Psychologia inwestowania i jej 3 najważniejsze zasady

5678

Decyzje inwestycyjne powinno się podejmować w oparciu o solidne podstawy i analizy. Często, wiele decyzji zostaje podjętych pod wpływem emocji.

Co to jest Psychologia Inwestowania

Psychologia inwestowania jest jedną z najistotniejszych rzeczy, które musi poznać inwestor. Osoba, zamierzająca inwestować długoterminowo na giełdzie, zgodnie z regułami stosowanymi przez Warrena Buffeta powinna zrobić krótki “rachunek sumienia” aby ocenić swoje predyspozycje do tego typu inwestowania. Celowe byłoby dokonanie oceny również przez kilka osób zaprzyjaźnionych, żeby wyeliminować subiektywność wyników. Przede wszystkim jeszcze raz podkreślam, że na inwestycje w akcje można przeznaczyć nadwyżki finansowe, które będą potrzebne dopiero za kilka lat. Z moich doświadczeń wynika, iż osoba chcąca w ciągu kilku miesięcy rozmnożyć swój kapitał, aby za pół roku kupić np. samochód, na ogół traci część z tych pieniędzy (a na pewno traci je grając na kontraktach terminowych).

A oto zbiór pożądanych cech charakteru świadomego inwestora długoterminowego:

  • analityczny umysł
  • odporność na stres wynikający z przejściowego spadku wartości portfela
  • cierpliwość i stałość
  • silna osobowość, niepoddająca się wpływom innych inwestorów
  • zdolność oceny pracy zarządu spółek
  • racjonalizm i inteligencja

W książce Richarda Kocha “Sztuka wyboru akcji” znajduje się mały test na określenie typu osobowości inwestora. Jednak moim zdaniem jest to dopiero początek samooceny. Van K. Tharp, psycholog i autor licznych książek o inwestowaniu przebadał i opisał profile osobowościowe ponad 4000 traderów, po czym wyodrębnił cechy osób osiągających najlepsze wyniki na giełdzie. Jeśli ktoś ma nadmiar “zielonych” banknotów może zapisać się na szkolenia w USA. Tharp twierdzi, że można nauczyć się cech dobrego inwestora na jego wykładach.

Inną interesującą pozycją książkową dla graczy giełdowych – spekulantów są “Wspomnienia gracza giełdowego”. Książka opisuje legendarnego spekulanta z początku XX wieku Jessego Livemore’a, który zaczynał w wieku 14 lat, po ucieczce z domu. Potem kilkarotnie zarabiał i tracił miliony dolarów. Był zwolennikiem gry z trendem i ucinania strat. Po przeczytaniu okazuje się, że technika poszła do przodu, popularność giełd trafiła pod strzechy, a rozterki psychologiczne pozostały takie same. Chciwość i strach rządzą rynkami.

Curtis Faith ciekawie podejmuje temat psychologii i intuicji w grze giełdowej: “Spekulacja intuicyjna”. Książka przekonuje, iż doświadczony inwestor może polepszyć swe wyniki inwestycyjne posługując się nie tylko systemem, ale i intuicją.

Inwestować można na kilka sposobów, zależnie od charakteru, temperamentu, ilości wolnego czasu, umiejętności, predyspozycji i systemu transakcyjnego który stosujemy. Najpopularniejsza jest gra na giełdzie, czyli sprzedawanie i kupowanie akcji co kilka dni, kierując się komunikatami ze spółki i otoczenia makroekonomicznego.

Innym sposobem jest prognoza długoterminowych perspektyw spółek akcyjnych, odczekanie aż wybrane przez nas akcje będą tanie fundamentalnie, dokonanie zakupu, potem kilkuletni okres bezczynności, wreszcie – realizacja zysków.

Gracze mający dużo wolnego czasu i preferujący analizę techniczna pewnie wybiorą tzw. daytrading czyli wielokrotne kupno i sprzedaż akcji na tej samej sesji giełdowej.

