansowej. Angażuje połowę środków (20 tys. USD) w kupno indeksu S&P500. Gdyby doszło do spadku indeksu o 2% to traci on (400 USD) 1% swoich środków. Drugi inwestor posiada 40 tys. USD i korzysta z dużej dźwigni (100:1). Otwiera pozycję długą (kupuje kontrakty na indeks S&P500) o wartości 120 tys. USD. Może sobie na to pozwolić, gdyż środki jakie musi posiadać do otwarcia tak dużej pozycji wynoszą 1200 USD. Następnie dochodzi do spadku o 2%. Strata wyniesie (2400 USD) 6% środków na rachunku. Ryzyko drugiego inwestora korzystającego z dużej dźwigni jest aż 6 razy większe niż tego, który z dźwigni nie może skorzystać. Dzieje się tak ponieważ wielkość pozycji drugiego inwestora jest 6-krotnie większa.

Najczęściej inwestorzy otwierają jeszcze większe pozycje. Jeśli nawet zarabiają pieniądze, to wcześniej czy później dobra passa się skończy i dochodzi do poważnych strat i najczęściej dużej utraty początkowego kapitału. I to jest właśnie źródłem przesądu, że dostęp do dużej dźwigni wiąże się automatycznie z większym ryzykiem.

Źródłem naszych niepowodzeń na rynku forex jest brak podstawowej wiedzy dotyczącej zasad bezpiecznego korzystania z dźwigni i zasad ograniczania ryzyka.