Budżet bez deficytu

285

Budżet 2020 ma być zbilansowany. Po raz pierwszy od ponad 30 lat nie będzie deficytu

W 2020 r. Dochody budżetowe mają wynieść 429,5 mld zł i takie same wydatki. Tak ambitne założenia rząd zapisał w projekcie budżetu na przyszły rok. Wygląda więc na to, że po raz pierwszy od wielu lat będziemy mieli budżet bez deficytu. Warto przypomnieć, że w ostatnich latach, choć spadł, oszacowano go na miliardy złotych. Gdy jesienią 2015 r. PiS przejął władzę od koalicji PO-PSL, deficyt budżetowy wyniósł 50 mld zł.

Rząd zakłada, że ​​brak deficytu będzie wynikał nie tylko z dobrej sytuacji gospodarczej i uszczelnienia systemu podatkowego. Budżet przewiduje duże zastrzyki pieniędzy ze względu na jednorazową „opłatę transformacyjną” związaną ze zmianami OFE (9,7 mld w 2020 r.), Sprzedaż uprawnień do emisji CO2 (ok. 5 mld zł) i sprzedaż uprawnień 5G za 3,5 zł miliard Projekt przewiduje roczny wzrost PKB o 3,7% i inflację o 2,5%. Tegoroczny wzrost PKB szacowany jest na 4,5%.

Premier Mateusz Morawiecki, przedstawiając założenia przyjęte przez rząd, zauważył, że choć „panują trudne czasy makroekonomiczne”. Ale jego zdaniem projekt zrównoważonego budżetu „zapewni, że Polska jest na dobrej drodze ekonomicznej, że państwo polskie prowadzi odpowiedzialną politykę gospodarczą”.

Przełomowy budżet?

Po 1989 r. Deficyt budżetowy pojawiał się regularnie pod koniec boomu gospodarczego. Pod koniec lat 90. osiągnął 2,1 procent. PKB, ale w 2007 r., Tuż przed wybuchem światowego kryzysu finansowego, wyniósł 1,8 proc. PKB Warto pamiętać, że sytuacja gospodarcza w naszym kraju trwa nieprzerwanie od 2012 r. – od tego czasu polska gospodarka zawsze była w opałach. Dalsza poprawa stanu finansów publicznych była możliwa w tym roku dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego. Rząd odnosi sukcesy w walce z karuzelami VAT i ograniczaniu „szarej strefy” gospodarki, co powoduje duży zastrzyk pieniędzy do budżetu PIT i CIT.

Trudno dziś powiedzieć, w jakim stopniu dalsze uszczelnienie systemu podatkowego wpłynie na wyższe przychody budżetowe w 2020 r. Nie wszyscy ekonomiści podzielają optymizm rządu, co sugeruje, że Polska wchodzi już w fazę spowolnienia gospodarczego, które jest wynikiem Wojny handlowe USA z Chinami i krajami UE. Z tego powodu wzrost gospodarczy w 2020 r. Może wynosić zaledwie 3,7 proc. W 2018 r. Osiągnął rekordowy poziom 5,1%.

Wydatki społeczne bez wpływu na budżet

Jak zapewniał Mateusz Morawiecki, w 2020 r. Dług publiczny w relacji do PKB ma spaść, a wydatki na cele społeczne zostaną utrzymane – wyniosą 66 mld zł – w tym program 500+, emerytury dla seniorów lub dodatkowe 500 zł dla osoby niepełnosprawne, które nie są uprawnione do emerytury.

Premier zapewnił również, że rząd nie planuje wprowadzenia tzw. Testu przedsiębiorcy, który miałby wskazywać osoby samozatrudnione, które pracują w podobnych warunkach jak osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Mateusz Morawiecki zapowiedział utrzymanie wydatków na obronę i przekroczenie wydatków na opiekę zdrowotną o 5%. PKB Kiedy spada bezrobocie, rosną płace, a firmy osiągają zyski, budżet państwa pobiera więcej podatków i składek na ubezpieczenie społeczne. Dobre czasy zmniejszają wydatki na zasiłki dla bezrobotnych.

Zdaniem Ministra Finansów, Inwestycji i Rozwoju Jerzego Kwiecińskiego budżet na przyszły rok został skonstruowany zgodnie z „konserwatywnymi założeniami”.

  • Zdajemy sobie sprawę, że obecnie jesteśmy. Zbudowaliśmy odpowiedni budżet, biorąc pod uwagę to, co dzieje się na świecie – podsumował Jerzy Kwieciński.