Istotna, z punktu widzenia ryzyka i przyszłych zysków, jest też decyzja, czy inwestujemy tylko w jedną spółkę, wierząc, że przyniesie nam ogromne zyski, czy też rozpraszamy (dywersyfikujemy) portfel kupując kilka firm. Ryzyko wówczas jest znacznie mniejsze, bo straty na jednej spólce może z nawiązką pokryć zysk innych składników naszego portfela.

Psychologia inwestora giełdowego jest ważnym czynnikiem procesu inwestowania. Zwłasza dla krótkoterminowych graczy, ciągła walka chciwości ze strachem, jeśli nie jest kontrolowana przez racjonalnie podejmowane decyzje, może prowadzić do błędów inwestycyjnych. Pewną pomocą w uświadomieniu sobie problemów z naszą psychiką mogą być dwie książki, których autorami są: Pring i Nofsinger, a które mają ten sam tytuł: “Psychologia inwestowania”.

Długo czekałem na książkę o psychologii inwestora, skierowaną do inwestorów długoterminowych. Teraz z całą odpowiedzialnością mogę polecić pozycję “Najważniejsza rzecz” Howarda Marksa. Jeżeli coś może podbudować psychologiczne aspekty inwestowania wg Warrebna Buffetta czy Benjamina Grahama, to jest nią niewątpliwie ta książka.

W dzisiejszych czasach korzystnie jest inwestować przez internet. Prowizje od transakcji są małe, nie trzeba afiszować się ze swoimi pieniędzmi w banku, nie traci się czasu. Wybór brokerów internetowych jest duży – najlepiej mieć rachunek z możliwością składania zleceń przez telefon, bo awarie jednak się zdarzają. Jak wybrać biuro maklerskie? – Można skorzystać z rankingu biur maklerskich, porównującego niektóre usługi. Inwestowanie przez internet najczęściej daje możliwości zakupu spółek również na rynku pierwotnym oraz możliwość lokowania nadwyżek finansowych w funduszach inwestycyjnych, obligacjach lub na overnight’ach.

Postępując racjonalnie, należy przygotować się do inwestowania. Warto przeczytać kilka książek o inwestowaniu i strategiach giełdowych, aby zarabiać na rynku w sposób świadomy. Wiedza nie jest gwarancją sukcesu na giełdzie, ale inwestowanie bez wiedzy przypomina ruletkę. Aby zarabiać na giełdzie musimy pogodzić się z tym, że nie wszystkie nasze transakcje będą zyskowne – nieraz zamkniemy pozycję ze stratą. Naszym celem nie jest posiadanie racji. Nasz cel to zarabianie pieniędzy.

Jak ważna jest psychologia inwestowania?

Wykorzystywanie strategii inwestycyjnych może w znaczący sposób pomóc Ci zawierać lepsze transakcje, jednak jest to tylko jeden z elementów niezbędnych do osiągnięcia pełnego sukcesu na rynku forex. Znany psycholog oraz inwestor giełdowy Alexander Elder napisał w swojej książce „Zawód – inwestor giełdowy” następujące słowa:

„Każdy inwestor sukcesu musi wiedzieć, że trzy podstawowe elementy gry na giełdzie to: solidna konstrukcja psychiczna, logiczny system inwestycyjny i dobry plan zarządzania pieniędzmi

Pierwszy z tych elementów jest przedmiotem niniejszego wpisu. Niżej opiszemy, jakie emocje najczęściej pojawiają się podczas inwestowania i jak sobie z nimi radzić. Pojawi się opis, który na pewno będziesz mógł dopasować do samego siebie, co będzie świadczyło tylko o tym, jak bardzo uniwersalne są emocje i cała psychologia inwestowania, szczególnie na rynku Forex.

Drugi element, czyli system inwestycyjny musisz stworzyć sobie sam bazując na tym, jakim typem inwestora jesteś i ile czasu zamierzać poświęcić na codzienne inwestycje.

Ostatni element to plan zarządzania kapitałem. Został on opisany w osobnym wpisie, dlatego zachęcamy Cię do przeczytania informacji tam zawartych. Ale wracając do tematu…

Jak ważna jest psychologia inwestowania?

