Statystyki na temat rynku forex, fikcja czy smutna prawda?

970

Statystyki Komisji Nadzoru Finansowego od lat mówią, że około 80% aktywnych klientów brokerów na rynku forex ponosi straty. Wydaje się to bardzo dużo i oznacza, że jedynie dopiero co piąty inwestor zarabia. Jednak statystyki mają to do siebie, że bardzo uogólniają rzeczywistość. Ponadto KNF nie udostępnia danych dotyczących rynku terminowego oraz rynku akcji. Kilka lat temu KDPW opublikowała statystyki dotyczące rynku kontraktów futures i również okazało się, że spora część inwestorów traci. Wydaje się, że najłatwiej uderzyć w rynek, który jest najmniej znany i który może budzić największe niepokoje.

Może jednak coś jest na rzeczy? Z pewnością tak. Duża część inwestorów traci na rynkach finansowych, zarówno na rynku akcji, jak również na ryku forex. Zatem głównym problemem nie jest rodzaj rynku. Jest nim nieodpowiednie przygotowanie do inwestowania. Trading to taki sam biznes, jak każdy inny. Zadziwiające jest jak mało przygotowani decydujemy się rozpocząć przygodę z inwestowaniem, przygodę naprawdę trudną. Oczywiście dźwignia finansowa tylko może przyśpieszyć skalę ponoszonych strat.

Co powinniśmy zrobić, żeby zasilić szeregi tych 20%, którzy zarabiają na rynku? Przede wszystkim powinniśmy stworzyć plan, strategię inwestycyjną, która pozwoli w sposób uporządkowany poruszać się po rynkach. Musimy wybrać rynek, na którym będziemy działać, horyzont naszych inwestycji, musimy wiedzieć ile czasu możemy poświęcić na inwestowaniu w ciągu dnia, tygodnia etc. W końcu musimy założyć realne stopy zwrotu. Jeżeli założymy, że w ciągu pierwszego roku musimy podwoić, a nawet potroić nasz kapitał, to możemy niemiło się rozczarować na koniec tego okresu. Oczywiście również istotne jest przygotowanie merytoryczne. Trudno wyobrazić sobie prawnika, który nie zna kompletnie przepisów prawa.

Zobacz Nauka tradingu

„Nie od razu Kraków zbudowano”. Założenie realnej stopy zwrotu pozwoli nam ograniczyć ryzyko, gdyż nie będziemy mieli zbyt wygórowanych wymaganiach. Pozwoli nam spokojnie zdobywać doświadczenie, które jest kluczowe w tej profesji. W końcu pozwoli nam pracować nad własnymi słabościami. Nie od dziś wiadomo, że psychika tradera jest najważniejsza. Doświadczenie zdobyte podczas bardzo ostrożnego inwestowania można wykorzystać w późniejszym czasie, gdzie ryzyko powoli będziemy mogli zwiększać.

Jak oszacować stopę zwrotu? Można przykładowo prześledzić stopy zwrotu osiągane w funduszach inwestycyjnych, tych bardzo bezpiecznych inwestujących tylko w obligacje i tych bardziej agresywnych inwestujących w akcje czy instrumenty pochodne. Możemy nieco zwiększyć naszą stopę zwrotu w porównaniu ze stopami w funduszach, ze względu fakt, że chcemy osiągnąć dodatkową premię za wysiłki włożone w inwestowanie we własnym zakresie, a nie powierzenie tego innym.

Dobrym pomysłem jest również czerpanie z doświadczenia traderów, którzy już kilka lat działają na rynku. Wielu znanych traderów jest zapraszanych przez brokerów na prowadzenie szkoleń dla swoich klientów. W takiej sytuacji mamy obopólną korzyść. Klient może czerpać wiedzę od doświadczonego inwestora. Nie ma nic cenniejszego, niż wiedza praktyczna przekazana od osób, które zjadły zęby na rynkach. Broker może zaproponować ciekawą ofertę klientowi, a sami mentorzy mają dodatkowe źródło dochodu. Taki swoisty mentoring jest coraz popularniejszy i powinien przyczynić się do poprawy statystyk w naszym kraju. W Stanach co trzeci trader zarabia na rynku forex, myślę, że nasi rodzimy inwestorzy szybko dogonią kolegów za oceanu, którzy przecież mieli dużo więcej czasu na naukę kapitalizmu.