Pięciu filmowych maklerów z prawdziwą biografią w tle

film

1334

Rynek finansowy jest niewyczerpanym źródłem inspiracji dla przemysłu filmowego. Od czasu kryzysu w 2008 r. Hollywood dało nam naprawdę dobre adaptacje filmowe, których płótna to najciekawsze osobowości na Wall Street. Dziś zaprezentujemy Ci pięć najciekawszych zdjęć opartych na życiu prawdziwych ludzi.

Jordan Belfort: „Wilk z Wall Street” („The Wolf of Wall Street”)

W 2013 roku Leonardo DiCaprio grał rolę Jordana Belforta w filmie Martin Scorseze zatytułowanym „Wilk z Wall Street”. Chociaż jest to dość luźna wersja prawdziwych wydarzeń, biografia byłego maklera giełdowego została tu powierzona dość wiernie. Belfort po raz pierwszy pracował dla potężnego inwestora L.F. Rotschilda, jednak w wyniku Czarnego poniedziałku w 1987 roku został wydany. Objął tzw. akcje groszowe i ostatecznie założył własny dom maklerski Stratton Oakmont. Wtedy zaczęła się historia, w której seks, narkotyki i rock and roll były na pierwszym planie.

Paul Tudor Jones:  „Trader”

Trader” to film dokumentalny z 1987 roku emitowany przez PBS (Public Broadcasting Service), ukazujący postać Tudora Jonesa, uważanego za największego inwestora w historii. Cogodzinny dokument przedstawia sukces Jonesa i jego firmy Tudor Investment Corp., a główny bohater przewiduje w nim kryzys w 1987 roku. Jones nie spodobał się filmowi i kupił wszystkie kopie, do których udało mu się dotrzeć.

Nick Leeson: „Spekulant” („Rogue Trader”)

Czy możesz zapomnieć niesamowitą historię Nicka Leesona, brytyjskiego brokera, który stoi za bankructwem Barings Bank, najstarszego brytyjskiego banku, który miał miejsce w 1995 roku? Jak on to zrobił? Cóż – do 800 milionów funtów straty. W tej intrygującej historii ciemnej strony rynku Leeson został ostatecznie aresztowany we Frankfurcie. Film „Speculator” został wydany w 1999 roku.

„Big Short” Michael Burry

W „Big Short” postać Dr. Burry jest naprawdę prorocza. Film powstał na podstawie książki Michaela Lewisa opublikowanej w 2010 roku pod tym samym tytułem, o kryzysie w 2008 roku. Burry, który do tej pory pracował jako CEO w Scion Asset Management, poprawnie przewidział w 2005 roku, że amerykański rynek nieruchomości byłby bardzo niestabilny wkrótce. Dzięki temu, kiedy kryzys w końcu nadszedł w 2008 r., Wartość jego funduszy wzrosła o 500%.

Steve Eisman (Mark Baum)

Historia pokazana w „Big Short” jest tak intrygująca, że nie można zignorować postaci Steve’a Eismana (w filmie zamiast samego Eismana pojawia się postać Marka Bauma), amerykańskiego inwestora, który przed rozerwaniem się z Bury grał wartość CDO (zabezpieczone zobowiązania dłużne). Raz zmieciony Baum zarobił miliard dolarów USA.