Żeby zrozumieć jak ważna jest psychologia inwestowania w osiągnięciu sukcesu na giełdzie, przypomnij sobie, co czułeś po ostatniej udanej transakcji? Jakie emocje Ci towarzyszyły? Euforia? Czułeś się wtedy niezwyciężony? A co czułeś po ostatniej nieudanej transakcji? Przygnębienie? Bezsilność? Każdy człowiek, podejmując decyzje inwestycyjne, jest pod wpływem silnych emocji. Widać to szczególnie w przypadku młodszych stażem inwestorów. Jak często pod wpływem emocji tracimy wypracowany zysk? Jak często z chęci odegrania się tracimy jeszcze więcej? Jakie błędy najczęściej popełniamy i jak z nimi walczyć? Czytaj dalej…

Błąd nr 1 – Naginanie reguł strategii

Porzucanie sztywnych reguł systemu inwestycyjnego jest jednym z najczęściej popełnianych przez inwestorów błędów. System Ci mówi – nie wchodź, a Ty wchodzisz.

Pamiętasz jak to było po ostatniej serii udanych transakcji? Euforia i poczucie bycia niepokonanym sprawiły, że pozwoliłeś sobie wejść na rynek, chociaż sytuacja nie była dokładnie zgodna z założeniami strategii. Przecież jak ostatnio się udało to teraz też się uda. I jaki był skutek? Nie udało się i straciłeś 50% z wypracowanych zysków. W takim momencie pojawiają się zupełnie inne emocje – frustracja i chęć jak najszybszego rewanżu. Kto by czekał na kolejny sygnał strategii – najważniejszy jest rewanż. Jakie jest rozwiązanie tego typu problemów? Uświadomienie sobie występowania takich sytuacji oraz prowadzenie dziennika transakcji. Dokładny opis powodów wejścia oraz wyjścia z rynku, jak również swojego stanu emocjonalnego jest najlepszym sposobem na eliminację głupich zachowań oraz ciągłe doskonalenie elementu naszej gry, który nazywamy psychologią inwestowania. Dodatkowo, należy uświadomić sobie, że za wszystkie swoje porażki i sukcesy my sami ponosimy całą odpowiedzialność.

Błąd nr 2 – Traktowanie inwestowania jako rozrywki

Istnieje na rynku dość pokaźna grupa inwestorów, która inwestuje tylko po to, żeby poczuć dreszczyk emocji. Cechuje ich impulsywność oraz żyłka hazardzisty. Jeśli stwierdzisz u siebie takie objawy i nadal chcesz grać, żeby zarabiać, jak najszybciej zmień swoje podejście. W przeciwnym wypadku Twoje inwestycje to będzie tylko kosztowne hobby.

Błąd nr 3 – Nierealne oczekiwania

Kiedy znajomy w pracy oznajmi Ci, że planuje wygrać kolejne wybory prezydenckie, które odbędą się za trzy miesiące, natychmiast stwierdzisz, że ma nierealne oczekiwania. W przypadku inwestowania określenie, które oczekiwania są nierealne nie jest już takie proste. Ile razy stwierdziłeś, że w przyszłym roku osiągniesz stopę zwrotu 100% lub, że będziesz się utrzymywał z gry na giełdzie posiadając kapitał w wysokości 2000zł? Przedstawione powyżej sytuacje to oczywiście skrajne i przejaskrawione przykłady, jednak w pełni pokazują one jak łatwo popełnić opisywany błąd.

Błąd nr 4 – Nie wyciąganie wniosków z własnych błędów

Inwestor, który nie wyciąga wniosków z własnych błędów, za które zapłacił stratą, nie ma szans na sukces w długim terminie. Najprostszym i najskuteczniejszym narzędziem do analizy własnych błędów jest dziennik transakcji. Większość inwestorów nie prowadzi dziennika, ponieważ szkoda im na to czasu. To prawda, że analizowanie własnych zachowań może być nawet bardziej czasochłonne od analizy samego rynku, jednak z pewnością te czynności przyniosą oczekiwane rezultaty w przyszłości.

