Przegląd dnia rynków finansowych

1161

Pierwszy tydzień października, jak to ma miejsce każdego miesiąca, upłynie pod znakiem publikacji indeksów PMI obrazujących koniunkturę w sektorze przemysłowym i usługowym od Azji, przez Europę, aż po USA. Analogicznych indeksów ISM dla amerykańskiej gospodarki. I przede wszystkim serii danych z rynku pracy w USA (w tym raportu nt. zatrudnienia w sektorze pozarolniczym). Zwieńczeniem tygodnia będzie zaś niedzielna, już druga, debata Clinton-Trump. Tego ostatniego wydarzenia nie należy w żaden sposób ignorować. Kampania przed wyborami prezydenckimi w USA wchodzi w decydującą fazę i w październiku polityka będzie jednym z kluczowych rynkowych tematów.

 WALUTY: Na rynku eurodolar wciąż niewiele sie dzieje. Pomimo podejmowanych prób para ta pozostaje w wąskiej konsolidacji, której osią są obecnie testowane okolice 1,1220. Patrząc na EUR/USD z nieco dłuższej perspektywy mamy do czynienia z rysowaną od połowy sierpnia formacją trójkąta w ramach której z każdym tygodniem amplituda wahań się zawęża. W tym tygodniu dla EUR/USD kluczowe będą najpierw indeksy PMI (ISM), a w drugiej jego połowie dane z rynku pracy w USA (ADP, NFP). Wszystkie te raporty będą interpretowane w kontekście przyszłych działań banków centralnych.

GIEŁDY: Poniedziałek jest dniem wolnym w Niemczech (Święto Zjednoczenia Niemiec), przez co giełda we Frankfurcie nie pracuje. Warto jednak rzucić okiem na niemieckiego DAX-a, bo sytuacja na nim jest arcyciekawa. Piątkowy zwrot na akcjach Deutsche Banku, które najpierw potaniały z 10,87 EUR do 9,90 USD, żeby następnie na koniec dnia odbić do 11,57 USD (+6,4%) przyniósł podobną huśtawkę nastrojów na DAX-ie. Efekt jest taki, że indeks ten wykonał zwrot z 2-miesięcznych minimów, wzrósł o 1% do 105111 pkt. i wykreślił długą białą świecę na wykresie dziennym. To mocno popytowy układ. Dlatego obecnie szanse na zejście poniżej 10200 pkt. są małe. Rośnie natomiast prawdopodobieństwo wzrostów. Aczkolwiek wciąż jeszcze nie ma sygnałów kupna.

CUKIER: W piątek rano zwracaliśmy uwagę, że rozgrzany do czerwoności rynek cukru (ceny najwyższe od 4 lat) jest już na tyle rozgrzany, że opory zlokalizowane blisko 24 USD mogą stać się pretekstem do realizacji zysków. Tak też się stało. Rozpoczęła się korekta. Ceny wróciły poniżej 23 USD. Dopóki nie pojawią się pierwsze mocne sygnały przejmowanie inicjatywy przez podaż (np. spadek poniżej wsparcia na 21,78 USD) należy założyć, że zapoczątkowana w lutym br. tendencja wzrostowa będzie kontynuowana, a ceny cukru najpierw przełamią opory w okolicy 24 USD, żeby następnie poszybować ku oporowi na 26,26 USD.