Reasumując, przeanalizuj swoją historię inwestycyjną, postaraj się zidentyfikować błędy, które zostały opisane, a następnie konsekwentnie je eliminuj. Staraj się również poszerzać swoją wiedzę o strategiach inwestycyjnych lub wypracuj własny system aby był zgodny z twoją naturą. 

Rynkami rządzą emocje

  • KONTROLOWANIE WŁASNYCH EMOCJI I UMIEJĘTNOŚĆ SAMODZIELNEGO MYŚLENIA,
  • CAŁKOWITY OBIEKTYWIZM, BEZSTRONNOŚĆ = POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA I PEWNOŚĆ SIEBIE
  • ZAAKCEPTOWANIE SŁABOŚCI I USTALENIE SPOSOBU ICH POKONANIA
  • ZAUFANIE DO WLASNYCH DECYZJI
  • DECYZJE OPARTE NA INSTYNKTACH PROWADZĄ DO KLĘSKI (łatwe uleganie emocjom – strach i chciwość)
  • TOLERANCJA RYZYKA
  • SENTYMENTALIZM, NADZIEJA = STRATA
  • CIERPLIWOŚĆ, ZAANGAŻOWANIE

Najczęstsze emocje towarzyszące inwestowaniu

Strach – obawa przed stratą, obawa by nie przegapić okazji, niepokojące wiadomości z zewnątrz wywołują poczucie strachu, uczucie strachu jest zaraźliwe, jednostki zachowują w pamięci wszystkie swoje przeszłe obawy ( jest to złożone uczucie które przybiera wiele postaci: obawa przerażenie popłoch, panika, kiedy strach znajduje swobodne ujście to zwykle łączy się z innymi negatywnymi emocjami tj. wrogość, nienawiść, gniew i chęć rewanżu . w ten sposób osiąga jeszcze większą destrukcyjną siłę.

Chciwość ( wynika z kombinacji nadmiernej pewności siebie i pragnienia osiągnięcia zysków w jak najkrótszym czasie), pokusa szybkich zysków ( większy stres mniejszy obiektywizm), piramidowanie ( przy otwartej stratnej pozycji otwieranie nowych pozycji na tym samym rynku w nadziei na odwrócenie tendencji), chciwość tylko kontrolowana ( trzeba być „chciwym” by osiągnąć sukces), rynkomania ( potrzeba posiadania otwartych pozycji), taśmomania ( niemożność oderwania wzroku od otwartej pozycji).

Nadzieja jest kolejną przeszkodą w skutecznym inwestowaniu. Mimo to, że czujemy się z nią dobrze, kierowanie się nadzieją prowadzi zazwyczaj do jednego, negatywnego w skutkach zakończenia. Otwarta transakcja zamiast zostać zamknięta w wyznaczonym przez nas miejscu, przetrzymywana jest dalej. Przesuwanie zleceń ograniczających stratę w nadziei, że rynek się odwróci może niekiedy się opłacić. Jendak praktyka pokazuje, że wystarczy, że raz poprowadzimy taką pozycję za daleko, a na rachunku pojawi się duża strata,którą ciężko będzie odrobić. Rozwiązaniem na takie zachowanie jest bezwzględny zakaz przesuwania zleceń Stop Loss w kierunku straty oraz ewentualne ponowne otwarcie transakcji po przemyśleniu sytuacji.

Chociaż opracowanie planu inwestycyjnego jest fundamentem, nie można osiągnąć sukcesu na giełdzie bez umiejętności pokonywania barier emocjonalnych, ignorowania opinii innych i grania „w przeciwnym kierunku”, rozpoznania i uwolnienia się od mitów i złudzeń, uniezależnić się od „ekspertów” obiecujących zysków. Znajomość psychologii inwestowania jest dobrym sposobem na osiąganie regularnych zysków ze spekulacji.

Przedstawiamy sposoby uniknięcia tych pułapek, zasady umiejętnej współpracy z brokerami i doradcami. Opisujemy cechy, które odróżniają wyróżniających się inwestorów od reszty „tłumu rynkowego”. Liczne wskazówki i wnioski wyciągnięte z doświadczeń wielu znanych inwestorów, takich jak Jesse Livermore, Warren Buffett i Bernard Baruch, mogą być nieocenioną pomocą w osiągnięciu sukcesu na giełdzie lub rynku walutowym.

Psychologia inwestycyjna i jej 3 najważniejsze zasady

Psychologia inwestycyjna to bez wątpienia najtrudniejszy element strategii inwestycyjnej, którego musi się nauczyć każdy inwestor aspirujący do osiągania długofalowych zysków na rynkach finansowych.

Niestety nauka psychologii inwestycyjnej przychodzi z trudem i wymaga czasu oraz przeznaczenia na naukę choćby niewielkiego, realnego kapitału.

Spróbujmy przyjrzeć się najpopularniejszym błędom inwestycyjnym dotyczącym psychologii inwestycyjnej.

UŚREDNIANIE

To błąd pojawiający się gdy po otwarciu transakcji rynek nie porusza się w zakładanym przez nas kierunku, a my zamiast zamknąć stratną pozycję, otwieramy kolejną w tym samym kierunku licząc na to, że rynek zmieni kierunek.

BŁĄD KOTWICZENIA

Kotwiczenie to zjawisko podejmowania decyzji na podstawie nieistotnych informacji. Kiedy spotykamy się z niepewnością, mamy skłonność do chwytania się nieistotnych informacji jak tonący brzytwy.

NADZIEJA

Rozumiana jako nadzieja na to, że „rynek niżej spaść nie może”, „wyżej już nie wzrośnie”, „na pewno się odwróci”. Wchodzi w drogę realizmowi gdy opieramy się na niej zamiast na kompleksowej analizie rynku.

EFEKTY PEWNOŚCI

Mamy z nim do czynienia gdy dokonujemy wyborów preferując pewne zyski, nawet jeśli zysk ze scenariusz bardziej ryzykownego jest wyższy. Ma to miejsce np. w przypadku krótkich TP.

EFEKT ODBICIA

Ma miejsce gdy mając wybór między dwoma scenariuszami straty wybieramy większą ze względu na to, że jej prawdopodobieństwo jest mniejsze. Szczególnie widoczne w przypadku długich Stop Lossów.

Psychologia inwestowania na Forex

Forex– to rynem, który wymaga od inwestora sporej wiedzy z zakresu rynków finansowych,znajomości analizy technicznej, danych makroekonomicznych i ich wpływu na kursy par walutowych. Jednak to nie jest wszystko co potrzebne do tego aby odnosić sukcesy na tej płaszczyźnie. To paradoks ale na giełdzie o tym czy będziemy w końcowej fazie zarabiać decyduje psychologia inwestowania czyli kontrola własnych emocji i umiejętność trzymania się zasad.

Według niektórych badań ten czynnik w 70% decyduje o sukcesie na giełzie. Znajomość podstawowych pojęć takich jak psychologia inwestowania jest niezbędna do osiągnięcia sukcesu zarówno na rynku Forex jak i na Giełdzie. Wszystkiemu co kręci się wokół pieniędzy towarzyszą emocje i nie od dziś doskonale wiadomo, że nie są one dobrym doradcą. Kiedy zarabiamy dokonując trafnych transakcji są to emocje pozytywnekiedy tracimy występują emocje negatywne.

Tego rodzaju napięcia towarzyszą każdemu inwestorowi handlującemu na giełdzie jednak ten, który potrafi nad nimi zapanować i nie podejmuje decyzji pod wpływem impulsu jest osobą, która jest dużo bardziej skuteczna. Aby być bardziej efektywnym graczem potrzebna jest nie wątpliwie znajomość psychologii i studzenia własnych emocji, bo “handel powinien być nudny”. Chodzi tu zarówno o psychologię tłumu, aby zrozumieć, co mogło mieć wpływ na zmianę ceny instrumentu, dlaczego kurs poszedł w tę a nie inną stronę. Ale również o psychologię inwestora aby zrozumieć dlaczego podejmuje takie a nie inne decyzje inwestycyjne i czy potrafi to kontrolować.

3 zasady Psychologii Inwestycyjnej, dzięki którym przetrwasz na forexie

Rynek walutowy, czyli z ang. rynek forex, to najbardziej płynny i zarazem najbardziej zmienny rynek finansowy świata. Te cechy sprawiają, że daje on szansę na szybkie i bardzo duże zarobki, ale zarazem sprawiają, że niedoświadczony inwestor może w mgnieniu oka stracić cały swój kapitał. Wiele osób na co dzień związanych z finansami zadaje sobie zatem pytanie jak zarabiać na rynku walutowym i czy w ogóle jest to możliwe?

Punktem centralnym koncepcji zarabiania na zmienności kursów walut jest strategia inwestycyjna, którą każdy inwestor musi dla siebie stworzyć. W jej skład wchodzą:

Duża część osób próbujących swoich sił na rynku walutowym popełnia błąd przesadnego skupiania się na dwóch pierwszych punktach powyższej listy bagatelizując jednocześnie ostatni z nich. Tymczasem okazuje się, że to właśnie psychologia inwestycyjna jest kluczowym obszarem wiedzy oraz umiejętności, które są w stanie w długim terminie zapewnić nam przetrwanie na rynku forex.  O ile możliwe jest, że osoba z mocną psychiką i żelazna dyscypliną będzie zarabiać bez wykształcenia skomplikowanej strategii, o tyle na pewno osoba z choćby najbardziej skomplikowaną metodą inwestycyjną, ale nie stosująca zasad psychologii inwestycyjnej nie będzie w stanie utrzymać się na powierzchni w inwestycyjnym oceanie.

Charakterystyczne jest, że inwestorzy poszukują „Świętego Graala” inwestycji w koncepcjach niezwykle złożonych, tymczasem de facto to co najważniejsze ukryte jest w kilku prostych zasadach. Są to przy tym zasady stricte związane z naszym podejściem do rynku, a nie z niczym innym. Spojrzymy na nie kolejno poniżej.

#1 STOP LOSSY, STOP LOSSY, STOP LOSSY…

Zapewne pomyślałeś teraz: o matko, kolejny nudny artykuł, który znów mówi to samo – używaj Stop Lossów. Tak to prawda, znów wracamy do tego samego. Ile razy było to już mówione na przeróżnych szkoleniach ? Setki. Ilu inwestorów aktywnie i mądrze korzysta ze Stop Lossów? Niewielu. Taka jest smutna prawda.

Dlaczego tak się dzieje, że inwestorzy bagatelizują to zalecenie, które de facto jest najważniejsze? Naprawdę trudno odpowiedzieć na to pytanie. Tak jednak jest. Prawdopodobnie ma to jakiś związek z psychologią inwestycyjną i kilkoma popularnymi błędami, takimi jak:

  • zbytnia pewność siebie
  • inwestowanie w oparciu o intuicję
  • syndrom „niżej spaść nie może”
  • skłonność do hazardu
  • niedokładność
  • brak strategii

Niezależenie od tego, z którym z powyższych przypadków mamy do czynienia prawda jest taka, że jeśli mielibyśmy wskazać jeden jedyny błąd, który z całą pewnością doprowadzi nas do strat to jest nim właśnie brak Stop Lossów.

Dlaczego w ogóle mielibyśmy ustawiać Stop Loss? Wyobraź sobie następującą sytuację: posiadasz strategię o skuteczności 25% (tzn. jedna transakcja na 4 jest zyskowna). Tak skuteczność jest zupełnie normalna, cechuje się nią olbrzymia ilość strategii dostępnych na rynku i mówiąc szczerze uzyskanie większej skuteczności raczej nie wchodzi w grę w przypadku początkującego inwestora. Zatem:

  1. Transakcja = strata
  2. Transakcja = strata
  3. Transakcja = strata
  4. Transakcja = zysk

Widzisz już dokąd zmierzamy? Myślę, że wniosek jest prosty – jak nieduże muszą być pojedyncze straty, aby jeden zysk pokrył je wszystkie i dał Ci zarobić? Po pierwsze muszą być jasno określone. Nie mogą to być przypadkowe stary, raz większe raz mniejsze. Po drugie muszą być jak najmniejsze możliwe. Zalecamy stosowanie Stop Lossa na poziomie 1% kapitały zgromadzonego na rachunku.

O tym jak ustawiać Stop Loss można by napisać książkę albo spędzić godziny na szkoleniach o tej tematyce, natomiast jedno jest pewne: Stop Loss musi być zawsze i bezwzględnie przy każdej transakcji.

Możemy wymienić tutaj kilka podstawowych zasad dotyczących ustawiania zleceń obronnych (więcej na ten temat w artykule: Jak ustawiać Stop Loss):

  1. Ustawiaj SL przed otwarciem transakcji
  2. Ustal jasną metodę ustawiania SL
  3. Przestawiaj SL na Break Even
  4. Określaj stosunek zysk/ryzyko
  5. Korzystaj ze SL czasowego

Wiem, że się powtarzamy, ale uwierz w to: bez Stop Lossów w długim terminie będziesz tracił pieniądze. Naprawdę.

#2 TRADE WHAT YOU SEE, NOT WHAT YOU THINK

Właście w tym miejscu moglibyśmy zakończyć ten artykuł. Zasada #1 i #2 to właściwie wszystko czego potrzebujesz jeśli chodzi o prawidłowe nastawienie do rynków. Co oznacza „trade what you see, not what you think”? W luźnym tłumaczeniu z języka angielskiego oznacza to „handluj w oparciu o to co widzisz, a nie o to co myślisz/co Ci się wydaje”. Czy osiągnięcie sukcesu na rynku może być tak proste? Zdecydowanie tak!

Co mamy na myśli mówiąc, że nie należy „handlować w oparciu o to co myślisz”? Aby móc odpowiedzieć na to pytanie wystarczy zadać grupie inwestorów pytanie o to co się stanie w najbliższym czasie z danym rynkiem finansowym i dlaczego. Odpowiedzi jakie dostaniemy to:

  • niżej to już spaść nie może
  • na pewno nie pójdzie wyżej
  • wiem, że niżej nie spadnie
  • czuje, że tak będzie
  • intuicja mówi mi, że będzie rosło
  • niemożliwe, żeby dalej rosło
  • słyszałem, że ma rosnąć
  • kolega powiedział mi, że spadnie
  • w telewizji powiedzieli, że będzie dalej rosło

I tak w nieskończoność… Rozumiesz co chcemy powiedzieć? Zwróć uwagę, że w większości wypadków inwestorzy opierają swoje decyzje na domysłach, przeczuciach, absurdalnych argumentach, które nie mają żadnego związku z rynkiem. Do czego zmierzamy? Chcemy wykazać, że takie podejście do rynku jest niepoważne i nie różni się znacząco od kasyna czy innych form hazardu, w związku z czym musi prowadzić nieuchronnie do strat.

Jakie jest rozwiązanie tego problemu? W naszym mniemaniu jedno i tyko jedno: zbuduj solidną strategię inwestycyjną opartą na rzetelnym podejściu do rynku. Mając strategię opartą zarówno o zrozumienie mechanizmów ekonomicznych rządzących globalną gospodarką jak i mechaniki rynku, która powoduje ruch cen na wykresie i sprawia, że możemy je odczytywać przy pomocy analizy technicznej będziesz zupełnie inaczej patrzył na rynek. Na czym będzie polegał Twój codzienny trading:

  • masz określoną i spisaną strategię inwestycyjną
  • wiesz, jakiego układu na wykresie poszukujesz, w oparciu o który będziesz zawierał transakcję
  • siadasz przy komputerze, sprawdzasz kalendarze makroekonomiczny i czekasz na dogodny moment do otwarcia transakcji
  • zlecenie otwierasz tylko i wyłącznie w momencie pojawienia się na wykresie interesującego Cię układu

Nie snujesz przy tym domysłów. Nie wróżysz z fusów. Nie odwołujesz się do intuicji. Działasz jak automat. Handlujesz tylko w oparciu o to co zobaczysz na wykresie, a nie o cokolwiek innego. W ten sposób, w połączeniu z jasnymi zasadami dotyczącymi Stop Lossów, uzyskujesz automatyzację Twoich zachowań konieczną do walki z burzliwym i chaotycznym rynkiem walutowym.

#3 KIS

Czy wszystko powyższe znaczy, że musisz skonstruować niezwykle skomplikowaną i złożoną strategię inwestycyjną? Czy masz opierać się na nikomu nieznanych metodach inwestycyjnych? Absolutnie nie! Ostatnia zasada oznacza Keep It Simple (z ang. utrzymaj wszystkie założenia możliwie jak najprostsze, od pierwszych liter oryginału: KIS).

Zasada ta mówi o tym, żeby przesadnie nie komplikować swoich analiz, swojej strategii czy metody podejmowania decyzji inwestycyjnych. Oczywiście sam musisz wyczuć, czy nie popadasz w zbytnie zagmatwanie. Jest jasne, że nie będziesz opierał się jedynie na jednym elemencie w trakcie inwestycji, ale np. korzystanie z 5 oscylatorów naraz jest chyba lekką przesadą, prawda?

PODSUMOWANIE

Czy przedstawione tutaj zasady są inwestycyjnym „Świętym Graalem”? Na pewno nie. Czy bez nich osiągniesz sukces na rynku? Również na pewno nie.

Nie chcemy przez to powiedzieć, że te trzy proste zasady są wszystkim czego potrzebujesz by zarabiać. Wręcz przeciwnie, powinieneś zacząć od budowy strategii, dogłębnej edukacji, pracy z wykresami. Nasze trzy zasady są klamrą spinającą całą wiedzą, którą musisz posiąść, bądź którą już posiadasz. Są swoistym punktem odniesienie, do którego należy wracać raz po raz aby pamiętać co jest w inwestycjach najważniejsze.

Radzenie sobie z emocjami

Często największym przeciwnikiem podczas inwestowania nie jest rynek, ale ty sam. Kiedy inwestujesz, czynniki takie jak chciwość i strach często ograniczają potencjalne zyski z transakcji korzystały i po przeciwnej stronie mogą spowodować większe straty, niż to konieczne lub zamienić potencjalnie zyskowne transakcje na transakcje przynoszące straty.

Wszyscy inwestorzy (odnoszący sukcesy czy też nie) może potwierdzać trzymanie się stratnych transakcji o wiele za długo, a powodem tej decyzji jest nic innego jak „nadzieja”, że znów im się poszczęści. Podejście to znane jest jako nadmierna chciwość.

Także strach przed przedwczesnym zyskiem lub zamknięcie transakcji przy małej stracie, kiedy mogą być potencjalnie opłacalne jest również kolejną emocjonalną reakcją, nad którą trzeba popracować. Dobrzy inwestorzy ściśle trzymają się kompletnego planu inwestycyjnego, który łączy zarządzanie pieniędzmi i ryzykiem, zasady wejścia i wyjścia i nie pozwalają oni na to, by emocje miały jakikolwiek wpływ na ich transakcje.

Kiedy Zmieniam Konto Demo Na Konto Live?

Pytanie o możliwość przejścia z konta Demo na konto Live często pada z ust nowych inwestorów. Najważniejsze jest to, że masz ustaloną strategię, kiedy już przekonałeś się do niej lub kilku innych, które wypróbowałeś i zachęciło cię to do przejścia na rachunek Live.

Chociaż to dobrze, że konta typu demo i „zabawkowe pieniądze” służą nam do nauki, zbyt często obojętność emocjonalna wobec stratnych transakcji przy „zabawkowych środkach” nigdy nie wyostrzy naszych zmysłów na tyle, byśmy mogli pozamykać transakcje przynoszące nam straty. Zbyt często bowiem, użytkownicy rachunku demo tracą swoje środki i ciągle wpłacają ogromne kwoty. W rzeczywistości jednak, dla większości ludzi niezwykle trudne jest zastąpienie 100,000 dolarów, ot tak.

Kiedy poczujesz, że względnie poznałeś strategię i zapanujesz nad obawami co do inwestowania, możesz spróbować swoich sił na rachunku rzeczywistym, z realnymi środkami finansowymi i oczekiwać równie realnego zysku.